Rośliny leczniczeŻywokost lekarski na bolesne urazy

Żywokost lekarski na bolesne urazy

Żywokost Symphytum officinale był już od starożytności znaną i cenioną rośliną leczniczą. Świadczy o tym jego nazwa – zarówno polska, jak i łacińska. Wprowadzona jeszcze przez Dioskuridesa, pochodzi od greckiego symphio, czyli uzdrawiam. To świadczy o atencji starożytnego botanika i lekarza dla rośliny, dla jej walorów leczniczych. Te walory podkreśla także obecny w nazwie przymiotnik officinalelekarski. Polska nazwa żywokost związana jest z uzasadnionym przekonaniem, że preparaty z korzenia ułatwiają zrastanie się kości po złamaniu, są środkiem „żywiącym kość”.

Występuje

w całej Europie, z wyjątkiem jej północnych i południowych krańców. Pospolity jest także w Azji, gdzie zasięg jego występowania sięga wschodniej Syberii. W Polsce jest rośliną pospolitą, występującą nad brzegami wód, przy rowach oraz na podmokłych łąkach całego niżu i w regionach podgórskich.
Jest to roślina z rodziny szorstkolistnych Boraginaceae. Systematyczna przynależność oddaje jedną z cech charakterystycznych żywokostu: gęste i szorstkie w dotyku owłosienie liści i łodygi. Drugą cechą są ciemnofioletowe (rzadko białe) kwiaty o koronie dzwonkowatego kształtu i takimże kielichu kwiatowym.

Substancje lecznicze

kryją się przede wszystkim w grubym, rozgałęzionym korzeniu palowym, który osiąga długość do 80 cm. Do celów leczniczych wykopuje się korzenie roślin dwuletnich jesienią lub trzyletnich wiosną. Po oczyszczeniu z resztek nadziemnych, myje się je i suszy w suszarni, w temperaturze do 50°C. Otrzymuje się w ten sposób

korzeń żywokostu

Radix Symphyt i syn. Radix Consolidae

Ze względu na łatwość, z jaką wilgotnieje, przechowywać go należy w suchym miejscu. W bogatym składzie chemicznym korzenia wyróżnić możemy: alantoinę (5-ureido-hydantoinę) – 0,6-4,7%, śluz złożony z polisacharydów zbudowanych z glukozy i fruktozy (do 29%), garbniki, fenolokwasy (chlorogenowy, kawowy, litospermowy), asparaginę i inne aminokwasy, fitosterole, triterpeny oraz sole mineralne z dużą ilością krzemu.

Liczne zastosowania

Przez laików żywokost był traktowany jak pospolity chwast. Przez wtajemniczonych stosowany był od starożytności, prawie do końca wieku XX, w fitoterapii wielu schorzeń. Uważany był za doskonały środek leczniczy w gruźlicy płuc, ze względu na alantoinę, która przyspiesza regenerację tkanek i wzmaga leukocytozę. Zawarty w surowcu śluz pozwalał na zastosowanie przetworów z żywokostu w stanach zapalnych dróg oddechowych jako cenne mucilaginosum. Stosowano m.in. takie przetwory żywokostowe, jak decoctum vel maceratio Rad. Symphyti 10 %, Succus Symphyti recens czy Mel Consolidae.

Surowiec i jego wyciągi wywierają po podaniu doustnym korzystny wpływ na błony śluzowe żołądka i jelit, poprzez działanie ściągające, powlekające i regenerujące. Pod ich wpływem następuje zmniejszenie lub zahamowanie mikrokrwawień z uszkodzonych naczyń włosowatych przewodu pokarmowego oraz stanu zapalnego, ułatwienie bliznowacenia ubytków spowodowanych wrzodem trawiennym. Hamują również proces zanikowy błon śluzowych żołądka i jelit u osób w podeszłym wieku. Wykazano doświadczalnie, że pod wpływem wyciągów z żywokostu lekarskiego następuje zwiększenie liczby leukocytów obojętnochłonnych oraz pobudzenie mechanizmów obronnych, wyrażające się m.in. przyspieszonym wypełnianiem ubytków kostnych po złamaniach. Stosowanie żywokostu na skórę uszkodzoną ułatwia tworzenie się ziarniny we wszelkich ubytkach skórnych (rany, owrzodzenia troficzne) oraz naskórka. Wieloletnie obserwacje wykazały, że proces ten zależy w dużym stopniu, ale nie całkowicie od alantoiny, gdyż maści lub zasypki, zwierające jako główny składnik alantoinę, są z reguły mniej skuteczne niż wyciągi zawierające zespół związków obecnych w korzeniu Symphytum officinale. Dopiero cały zespół składników, występujących w roślinie i wykazujących synergistyczne działanie, wykazuje pełne spektrum i siłę działania.

Żywokost stosowany był w chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy, w nieżycie błon śluzowych przewodu pokarmowego, uszkodzeniach i mikrokrwawieniach spowodowanych toksycznymi związkami, np. lekami (salicylany) lub substancjami żrącymi.

Surowiec stosowano też w łagodnych nieżytach jamy ustnej, gardła i krtani, zwłaszcza u dzieci i młodzieży. Zewnętrznie stosowano miazgę, maści lub odwary z korzeni na oparzenia, odmrożenia, trudno gojące się rany, owrzodzenia żylakowe nóg, stany zapalne skóry i egzemy

Nie ma róży bez kolców…

Preparaty farmaceutyczne, zawierające korzeń żywokostu, były bardzo popularne, o czym świadczy powszechnie stosowany w Polsce syrop żywokostowy. Niestety, korzeń żywokostu, prócz wielu cennych substancji o właściwościach leczniczych, zawiera również alkaloidy pirolizydynowe. Są to pochodne pirolizydyny, a dokładniej necyny, biogenetycznie zaliczane do grupy ornityny. Ich pochodne cechują się wysoką reaktywnością, ze zdolnością do reakcji z grupami hydroksylowymi aminowymi czy merkaptowymi enzymów, hemoglobiny oraz zasad purynowych i pirymidynowych i ich nukleozydami. Skutkuje to powstawaniem adduktów, które powodują trwałe zmiany spirali DNA lub RNA, co przy braku działania mechanizmów naprawczych, związane jest z wysokim ryzykiem wystąpienia reakcji mutagennych i kancerogennych. Ponadto alkaloidy prizolizydynowe odznaczają się wysoką toksycznością, zwłaszcza w stosunku do wątroby, „fabryki chemicznej” organizmu ludzkiego. Długotrwałe ich podawanie powoduje stopniowe, na początku bezobjawowe, uszkodzenie miąższu wątroby, co manifestuje się powiększeniem hepatocytów, ogniskowymi zwłóknieniami, może prowadzić w konsekwencji do marskości organu. Uszkodzona wątroba jest podatna, przy wyłączeniu mechanizmów obronnych, na działanie mutagenne, co często prowadzi do zmian nowotworowych. Analogiczne uszkodzenia, powodowane przez alkaloidy pirolizydynowe, mogą rozwinąć się w płucach. Związki te występują w korzeniu żywokostu do 0,32%, ale ze względuna ich wysoką reaktywność, są bardzo niebezpieczne. Wśród alkaloidów obecnych w Symphytum radix wyróżniamy: symfytynę, echimidynę, laziokarpinę, likopsaminę, heliosupinę, echinatynę, intermedynę, 7-acetylointermedynę, symwirydynę i inne.

Ze względu na odkrycie obecności toksycznych alkaloidów, użycie wewnętrzne preparatów zawierających żywokost zostało zakazane w wielu krajach, także w Polsce.

Zewnętrznie 

korzeń żywokostu jest jednak wciąż powszechnie używany. Preparaty zwierające wyciągi z korzenia są z powodzeniem stosowane w leczeniu stłuczeń, stanów napięcia mięśniowego, zwichnięćinnych urazów. Znalazło to odzwierciedlenie w monografii ESCOP (European Scientific Cooperative on Phytotheraphy Monograph) dla korzenia żywokostu. Wskazaniami terapeutycznymi, popartymi badaniami klinicznymi, dla stosowania korzenia żywokostu i jego preparatów, są napięcie mięśniowe, kontuzje, stany zapalne kości (ostheoartritis – OA) oraz stany zapalne konkretnych kości, m.in. zapalenie nadkłykcia kości ramiennej (epicondylitis), czyli „łokieć tenisisty”. Innymi schorzeniami, w których rekomendowany jest Radix Symphyti,są stany zapalne ścięgien, kontuzje stawu kolanowego, choroby zwyrodnieniowe stawu kolanowego (gonartroza) oraz stany zapalne skóry. Kolejne badania kliniczne wykazały, że w leczeniu urazów kostki ekstrakt z korzenia żywokostu wykazywał aktywność nie gorszą od leków syntetycznych. Wśród innych składników, które kształtują profil działania terapeutycznego (farmakologicznego) surowca, wymienia się kwas rozmarynowy i śluzy. Warto więc korzystać z tych doniesień i z doświadczeń przodków, stosując zewnętrznie preparaty z korzenia żywokostu. Jest on pospolity i nawet samodzielne sporządzenie maceratu alkoholowego z leczniczego korzenia nie nastręcza trudności. Warto go „w razie czego” trzymać w domowej apteczce.

Autorzy

  • Prof. dr hab. Kazimierz Głowniak jest autorem ponad 150 oryginalnych prac twórczych i przeglądowych, współautorem kilku książek z fitochemii. Współtworzył obowiązującą Farmakopeę Polską. Członek naukowych towarzystw fitochemicznych polskich i międzynarodowych. Był kierownikiem Katedry Farmakognozji z Pracownią Roślin Leczniczych UM w Lublinie, obecnie pracuje w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.

  • Mgr farm. Jarosław Widelski ukończył Wydział Farmaceutyczny AM w Lublinie (2000). Jest pracownikiem Katedry Farmakognozji z Pracownią Roślin Leczniczych UM w Lublinie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polecane

Najnowsze

Więcej