BibliotekaOd WydawcyOd wydawcy - Panacea 38

Od wydawcy – Panacea 38

Stare polskie przysłowie mówi: Lepiej z mądrym stracić niż z głupim wzbogacić…

Promotorzy ustawowych zmian przekonująco zapowiadali uporządkowanie farmaceutycznego rynku, m.in. poprzez zdyscyplinowanie producentów oraz ułatwienie dostępu do leków. Miały być jeszcze inne beneficja dla pacjentów i aptekarzy. A jakie są realia? Wytwórcy leków, których zachęcano do inwestowania w rodzime generyki (leki odtwórcze, zamienniki), czują się zmanipulowani i oszukani.
Sieci, do których należy już – jak się okazuje – prawie połowa aptek, unikają wyraźnego protestu, ale krytykują niekontrolowaną reklamę, na przykład na stacjach benzynowych. Lekarze potrafili się zjednoczyć i dzięki bezkompromisowej postawie obronili się przed ustawowym karaniem.
Przykro jest natomiast słuchać, jak aptekarze żalą się, że poszli na współpracę z rządem, a ten ich ośmieszył! Protestują, a część zdezorientowanych pacjentów odchodzi do niemarnujących okazji aptek sieciowych.
Producenci suplementów diety zrozumieli w końcu, że załamanie dynamiki sprzedaży i zaufania do ich wyrobów nie jest przypadkowe i planują wprowadzenie specjalnego znaku jakości. Tymczasem powołany kilka lat temu przez Narodowy Instytut Leków Klaster Zielarski zmienił nazwę na Klaster Leków Roślinnych i Suplementów Diety. Korzystając z unijnych środków, też chciałby certyfikować suplementy diety. Ciekawe, co z tego wyniknie?
W Unii Europejskiej są państwa, w których apteki należą do farmaceutów, a warunki na rynku leków są jednoznaczne i przewidywalne. W Polsce – w momencie zawetowania przez Prezydenta RP ustawy gwarantującej prawo do apteki farmaceutom – aptekarze, którym się wtedy wyjątkowo dobrze powodziło i bynajmniej się z tym nie kryli, nie zamknęli aptek aż do odwołania veta i ostatecznie ustawa przepadła… Zmarnowana została szansa na stabilizację rynku aptecznego, w oparciu o ugruntowany profesjonalizm i etykę zawodową powszechnie szanowanych polskich farmaceutów – w warunkach zdrowej, uczciwej konkurencji.
A jednak wszystko jest jeszcze możliwe! Wróćmy do naszego przysłowia i powiedzmy wprost, że w sytuacji, kiedy chwieje się cała Unia, planowanie wejścia do strefy euro w 2015 roku jest po prostu głupie… Mądrą politykę prowadzą Węgrzy, czego dobrym przykładem jest przywrócenie z dniem 1 stycznia 2011 prawa własności aptek farmaceutom. Dlatego warto popierać naszych bratanków, nawet jeśli (według medialnych sugestii) można na tym stracić…

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Polecane

Najnowsze

Więcej