panacea.pl

:: Farmaceuta w systemie służby zdrowia
Panacea Nr 4/1 (57/58), listopad 2016 - marzec 2017, strona: 11


Farmaceuta
w systemie służby zdrowia

Farmaceuci są najbardziej niewykorzystaną przez system grupą zawodową. I nie chodzi tu o ich osobiste ambicje czy spełnienie. Wykształcenie jednego farmaceuty kosztuje państwo zbyt dużo, by był on jedynie wykwalifikowanym sprzedawcą. Podobnie z perspektywy farmaceuty - studia farmaceutyczne są zbyt trudne i długie by w praktyce zawodowej nie wykorzystywać jak największej części zdobytej na nich wiedzy. Magistrowie farmacji znajdują się w szczególnym położeniu w polskim systemie opieki zdrowotnej. Z wyboru kierunku studiów i zawodu wynika, że są to ludzie, którzy mają powołanie, świadomość misji, pragnienie niesienia pomocy chorym. Do tego dochodzi naturalna dla każdego z nas potrzeba realizacji zawodowej. W oczach wielu farmaceutów byłoby to możliwe dzięki wprowadzeniu systemu opieki farmaceutycznej - z prawdziwego zdarzenia. Te pragnienia ogranicza szara rzeczywistość apteczna - sprzedaż, sprzedaż i jeszcze raz sprzedaż, żeby się utrzymać.

Apteka powinna być integralną częścią systemu ochrony zdrowia. Tak jak lekarz rodzinny gromadzi wszystkie informacje o stanie zdrowia pacjenta, tak apteka powinna być miejscem, gdzie wiadomo wszystko o jego lekach.

O tym jak jest - i dlaczego jest źle - napisano już wiele. Dlatego w artykule skupmy się na tym, jak być powinno oraz co już teraz możemy zrobić, by farmaceuta stał się ważnym punktem w systemie opieki zdrowotnej, a nie tylko osobą podającą pudełka z szuflady. Zarówno tych wykupywanych w aptece, jak i tych z recepty, z których pacjent zrezygnował, o czym lekarz przepisujący nie zawsze wie (częściej nie wie...). Posiadając takie informacje, farmaceuta staje się partnerem dla lekarza rodzinnego. We współpracy z nim dba o jak najlepszy przebieg farmakoterapii. Takie usługi, jak coraz bardziej znany wszystkim przegląd lekowy, powinny stanowić integralną część komunikacji pomiędzy farmaceutą a lekarzem. Skorzysta na tym farmaceuta, ze względu na dodatkowe wynagrodzenie i realizację zawodową oraz lekarz, gdyż będzie miał pełną informację o leczeniu pacjenta i ewentualnych problemach z nim związanych, dzięki czemu może zlecić najlepszą możliwą terapię, co w konsekwencji zmniejszy liczbę wizyt i zwiększy czas, który można poświęcić pacjentowi. Najbardziej skorzysta pacjent: zyska większą satysfakcję i poczucie bezpieczeństwa, wyższą świadomość charakteru oraz istoty jego dolegliwości i schorzenia, uzyska też lepszą kontrolę nad chorobą i terapią.

Za partnerstwem farmaceuty i lekarza powinny iść odpowiednie zmiany prawne, regulujące tę współpracę.

Przykładem może być możliwość prolongacji recept, która zmniejszyłaby obciążenie gabinetów lekarskich. Inną pożądaną zmianą, która spowodowałaby lepsze wykorzystanie apteki i farmaceuty w systemie zdrowotnym, jest umożliwienie aptece wykonywania prostych badań: pomiar glikemii, stężenia cholesterolu etc. Oczywiście wymaga to odpowiedniego zaplecza, więc nie każda apteka od początku mogłaby świadczyć te usługi, z czasem świadczyłyby je wszystkie, bo to także kwestia konkurencji. To wszystko zmieniłoby myślenie pacjenta o farmaceucie i ułatwiłoby dostęp do usług medycznych. Apteka zmieniłaby się z placówki stricte handlowej na usługowo-handlową. Wiedza i doświadczenie farmaceuty to najcenniejsze, co może on dać pacjentowi. To powinno być głównym źródłem dochodu apteki, a nie handel! Mniej istotna dla kondycji finansowej stałaby się sprzedaż suplementów i innych wątpliwych, wysokomarżowych produktów. Farmaceuci skupiliby się na czynnościach związanych z ich wykształceniem i kompetencjami. Ponieważ wymienione czynności znacznie odbiegają od tego, co jest obecnie, ich wprowadzenie wymagałoby dodatkowych szkoleń i certyfikacji. Tylko w ten sposób możemy być w pełni współodpowiedzialni za opiekę nad pacjentem.

Zanim dojdzie do wszystkich pożądanych zmian prawnych, już dziś możemy zrobić wiele dobrego dla naszych pacjentów - poza sprzedażą im leków.

Najprostszym przykładem jest przygotowanie dla stałego pacjenta zrozumiałej dla niego ulotki na temat choroby, na którą cierpi czy podstawowego leku, którego zażywa. Budując systematycznie naszą bazę takich ulotek, jesteśmy w stanie służyć poradą coraz większej liczbie osób. Bez potrzeby zasiadania w pokoju konsultacyjnym, co przy obecnej obsadzie w aptekach zwiększa kolejki, a co za tym idzie, straty. W trakcie obsługi, zamiast milczącego, bezrefleksyjnego wydania leku, możemy zainteresować pacjenta ważnymi uwagami o jego lekach. Na pewno zapamięta, z pożytkiem dla siebie, i nie będzie kojarzył wartości leku tylko z niską lub wysoką ceną.

Mgr farm. Effiom Uman-Ntuk Absolwent Wydziału Farmaceutycznego UJ CM i założyciel Studenckiego Koła Opieki Farmaceutycznej na UJ CM. Członek Rady Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie. Zapalony przedsiębiorca, podróżnik i fotograf. W 2014 roku współzałożył aptekę otwartą od podstaw zaprojektowaną z myślą o rozwoju nowych usług opieki farmaceutycznej.



adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=5704