panacea.pl

:: Palma - drzewo życia
Panacea Nr 3 (56), sierpień - październik 2016, strona: 35


Palma - drzewo życia

Cesar Santos jest młodym (*1982) malarzem amerykańskim o korzeniach kubańskich. Współczesny artysta w pełnym tego słowa znaczeniu. Mimo młodego wieku, osiągnął pełnię w zakresie malarstwa figuratywnego, realistycznego, klasycznego i współczesnego. Jest mistrzem artystycznego miksu: wdzięczne przedstawienia ludzi z inspirującymi cytatami ze znanych obrazów, różnych epok, rozrzuconych po całym świecie. Artysta z łatwością, nie spotykaną od czasów Edwarda Hoppera i Balthusa (Baltazara Kłossowskiego de Rola), potrafi malować tak, jak życzyłby sobie najbardziej wybredny krytyk sztuki. Naśladuje w inteligentny sposób i cytuje malarstwo Rembrandta, Caravaggia, Rubensa, ale i van Gogha, Muncha, Picassa. Widoczne są w jego sztuce nadzwyczajne zdolności rysunkowe. Są one podstawą najbardziej wyrafinowanych kompozycji kolorystycznych. Trudno znaleźć analogie we współczesnym malarstwie, by oddać fenomen Santosa, jego zjawiskowej sztuki. Ryzykując nieco, można by szukać podobieństwa w świecie muzyki. Jeśli jest na świecie pianista, który zagra wszystko, cokolwiek inni pianiści grali przed nim, i zagra to dokładnie w ich stylu i manierze - to będzie właśnie Santos muzyki... Albo piosenkarka o takiej skali głosu, że potrafi zaśpiewać każdą barwą i tonacją, od Kiepury, po Whitney Houston... Takie rzeczy są zjawiskowe i przelatują nad światem jak spadająca gwiazda. Rodzi się pytanie: jaki człowiek, jakie jego indywidualne cechy, osobowość, światopogląd, wewnętrzna tożsamość stoją za artystą i jego dziełem? Czy dzieło artysty ma obnażać twórcę? Dziś to już pewnie kwestia trzecioplanowa. Jeśli jednak są ludzie, dla których tożsamość dzieła i twórcy jest istotna w relacji dzieło - odbiorca, to Cesar Santos wprowadzi ich w zakłopotanie. Czyżby był genialną wielością z wachlarza konfiguracji innych genialnych malarzy? Ale gdzie jest on i jego życie?
Dzieło Santosa, które tu prezentujemy, zdaje się po części rozwiązywać sformułowane wyżej dylematy. Cesar Santos, trzymając w ręku szkicownik, podchodzi do obrazu, pokazując nam kopię dłoni, ściskających z niezwykłą subtelnością gałązkę palmową - dar natury o właściwościach leczniczych. Tę gałązkę, o której mowa w Apokalipsie: Potem ujrzałem: a oto wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani w białe szaty, a w ręku ich palmy (Ap 7,9). Również w obrazie niezwykle urodziwa niewiasta, w białej szacie, z gałązką palmową w ręku, jakby przytuloną do serca, świadoma, iż jest niegodna patrzeć wprost, opusza wzrok, w swej skromności i pokorze ukazuje istotę piękna. Przywołajmy psalm (Pieśń nad pieśniami): o jak piękna jesteś, jakże wdzięczna, umiłowana, pełna rozkoszy! Postać twoja wysmukła jak palma, a piersi twe jak grona winne: rzekłem wespnę się na palmę, pochwycę gałązki jej owocem brzemienne... (7,7-9).
Dziękuję, Cesarze Santosie, że w czasie niepokojów i prób dekonstrukcji naszego świata, nieustających prób szokowania bez żadnych ograniczeń, pokazujesz, co w malarstwie jest wzniosłe, co poprzez głębię i ciężar tematu staje się wartością i przekazem unifikującym wszystkie kultury i wszystkich ludzi.



Cesar Santos: Masterful Sketch Book

Tymoteusz Andrearczyk
www.tymek.art.pl




adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=5613