panacea.pl

:: Drug store... pusta apteka
Panacea Nr 1 (46), styczeń - marzec 2014, strona: 35


Drug store... pusta apteka

Wyrażenie drug store odnosi się w Ameryce do apteki. Nie tej klasycznej, udostępniającej głównie leki na receptę. To raczej rodzaj sklepu, shopu, gdzie znajdziemy „mydło i powidło”. To oryginalna amerykańska tradycja sklepu byle jakiego miała przyciągać potencjalnego klienta w dzień i w nocy – i przyciągała…
Na obrazie Edwarda Hoppera Drug store (1927) widzimy taką amerykańską aptekę – rozświetloną od wewnątrz i od zewnątrz. Jest noc. Nie widać aptekarza ani pacjentów. Nie ma tych, którzy pomagają i tych, którzy pomocy oczekują. Więc co zainspirowało artystę do takiej prezentacji drug store? Spodziewalibyśmy się raczej – pod takim tytułem – obrazu ukazującego pacjenta, półki apteczne, symbolikę farmaceutyczną. A tu noc i pustka, choć tyle światła…
Może to ma być amerykański znak czasu – signum temporis? Silber's Pharmacy (napis dostrzegamy na samej górze) to nowojorska apteka, symbolizująca amerykański dobrobyt. W Hopperowskiej prezentacji dostrzegamy ironię i dystans wobec tego dobrobytu. Przestrzeń jest jakby odczłowieczona. Napis na niebieskim tle eksponuje przede wszystkim wyrażenie Ex-lax. To nazwa ówczesnego, popularnego środka na przeczyszczenie… Przypadek? Raczej nie. W kraju nie ma głodu, ale sytość zaczyna jakby uwierać…
Jest środek nocy, ale Ex-lax gotowy jest do użycia… Można sobie wyobrazić większą dawkę ironii?
Kolorowe płótna i kartony na aptecznej witrynie naprowadzają nas na różne, wieloznaczne interpretacje. Barwy flagi Stanów Zjednoczonych albo czerwono-zielone klosze, pokazujące jak na statkach prawą lub lewą burtę. Albo jak sygnały przejścia na drugą stronę ulicy. Idź, stój, czekaj.
Ciekawa jest w ogóle historia tego obrazu. Żona artysty doradziła Edwardowi, by zmienił ostatnią literę w reklamowanym „leku” – ze względu na ironiczno-szyderczy kontekst związany z jego użyciem… Tak zrobił, ale bogaty kupiec z Bostonu, nabywca obrazu, zażądał, powrotu do pierwotnej wersji, z sobie znanych powodów. Pewnie także marketingowych…
Ex-lax zawierał fenoloftaleinę, której roztwór, przybiera kolor pomarańczowy przy odczynie silnie kwaśnym lub malinowoczerwony przy odczynie zasadowym. W aptecznej witrynie znajdujemy malinowoczerwoną chustę. Atrybut społeczeństwa dobrobytu? Społeczeństwo „zasadowe”, oparte na skostniałych zasadach a nie na wzajemnych relacjach? Społeczeństwo nijakie, przez co puste i samotne. Być może, choć nie wiem, czy to nie jest już nadinterpretacja.


Tymoteusz Andrearczyk
www.tymek.art.pl




adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=4612