panacea.pl

:: Forsycje z aniołem
Panacea Nr 2 (35), kwiecień - czerwiec 2011, strona: 35


Forsycje z aniołem

Wiosenny upalny dzień skrzących zielenią pól. Podążam na spotkanie z arystokracją salonów Młodej Polski. Moim celem staje się obraz Alfonsa Karpińskiego (*1875 †1961) – z prywatnej kolekcji. To namalowane w roku 1934 Forsycje z Aniołem.
Obraz znalazłem w odpowiednim miejscu i czasie. Beztrosko zerwane, kwitnące łodygi forsycji stały się w moich oczach symbolem budzenia się do życia po ciężkiej, mroźnej zimie, kiedy osłabiony organizm potrzebuje orzeźwienia.
Owoc forsycji – jak podaje prof. Halina Strzelecka w Encyklopedii ziołolecznictwa (2000) – ma działanie przeciwzapalne, przeciwalergiczne, obniża ciśnienie krwi i wywiera wpływ uspokajający. Przyda się podczas wiosennej burzy zmysłów (hormonów?)… Wracam do obrazu z forsycją. Kompozycja przesunięta nieco w prawą stronę. Zwykły szklany wazonik mieści w sobie wybujałe, jaskrawożółte, postrzępione kwiaty forsycji. Z lewej strony pozłacana cukiernica, nad nią dwa eliptyczne i jeden kwadratowy, rudawy obrazek. Co na obrazkach? Nie widać. Wygląda to jak utrata pamięci lub jej zamglenie – na tle prawie neutralnej, acz szaroniebieskopomarańczowej, ściany.
Ni to przyklejony do ściany, ni to unoszący się nad wazonem forsycji aniołek – małe putto barokowe, z szarości połyskliwej ulepione. Trudno określić, czy jest to twardość brązu, czy gładkość skóry ludzkiej. Malując tak nietypowy detal, artysta sugeruje zapewne, że zjawiskowość i brak realizmu dotyczą także tej typowej martwej natury. A przecież martwe natury były zawsze twarde, ciężkie i realne aż do bólu.
Jawi się nam martwa natura z forsycją w wazonie, która nie jest aż tak realna, ale i nie jest przecież abstrakcyjna. Czym zatem jest ten obraz z piękną forsycją?
Ciekawy jest stół, na którym stoją cukiernica z wazonem. Jest on czarny – jakby to była jakaś ciemna przestrzeń pochłaniająca przedmioty. Jednak przedmiotów nie pochłania. To tylko znak – kolejny już w obrazie – ulotności, marności materii. Złota cukiernica symbolizuje splendor arystokratycznych salonów, szlacheckich dworów i dobrobytu otoczonego kultem przedmiotów. Karpiński stara się przekazać – za pomocą idealnie zharmonizowanych barw, kontrastów żółci i czerni, na tle bogatej szarości – że realność tego, co widzimy, nie opiera się na faktach, których dowieść można w naukowy sposób: drogą dedukcji, drogą empiryczną. To co postrzegamy, to tylko stan naszej duszy!
Więc to są po prostu pytania artysty do Ciebie:
Czy masz w sobie tyle radości, co budzące się do życia gałązki forsycji?
Czy masz nadzieję na owoce forsycji o uzdrawiających właściwościach?
Czy mimo częściowej utraty pamięci, historii, tożsamości – dalej wierzysz w anioły?



Alfons Karpiński (*20 II 1875 Rozwadów koło Tarnobrzega †6 VI 1961 Kraków) – malarz, autor znakomitych portretów kobiet, pejzaży i charakterystycznych martwych natur z kwiatami, o przytłumionej gamie barwnej i rozproszonym świetle. Uczeń Leona Wyczółkowskiego, studiował także w Monachium, w Wiedniu i w Paryżu. Ukształtował swój styl portretu kobiecego, nawiązujący do malarstwa angielskiego prekursora secesji, Jamesa McNeilla Whistlera: kameralny, dekoracyjny. Właśnie jako malarz kobiet we wnętrzach jest najbardziej znany. Zajmował się też grafiką i ilustracją książkową.

Tymoteusz Andrearczyk
www.tymek.art.pl




adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=3512