panacea.pl

:: Ogród benedyktynów tynieckich
Panacea Nr 3 (28), lipiec - wrzesień 2009, strony: 28-29


Ogród benedyktynów tynieckich

Jak wyglądał ogród benedyktynów tynieckich w okresie swej świetności? Czy gdybyśmy się cofnęli do XV wieku, odnaleźlibyśmy zapach dojrzałych jabłek z aromatem ziół i słodkim zapachem maryjnych róż? Czy ujrzelibyśmy krzątających się przy pracy ogrodniczej mnichów zbierających miód, przycinających misternie utkane koronki bukszpanowych żywopłotów, przygotowujących wywary, napary, maści lecznicze z roślin znajdujących się w przyklasztornym ogrodzie? Na te pytania nie możemy uzyskać jednoznacznej odpowiedzi, mamy bowiem niewiele dokumentów opisujących ogrodniczą działalność mnichów tynieckich w tych odległych czasach. Zachowane źródła historyczne mało mówią o ogrodzie przyklasztornym jako miejscu odpoczynku czy medytacji, nie opiewają też jego ozdobności i wytworności. Ukazują raczej burzliwe dzieje klasztornych murów oraz ich otoczenia. Jedno jest pewne: ogród istniał i pełnił przede wszystkim funkcje użytkowe, dostarczając benedyktynom warzyw, owoców i ziół.

Opactwo Ojców Benedyktynów
znajduje się w zachodniej części wsi Tyniec, w odległości ledwie 10 km od centrum Krakowa. Klasztor góruje nad Wisłą, na wyniosłych wapiennych skałach, tak charakterystycznych dla malowniczego krajobrazu Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Od strony południowej i wschodniej przylegają do niego, obwiedzione kamiennym murem, ogrody tynieckie, które zajmują około 6 hektarów i dzielą się na dwie zasadnicze części: ogród dolny, który jest dziś typowym ogrodem użytkowym, z drzewami owocowymi i ogródkami warzywnymi, oraz ogród górny, który bezpośrednio przylega do budynku klasztoru i wchodzi w obręb klauzury. Jest on miejscem odpoczynku i medytacji dla mnichów – wśród wysokich drzew, kwitnących krzewów, z przepięknym widokiem na meandrującą rzekę. Wewnątrz zabudowań klasztornych znajdują się także dwa wirydarze i dziedziniec z XVIIwieczną studnią.

Pierwsze wiadomości
o ogrodach tynieckich pochodzą z XV w., przede wszystkim z opisów Jana Długosza. Pisze on o przyklasztornym sadzie, ogródkach warzywnych i aptekarskich oraz o pasiece. Można jednak założyć, że ogród użytkowy istniał na terenie opactwa już od jego początków, czyli od XI w. Wszak tradycja benedyktyńska zalecała sadzenie i pielęgnację drzew owocowych, uprawę roślin warzywnych oraz hodowlę winorośli, dające mnichom samowystarczalność.

Złoty wiek
Wiek XVI to okres rozkwitu tynieckiego opactwa. Powiększający się majątek benedyktynów przyczynił się do rozwoju tynieckich ogrodów. Choć w tekstach źródłowych nie znajdziemy żadnych informacji na ten temat, to należy przypuszczać, że właśnie wówczas ogród dolny zyskał swój obecny tarasowy układ, opadający trzema kondygnacjami w kierunku południowym. Na tarasach pojawiły się geometryczne kwatery obsadzone drzewami, a założenie zyskało oś kompozycyjną, którą możemy zaobserwować na mapach pochodzących z XVIII i XIX w. Biegła ona od otoczonej lipami altany, aż po ozdobne kwatery z bukszpanu. Wszystko w duchu panującego w Polsce w XVI w. renesansu i ogrodów włoskich.

Konfederacka forteca
W 2. połowie XVIII w. nad Tyńcem zawisły ciężkie chmury. W latach konfederacji barskiej (1768-72), uznawanej za pierwsze polskie powstanie narodowe w obronie całości Rzeczypospolitej i wiary katolickiej (hasło na sztandarach: Jezus, Maryja!), klasztor wraz z osadą stał się jednym z głównych punktów oporu antyrosyjskich i antykrólewskich, katolickich powstańców, a wzgórze wraz z zabudowaniami przekształcono w fortecę. W wyniku walk budynki opactwa, przyklasztorne ogrody, także wieś Tyniec, zostały poważnie zniszczone.

Kasata i upadek
Benedyktyni szybko podjęli się odbudowy. Niestety, nadchodziły jeszcze gorsze dla klasztoru czasy, które będą trwać – z krótką przerwą na 20-lecie niepodległej Rzeczypospolitej – aż do końca II wojny światowej. Odbudowa ze zniszczeń została przerwana rozbiorami. Lata przynależności do Księstwa Warszawskiego (1809-15) należy zaliczyć do najtragiczniejszych okresów w dziejach Tyńca. Kontrybucje wojenne doprowadziły zakonników do takiej nędzy, że zmuszeni byli wyprzedawać nawet wyposażenie kościoła. W 1817 r. cesarz austriacki Franciszek I skasował klasztor benedyktynów tynieckich. Opactwo opustoszało, a po pożarze z 1831 r. tylko imponująca ruina świadczyła o jego dawnej świetności.

W wolnej Polsce
Po odrodzeniu państwowości polskiej rozpoczęto starania o powrót benedyktynów do Tyńca. Stało się to dopiero 29 lipca 1939 r., tuż przed wybuchem wojny. Mimo wojennej niedoli i komunistycznej opresji, lipiec 1939 r. należy uznać za początek najważniejszego etapu w najnowszej historii opactwa, trwającego do dziś. Usunięto zniszczenia, odbudowano klasztorne mury i zabudowania. Zyskały też zniszczone ogrody. Choć zaniedbane przez lata rozbiorów i pozbawione wielu historycznych cech, dotrwały naszych czasów w pierwotnym zarysie, co daje podstawę do działań rewaloryzacyjnych, mających przywrócić im dawną formę.

Rewaloryzacja
Sporządzony przeze mnie Projekt Koncepcyjny Rewaloryzacji Ogrodów Przyklasztornych w Tyńcu skupia się przede wszystkim na ogrodzie dolnym. Istotnym założeniem jest jego podział ze względu na funkcję i dostępność. Część północna – wraz z sadem, różanką, polaną i warzywnikiem – byłaby dostępna tylko dla benedyktynów, miałaby funkcje rekreacyjne i ozdobne, służyłaby kontemplacji, byłaby tu także kontynuacja tradycji ogrodu użytkowego. Część południowa – z kwaterowym ogrodem ozdobnym – byłaby dostępna także dla osób z zewnątrz, odwiedzających opactwo. Kompozycja ogrodu oparta jest na historycznym układzie tarasowym oraz na głównej osi ogrodu, która ma swój początek przy Bramie Św. Benedykta, a koniec w najniżej położonej części, w ogrodzie ozdobnym. Oś ogrodu stanowi jednocześnie ruszt, na którym umieszczone są podstawowe elementy kompozycji – nawiązująca do historii drewniana altana, studnia w objęciach formowanych drzew owocowych oraz kamienny placyk na zakończeniu osi. Funkcja gospodarcza, przeważająca w ogrodzie dolnym sprawiła, że obecnie nie znajdziemy tu wiekowych okazów. Praktykowano bowiem zastępowanie starych drzew i krzewów owocowych nowymi, bardziej plennymi gatunkami. Dzisiaj, gdy funkcja użytkowa ogrodu nie jest już dla mnichów tak istotna, przyklasztorny sad staje się powoli rezerwatem starych, szlachetnych odmian gruszy, jabłoni czy śliw. Wiele się dziś w Tyńcu dzieje, odbudowano południowe skrzydło, odrestaurowano mury, dziedziniec klasztorny i wiele wnętrz. Niektóre z nich służą jako pomieszczenia dla gości. Powołano Instytut Kultury, który ma propagować duchowość i kulturę benedyktyńską. Organizowane są rekolekcje, koncerty, wystawy. Na dziedzińcu powstała restauracja klasztorna, w której można spróbować takich przysmaków, jak sandacz benedyktyński w sosie z białego wina i kaparów czy krem czosnkowy św. Anzelma. Stworzono BENEDICTE – jednostkę gospodarczą benedyktynów tynieckich, która wprowadziła na rynek produkty wytwarzane przez gospodarstwa ekologiczne z całej Europy, zgodne z recepturami zakonników. Benedyktyni planują kolejne duże przedsięwzięcia: budowę Muzeum Konfederacji Barskiej oraz nowoczesnego pawilonu do obsługi ciągle rosnącego ruchu turystycznego. W związku z zakresem planowanych inwestycji, na prace konserwatorskie w ogrodach tynieckich przyjdzie nam zapewne jeszcze poczekać. Patrząc jednak na zapał, z jakim benedyktyni, zgodnie ze swoją odwieczną łacińską maksymą ora et labora (módl się i pracuj), realizują kolejne zamierzenia, możemy być pewni, że tynieckie ogrody rozkwitną kiedyś pięknem i staną się wspaniałym dopełnieniem klasztoru.

mgr inż. Anna Bogdziewicz

Mgr inż. Anna Bogdziewicz jest absolwentką Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie – kierunek sztuka ogrodowa. Sztuki ogrodniczej uczyła się w ogrodach historycznych Irlandii: Mount Stewart i Kylemore Garden. Obecnie pracuje jako architekt krajobrazu w pracowni Ekosystem w Żywcu. Jest znawczynią i miłośniczką zabytkowych ogrodów

Materiały wykorzystane w artykule pochodzą z pracy magisterskiej, wykonanej pod kierunkiem dr inż. arch. Jadwigi Środulskiej- Wielgus na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie.




adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=2812