panacea.pl

:: Zielnik i jego znaczenie dla poznania leku roślinnego
Panacea Nr 2 (27), kwiecień - czerwiec 2009, strony: 24-25


Zielnik i jego znaczenie dla poznania leku roślinnego

Zielnik albo herbarium, od łacińskiego herba = ziele, trawa – to słowo, którego zakres i znaczenie zmieniały się przez stulecia. Najstarsze znaczenie związane jest ściśle z medycyną. W okresie średniowiecza i renesansu zielnikami, herbarzami albo ogrodami zdrowia (łac. herbarium, herbarius, hortus sanitatis) nazywano dzieła botaniczno- lekarskie. Były to książki o chorobach człowieka i zwierząt oraz o stosowanych w ich leczeniu roślinach, minerałach i substancjach pochodzenia zwierzęcego. Oprócz opisów roślin i leków, jakie z nich sporządzano, zielniki zawierały ilustracje w postaci drzeworytów przedstawiających omawiane rośliny lecznicze. Korzystano z nich tak jak z dzisiejszych atlasów roślin. Pierwsza drukowana książka z drzeworytami roślinnymi to niemiecki Herbarius zu Teutsch (Moguncja 1485). Treść herbarzy podzielona była na rozdziały nie według chorób, lecz według omawianych roślin, mimo że istniało wiele ziół i wiele sposobów leczenia każdej z chorób. Dwa historyczne herbarze wyróżniają się na tle innych. Pierwszy to Herbarium vivae eicones Ottona Brunfelsa, wydany w Strasburgu (1530-36). Drugi to De historia stirpium Leonharta Fuchsa, najwybitniejszego lekarza renesansu, wydany w Bazylei (1542). Dzieła zawierały wierne, kolorowane drzeworyty, wykonane z natury. Opisy i ilustracje są tak dokładne, że autorów obu ksiąg zalicza się do „ojców botaniki” (łac. patres botanicae). Rozwój ilustracji botanicznej rekompensował stopniowo niedoskonałość opisu rośliny, w tych dziełach osiągnął swój szczyt. Herbarium służyło też do nazwania pomieszczenia w średniowiecznym klasztorze, gdzie suszono zioła, rośliny przyprawowe i użytkowe. Mnisi uczyli się w herbariach rozpoznawania gatunków roślin i ich stosowania. Wreszcie herbariami nazywano ogrody klasztorne bądź ich wydzielone części (łac. hortus medicus, herbarium, herbularium), przeznaczone na uprawę roślin leczniczych. Zwyczaj uprawy ziół przy pierwszych klasztorach narodził się w VI w. po Chr. w Italii i stąd rozpowszechnił się na całą średniowieczną Europę. Stopniowo uprawa ziół trafiła także do ogrodów dworskich i przydomowych. Herbarium w przedstawionych wyżej znaczeniach nie jest już używane, zaś słowo zielnik w kontekście ziołolecznictwa pojawia się już tylko w publikacjach popularnych na temat ziół lub w literaturze. Obecnie zielnikiem lub herbarium nazywamy kolekcję zasuszonych okazów roślin. Rośliny są w zielnikach ułożone i sklasyfikowane według określonego kryterium, każdemu okazowi towarzyszy opis umieszczony na etykiecie. Zielnik ma dziś jeszcze jedno znaczenie. Może nazywać samą placówkę naukową, zajmującą się gromadzeniem, badaniem i przechowywaniem zbiorów botanicznych. Instytucje takie działają w uczelniach wyższych, instytutach badawczych (np. leśnictwa, rolnictwa), ogrodach botanicznych, parkach narodowych, muzeach przyrodniczych, nawet w niektórych muzeach regionalnych.

Księgi botaniczno-lekarskie
były dawniej źródłami wiedzy o chorobach, leczeniu, jak i źródłem informacji o samych roślinach. Drzeworyty, wykonywane przez artystów drzeworytników, jakkolwiek najwyższej jakości, wymagały pracochłonnego ręcznego pokolorowania, aby ilustracja była jak najwierniejsza. Tak jest w herbarzu Fuchsa. Właśnie w okresie renesansowego rozkwitu dzieł o roślinach, narodził się pomysł zasuszania roślin na sposób znany nam do dziś. Nie wiemy, kto jest jego twórcą ani z jakiego powodu zaczęto zasuszać rośliny: czy w celu zastąpienia nimi drzeworytów, czy dla zakonserwowania materiału roślinnego, aby drzeworytnik czy iluminator mógł pracować także w zimie, gdy nie ma roślin świeżych. Pomysł zasuszania roślin liczy sobie z górą 450 lat. Przypuszcza się, że wynalazcą metody zielnikowania roślin (zasuszenia w formie sprasowanej i przymocowania do arkuszy papieru) był profesor uniwersytetu w Bolonii, Łukasz Ghini (ok. 1490- 1556). Jego zbiory nie dotrwały jednak do naszych czasów. Zachował się natomiast zielnik jego ucznia Gherardo Cibo, pochodzący z 1532 r. Znajduje się w Biblioteca Angelica w Rzymie. Kolekcje roślin gromadzono z różnych pobudek: ciekawość świata, hobby, rozrywka, moda albo autentyczna pasja badawcza, chęć udokumentowania poznanych organizmów roślinnych. To ostatnie wytyczyło kierunek współczesnej nauki – botaniki. Zasługi dla ugruntowania roli zbioru zielnikowego jako ilustracji i dokumentu naukowego ma włoski lekarz Andrea Cesalpino, żyjący w XVI w. Wydał on 16-tomowe dzieło De plantis libri XVI (O roślinach ksiąg szesnaście, 1563), któremu towarzyszy zbiór zielnikowy, zawierający wszystkie opisane rośliny – aż 768 gatunków!

Botanika
była od swych początków dyscypliną lekarską. Znajomość roślin polegała w pierwszym rzędzie na posiadaniu wiedzy o ich działaniu leczniczym. Rozpoznawanie i nazywanie gatunków było niezbędne do poruszania się po różnorodności świata roślinnego. Poznawanie nie kończyło się na nazwaniu. Znajomość świata roślin polegała początkowo na znajomości gatunków leczniczych i użytkowych, przy czym za lecznicze uważano niemal wszystkie gatunki.

Od zarania naukowej medycyny traktowano rośliny jako najważniejsze źródło leku.

Lekiem były początkowo tylko poszczególne organy roślin: korzenie, liście, kwiaty, owoce, nasiona, kora. Stosowano też produkty naturalnej przemiany materii organizmów roślinnych: soki, żywice, balsamy, oleje, wydostające się z samoistnie lub z naciętych organów, albo z nich wytłaczane. Także wytwory patologicznej przemiany materii – na przykład galasy, spowodowane przez owady żerujące na roślinach lub składające w nich jaja, patologiczne tkanki rozrastające się na skutek rozwoju grzybów i wirusów roślinnych. Już w starożytności surowce roślinne przetwarzano, sporządzając z nich proste leki galenowe: napary, odwary, nalewki, maści i inne przetwory z tkanek roślinnych, otrzymane prostymi sposobami. Dzięki takiemu przetworzeniu, nośnikiem substancji leczniczej jest nie tkanka roślinna, ale woda, cukier, miód, spirytus, ocet, wino, olej, smalec i inne substancje naturalne, które posłużyły jako rozpuszczalniki. W preparacie galenowym substancja czynna jest zagęszczona w stosunku do jej stężenia w surowcu. Działanie farmakologiczne jest silniejsze, a dawkowanie i przechowywanie łatwiejsze, dzięki zmniejszeniu objętości. Za surowce lecznicze uważano też liczne zwierzęta – w całości lub ich poszczególne organy – oraz substancje pochodzenia zwierzęcego. Także substancje mineralne: skały, minerały, w tym kamienie szlachetne i metale występujące w postaci rodzimej lub z minerałów wydzielone.

Kto chciał być medykiem, musiał najpierw posiąść szeroką wiedzę na temat samych roślin. Botanikę wykładano od średniowiecza jako dział wiedzy lekarskiej.

Zielniki jako dzieła botaniczno-lekarskie był podstawowymi źródłami wiedzy o roślinach i ich stosowaniu w lecznictwie. Z czasem wyodrębnił się zawód farmaceuty, który przejął od lekarza wszelkie kompetencje związane ze sporządzaniem leku. Wszyscy botanicy, aż do schyłku XVIII w., byli z wykształcenia lekarzami bądź lekarzami i farmaceutami. Nawet Karol Linneusz (*1707 †1778), twórca nowoczesnej taksonomii roślin, miał wykształcenie lekarskie. Jego rozprawa doktorska (1735) dotyczyła malarii. W roku 1741 objął w Uppsali stanowisko lekarza królewskiego.

dr farm. Jacek Drobnik

Kontynuacja w następnym numerze

Dr farm. Jacek Drobnik jest pracownikiem naukowym Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach - Katedry Botaniki Farmaceutycznej i Zielarstwa. Zajmuje się historią leku naturalnego, szczególnie roślinnego, oraz wykorzystaniem roślin leczniczych w farmacji XVII-XIX w., także występowaniem roślin naczyniowych, oceną i ochroną ich zasobów, historią badań botanicznych. Jest autorem książki Zielnik i zielnikoznawstwo (PWN, Wwa 2007), która jest kompendium wiedzy na temat historii i znaczenia zbiorów zielnikowych - dla nauki, dydaktyki i botaniki. Absolwent (1999) Uniwersytetu Śląskiego - Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska, tu obronił doktorat (2004) z botaniki farmaceutycznej.



adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=2709