panacea.pl

:: Laurowa czystość
Panacea Nr 2 (19), kwiecień - czerwiec 2007, strona: 35


Laurowa czystość

Zwycięski wawrzyn szlachetny zdobił głowy wybitnych władców, strategów, także sportowców, poetów czy muzyków. Laurus nobilis, czyli laur szlachetny, służy każdemu kucharzowi jako cenny, aromatyzujący komponent wyszukanych potraw. Ponadto olej i olejek laurowy mają właściwości lecznicze, stosowane są w bólach reumatycznych (patrz: Encyklopedia zielarstwa i ziołolecznictwa pod red. prof. dr hab. Haliny Strzeleckiej). Gałązki wawrzynu szlachetnego odnalazłem na obrazie mistrza włoskiego renesansu, Giorgione (*1477/78 †1510). W historii malarstwa mówi się o nim, że jako pierwszy przełamał malarstwo bazujące na rysunku, obrysie czy konturze. W jego dziełach pojawia się postać, martwa natura, pejzaż. Wszystko to skąpane w promieniach słońca, jakby rozproszone. Przy tym kolor tak cudnie dobrany jak nigdzie! Nic dziwnego, że sam Tycjan, zafascynowany artystą z Wenecji, brał od niego lekcje i wiele płócien, po wczesnej śmierci Giorgione, Tycjan sam dokończył (np. Śpiącą Wenus). W obrazie Laura (rok 1506, 41 x 33,5 cm, Kunsthistoriches Museum w Wiedniu) laurowe gałązki, potęgując zarówno tytuł, jak i imię portretowanej kobiety, znajdują się w ostatnim planie obrazu – jako dekoracyjny ornament wzbogacający tło. Ten ornament jest kontrastowym uzupełnieniem do intensywnej czerwieni płaszcza Laury. Wawrzyn szlachetny w obrazie odgrywa ważną symboliczną rolę, budując w obrazie treść, którą wspólnie postarajmy się odczytać.
Istnieją dwie interpretacje tego portretu. Według jednej przedstawiona postać Laury to ukochana słynnego poety Francesco Petrarki, który przez pamięć na starożytnego Apolla, opiekuna poetów i muzyków, nosił na skroniach gałązki laurowe. Nie tylko jednak dlatego. W rytuałach dionizyjsko - poetyckich często palono gałęzie wawrzynu, wierząc, że to pobudzi natchnienie i moc twórczą. Warto przypomnieć, że Laura nie była w żaden sposób związana z Petrarką. Miała męża i swoje życie, a dla poety była tylko muzą, uczuciem niespełnionym.
Laura Giorgione daje też jednak inne możliwości interpretacji dzieła. Postać na obrazie ma biały szal, oplatający jej lekko obnażone ciało. Biel szala symbolizuje czystość, niewinność, dziewictwo. Podkreśla to wyraz twarzy Laury, pełen powagi i zamyślenia. Ta powaga, odczytana z oczu Laury, zostaje podkreślona przez czerwień płaszcza, który sugeruje walkę wewnętrzną, pokutę. Widoczna pierś Laury w niczym nie przekazuje treści erotycznych, raczej można tu mówić o ekshibicjonizmie, o podłożu psychicznym. Rozgrywa się w Laurze walka, której istotnym elementem jest czystość w prowadzeniu się przez życie. Giorgione, poprzez gałązki wawrzynu szlachetnego, naprowadza nas na właściwe zrozumienie pozornie zwykłego portretu. W kulturze i tradycji chrześcijańskiej Laurus nobilis był kojarzony z wiecznością i czystością, dziewictwem, ponieważ gałązki laurowe są zawsze zielone i nigdy nie gubią liści. Z czasem wawrzyn szlachetny wyobrażał Marię Pannę, której słowa, jak mawiano, pachniały liściem lauru. Trzeba jednak sięgnąć w czasy jeszcze bardziej odległe. Nimfa Dafne, córka Penejosa, boga rzek, ścigana przez boga słońca Feba - Apollina, błaga ojca, by zmienił jej postać i pomógł uniknąć wstrętnych dla niej pieszczot i pocałunków. Penejos, broniąc córki, zamienia ją w drzewo laurowe. Apollo, pełen rozpaczy, obejmuje drzewo i mówi (słowami Owidiusza): Zawsze będziesz ozdabiać, o drzewo laurowe, moje włosy, lirę, mój łuk. Ciebie otrzymywać będą w darze wodzowie Lacjum, gdy wśród głosów triumfu wstępować będą na Kapitol...
Dziewictwo Laury jest jej zwycięstwem. Jej czystość, przy głosach triumfu, zasługuje na chwałę większą niż wódz, cesarz czy król, bo Laura wewnętrznym zmaganiu zwyciężyła sama siebie. Moralny wydźwięk portretu Laury, dzięki gałązkom wawrzynu szlachetnego, zyskał na znaczeniu i na pouczającej treści. Symbol zwycięstwa, przypisywany laurowym gałązkom, został odniesiony do czystości Laury. Giorgione przeciwstawił chwałę spektakularnych zwycięstw wojennych pokornej, dziewiczej Laurze. W niej artysta dostrzegł siłę i zwycięstwo.


Tymoteusz Andrearczyk
Autor jest magistrem filozofii (Instytut Filozofii UAM w Poznaniu 2003) i sztuki (Wydział Malarstwa i Grafiki ASP Gdańsk 2005).




adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=262