panacea.pl

:: Leczymy się i gotujemy ze św. Hildegardą.
Panacea Nr 4 (17), październik - grudzień 2006, strona: 34




Hirscher Petra. Leczymy się i gotujemy ze św. Hildegardą. Receptury i recepty ze średniowiecznego klasztoru. Przeł. Andrzej Czarnocki. Inst. Wyd. PAX, Warszawa 2006.

O Boże prawdziwy,
który swoje wielkie tajemnice,
zamknięte w stworzeniach,
poddałeś człowiekowi,
największemu z Twych dzieł [...].
W Tobie i przez Ciebie
istnieją wszystkie stworzenia,
Z twojej miłości wszelka rzecz powstała,
Albowiem Ty, wieczny Boże,
jesteś miłością prawdziwą.


(Z modlitwy św. Hildegardy z Bingen)

Święta Hildegarda z Bingen (*1098 †1179) uważana jest za najznamienitszą niewiastę czasów średniowiecza. W liście do papieża Eugeniusza III nazwała siebie „piórkiem”, którego król dotknął, „aby poruszyło się w zadziwieniu”. „Piórkiem” była z postury, z ducha tytanem. Poetka, autorka pism mistycznych, kompozytorka, wizjonerka i... znawczyni świata ziół oraz ich właściwości leczniczych, klasyk europejskiej fitoterapii.
Monachijskie wydawnictwo Droemerschen Verlagsanstalt wpadło przed dwoma laty na znakomity pomysł. Jak przypomnieć współczesnemu czytelnikowi postać Hildegardy? Jej poezji dziś się nie czyta, mistyków coraz mniej we współczesnym świecie. Ludzie wracają jednak do starych, naturalnych sposobów leczenia. Chętnie też poznają stare przepisy kulinarne. Tak powstała książka Heilen und Kochen mit Hildegard von Bingen. Zasłużone wydawnictwo PAX zleciło jej przekład na polski Andrzejowi Czarnockiemu i oto mamy na rynku czytelniczym niezwykłe dzieło, jakby powiew średniowiecza – nie „ciemnego” i „zabobonnego” jak nas uczono za czasów panowania „postępowej” ideologii marksistowskiej. Średniowiecza pełnego tajemnic, bogatego życiem duchowym, poezją, muzyką, pragnieniem poznania tajemnicy istnienia i mistycznego zjednoczenia z Bogiem. We wstępie do książki opat Odilo Lechner OSB cytuje w nieco żartobliwym kontekście współczesnego angielskiego poetę Wystana Hugha Audena, który napisał: „Wypada się jedynie modlić, by artyści, mistrzowie sztuki kulinarnej i święci nadal opromieniali nam życie”... Hildegarda była świętą i artystką, a jako znawczyni ziół i znawczyni sztuki medycznej tamtych czasów miała dużo do powiedzenia na temat zdrowego, zgodnego z naturą i wiedzą medyczną odżywiania się. Człowiek jest elementem stworzenia, więc z Bożego dzieła stworzenia, ze świata, który go otacza, powinien czerpać mądrość i siły witalne. Powinien ten świat poznawać, by odróżniać to, co zdrowe dla ciała i ducha od tego, co zatrute. Nie bez przyczyny podstawowy rozdzialik książki zatytułowano „Medycyna ciała, umysłu i duszy”. Zawiera „filary wiedzy medycznej św. Hildegardy”. Z wiedzą medyczną ściśle się splata teoria żywienia, oparta na przekonaniu o pełnej harmonii, z jaką pożywienie oddziałuje zarówno na ciało, jak i na duszę. Następuje fascynująca lista środków spożywczych, które Hildegarda charakteryzuje ze względu na ich właściwości odżywcze oraz wpływ na człowieka. Czytelnik nieraz westchnie: Jaka szkoda, że Hildegarda nie znała jeszcze tak popularnego dziś pożywienia jak ziemniaki czy pomidory, nie mówiąc o coca-coli... Jej lista obejmuje jednak równie popularne w naszych czasach artykuły: zboża, jabłka, gruszki, orzechy, wiśnie, migdały, fasolę, cebulę, kapustę, mięsa różnego rodzaju, ryby i wiele innych.
Nie zdradzamy fascynującej zawartości książki, by nie odbierać przyjemności, którą daje lektura. Zaręczamy jedynie, że trudno się będzie od niej oderwać, a przepisy św. Hildegardy wielu z nas natychmiast wypróbuje. Instytutowi Wydawniczemu PAX należy się wielkie uznanie za wyszukanie tej książki w bogatej, międzynarodowej ofercie edytorskiej i udostępnienie jej polskiemu czytelnikowi. Dla czytelnika Panacei będzie to lektura szczególnie satysfakcjonująca.

Piotr Szubarczyk




adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=233