panacea.pl

:: W winnicy Bożej
Panacea Nr 4 (21), październik - grudzień 2007, strona: 35


W winnicy Bożej

Winorośl właściwa, czyli winna latorośl o ciekawie zróżnicowanych kolorystycznie owocach - od zielonych po fioletowo-czerwone - jest smacznym i dekoracyjnym dodatkiem do naszych potraw i deserów. Wtórnym produktem tej rośliny jest wino - najstarszy alkohol świata. Winorośl uprawiano już 7 tysięcy lat przed Chrystusem! W lecznictwie ususzone owoce, zwane rodzynkami, stosowano jako środek przeczyszczający. Liście winogron służą do dziś jako środek przyspieszający gojenie ran. Św. Hildegarda pisała: Kiedy winorośl z krzaka winnego zostanie odciętą, wtedy krople soku, które od następnego popołudnia z tego nacięcia spłyną, są dobre i przydatne. Gdy komuś mętnieją oczy, niech przeciera swe powieki kroplami, które wypływają z winorośli podczas obcinania pędów i sokowi temu także pozwoli przedostać się do oka. Wówczas, gdy ktoś cierpi na bóle uszu lub głowy, krople te należny zebrać do naczynia, dodać do nich oliwy z oliwek i smarować się ta maścią-Jacob Gerritsz Cuyp uwiecznił na płótnie (1628 r.) prace związane z winna latoroślą. Obraz Hodowca winorośli o znacznych wymiarach (112 x 107 cm) znajduje sie w Ermitazu w Sankt Petersburgu. Ukazuje robotnika zrywającego kiść winogron. Robotnik ma jednak twarz niepospolita. To twarz inteligenta, może filozofa. Wygląda na człowieka w pełni świadomego symbolicznego kontekstu sytuacji, w jakiej się znalazł. Świadomego wielkiej symboliki pracy w winnicy; symboliki, która niosą same winogrona. Obraz w pięknych, złotawych, jesiennych kolorach ukazuje na tylnym planie cały proces pracy w winnicy. Robotnicy wrzucają kosze winogron do tłoczni, a stamtąd wlewają sok do beczek. Złote niebo i poważne, refleksyjne spojrzenie właściciela winnicy naprowadzają nas natychmiast na całe bogactwo cytatów z Pisma Św. To tak, jakby sam Jezus mówił poprzez ten obraz: Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który [go] uprawia "Ja jestem krzewem winnym, wy latoroślami" Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie może uczynić (J15,1-5). W tym ujęciu właściciel winnicy na obrazie wydaje się uosabiać samego Boga. Lecz wczytując się w wizje św. Jana w 14 rozdziale Apokalipsy, dochodzimy do przekonania, ze jest on raczej aniołem: I wyszedł inny anioł ze świątyni, która jest w niebie, i on miał ostry sierp. Zapuść twój sierp i poobcinaj grona winorośli ziemi, by jagody jej dojrzały! I rzucił anioł swój sierp na ziemie i obrał z gron winorośl ziemi i wrzucił je do tłoczni Bożego gniewu... (14,17-19). Fioletowo-czerwone winogrona, roztarte w tłoczni, podobne są swym kolorem do krwi. Wino-krew to symbol ofiary Chrystusa na Krzyżu. Czerwone spodnie właściciela winnicy na obrazie Jacoba Cuypa przywołują krwawa ofiarę. Biała koszula oznacza czystość ostatecznej, wiecznej uczty w niebie, w winnicy Pańskiej. Pełne przygotowanie do tej uczty jest wyraźnie widoczne w obrazie artysty. Wyraża to szczególnie twarz właściciela winnicy. Dzieło ukazuje nam człowieka, który wykonuje ciężką prace, lecz nie widać po nim zmęczenia czy irytacji. On wie, ze to, co robi, robi dobrze i ze to się mieści w Bożym ładzie, służy wielkiemu celowi. Ta świadomość dobrego wykonywania swych powinności tłumaczy nam tajemnice niezwykłego spokoju i harmonii, które emanują z obrazu. Niech ten spokój spłynie także na nas.

Tymoteusz Andrearczyk




adres tego artykułu: https://panacea.pl/articles.php?id=2115