Home Szukaj Regulamin Kontakt
Menu główne
Strona główna
Prenumerata
Regulamin
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 6
Artykuły > Terapia > Zrozumieć i pokonać stres

Panacea Nr 4/1 (57/58), listopad 2016 - marzec 2017 strony: 19-20

Zrozumieć i pokonać
stres

Rozwój technologii w naszych czasach jest tak intensywny, że na przestrzeni życia jednego tylko pokolenia zdaje się niekiedy, jakby nam przyszło żyć w dwóch a nawet trzech różnych światach... Dla wielu procesów jest to wzrost logarytmiczny.

W czasie jednego wyszukiwania, z zastosowaniem wyszukiwarki Google, używamy większej mocy obliczeniowej niż ta, która została zużyta w ciągu 11 lat programu Apollo, dzięki któremu człowiek wylądował na Księżycu!

Korzystamy z tego rozwoju, jako dobrodziejstwa, na każdym kroku. Nasz telefon imponuje możliwościami: internet, procesor wielordzeniowy, GPS. Pozwala zapoznać się z informacjami z całego świata i zamówić bilety na rejsowy lot, dzięki któremu w 24 godziny możemy się znaleźć w dowolnym miejscu naszego globu! Jesteśmy bliżej siebie, w przenośni i dosłownie, gdyż od wielu lat ponad połowa ludzkości mieszka w miastach.

Coś za coś...
Nasz ludzki organizm, który musi to jakoś wszystko ogarnąć, nie podlega rewolucji technologicznej. Jest fascynujący, na swój sposób cudowny, perfekcyjnie skonstruowany ale i delikatny.
Nasza anatomia i fizjologia jest niemal taka sama od pokoleń. Organizm reaguje na zagrożenia w ten sam niezmienny sposób, poprzez aktywację układu współczulnego, co prowadzi do uwolnienia do krwi adrenaliny i noradrenaliny, a to powoduje przyspieszenie pracy serca. Większe ilości krwi są wtedy w mięśniach szkieletowych i w mózgu, abyśmy mieli energię do podjęcia szybkiej decyzji i szybkiego działania. To jednak skutkuje zahamowaniem pracy pozostałych układów. Przy długotrwałym bodźcu kora nadnerczy wydziela kortyzol, dodatkowo mobilizujący organizm. Wzrasta poziom glukozy we krwi, wolnych kwasów tłuszczowych, sodu i wody w organizmie.

Dr Stress
Te bodźce zostały nazwane przez Hansa Selye, wybitnego fizjopatologa i endokrynologa kanadyjskiego, stresem. Na badanie stresu poświęcił dokładnie 2/3 swego życia. Nazwano go Dr Stress... Już sam Seyle zauważył, że zjawisko stresu nie jest jednoznacznie negatywne, choć generalnie stanowi zagrożenie dla człowieka. Gdy stres nie jest nadmiernie nasilony, doskonale sobie z nim radzimy, może być nawet inspirujący.

Na wysokich obrotach
Jednak rewolucja technologiczna sprawia, że jesteśmy na co dzień zalewani różnymi bodźcami, które trudno "przerobić". Nasz organizm - niezależnie od tego, czy ukłuliśmy się w palec, czy oglądamy telewizję - reaguje zawsze tak samo: wyrzut adrenaliny, noradrenaliny i kortyzolu. To ciągłe pobudzenie oznacza wyższe ciśnienie krwi, wyższy poziom glukozy i sodu, co jest najkrótszą drogą do nadciśnienia, insulinooporności, ale też i spadku odporności. Mniejsze ukrwienie jelit to słabsze wchłanianie witamin i minerałów, co pogłębia negatywny wpływ stresu na organizm.
W krajach wysoko rozwiniętych, charakteryzujących się wysokim poziomem stresu swych mieszkańców, obserwuje się wysoki odsetek zachorowań na przykład na zespół jelita drażliwego, w którego etiologii podkreśla się komponent psychiczny.

Już w latach 60.
ubiegłego wieku, w pionierskich badaniach Thomasa Holmesa i Richarda Rahe`a, podjęto próbę oceny wpływu stresu na zwiększenie zachorowalności. Wręczyli oni ochotnikom listę 43 zdarzeń życiowych, które zostały przez nich ułożone - od najbardziej do najmniej stresujących. Mimo, że różnimy się w tym co nas stresuje i jak na to reagujemy, większość zdarzeń postrzegamy w podobny sposób. Dzięki temu badaniu powstał kwestionariusz

Social Readjustment Rating Scale (SRRS)
Osoba wypełniająca go, sumuje wartości przypisane do zdarzeń, których doświadczyła w ciągu ostatniego roku. Suma uzyskanych punktów wskazuje procentowe prawdopodobieństwo zachorowania w przeciągu następnych dwóch lat. Uzyskanie wyniku wskazującego na ponad 30% prawdopodobieństwa zachorowania będzie dotyczyć większości z nas, bo co roku są roczne sprawozdania, mamy urlop, spotykamy się z rodziną, przytrafiają się nam choroby, rozmawiamy z naszymi szefami i przejeżdżamy przez skrzyżowania na późnym pomarańczowym świetle... Nie ma możliwości całkowitego wyeliminowania stresu z naszego życia, ale są sposoby, by ograniczyć jego szkodliwość.

Walkę ze stresem rozpoczynamy od zmiany niedobrych przyzwyczajeń:
- zadbajmy o higienę snu, zwłaszcza o jego czas. Nie możemy się wyspać na zapas ani odespać zaległości, najważniejsza jest regularność. Kładźmy się i budźmy się o tych samych godzinach, śpijmy minimum 7 godzin;
- ograniczmy spożycie kofeiny i alkoholu; kofeina dodatkowo nas pobudza, alkohol pogarsza sen, hamuje fazę REM;
- rozwijajmy swoje hobby, nie bądźmy niewolnikami pracy zawodowej;
- bądźmy aktywni fizycznie; wysiłek wypala stres, odrywa od zmartwień, poprawia stan układu krwionośnego i wydolność organizmu;

Leki najlepiej ziołowe
Jeśli te zmiany nie dadzą oczekiwanych rezultatów, to możemy rozważyć wprowadzenie leków, w celu złagodzenia objawów stresu. W łagodnych do umiarkowanych stanach napięcia nerwowego stosuje się ziołowe leki o działaniu uspokajającym. Leki te nie powodują uzależnienia i skutków ubocznych.
Unikajmy przy tym suplementów diety, które nie są lekami i których skład nie jest w dostatecznym stopniu zweryfikowany, ponieważ nie podlegają surowym procedurom rejestracyjnym obowiązującym leki. Są po prostu środkami spożywczymi, zgrabnie imitującymi leki... Można w nich znaleźć na przykład tryptofan, mogący wywołać poważny w skutkach zespół eozynofilii - EMS. W dawkach obecnie stosowanych mało prawdopodobny, jednak wystąpienie zespołu serotoninowego, w połączeniu z lekami stosowanymi na przykład w leczeniu depresji - wynikającej z długotrwałego stresu - jest o wiele bardziej prawdopodobne.

TRES ŁAGODNY - 1-4 (w 10 stopniowej skali)
Warto spróbować na początek ziół do zaparzania, w wygodnych saszetkach. Na przykład w Ziołach uspokajających Labofarm mamy kompleks surowców roślinnych o działaniu uspokajającym, regulującym pracę układu pokarmowego i wspomagającym pracę układu krążenia: korzeń kozłka, kwiatostan głogu, liść melisy, szyszka chmielu, liść mięty pieprzowej i kwiat rumianku. Samo przygotowanie naparu powoduje, że musimy się na chwilę zatrzymać, chwilę poczekać, potem powoli wypić. Jeśli nie tolerujemy zapachu czy smaku waleriany, można przygotować napar z liścia melisy, a w przypadku współwystępujących problemów żołądkowych, zastosować połączenie mięty z melisą. Dodatkowym atutem jest uzupełnienie płynów w organizmie. Jeśli nie ma możliwości przygotowania naparu, stosujemy tabletki, oparte na wysuszonych i rozdrobnionych ziołach lub ich ekstraktach. Dla pacjentów, którzy cenią sobie wygodę, proponujemy Tabletki uspokajające Labofarm, czyli korzeń kozłka, liść melisy, szyszka chmielu, ziele serdecznika. Najlepiej pomagają pacjentom, którzy określają swój poziom stresu na poziomie 1 do 4, w 10-stopniowej skali. Tabletki są wygodne, łatwe do połknięcia i nie zawierają laktozy. Ich skuteczność została potwierdzona w badaniach klinicznych, przeprowadzonych przez Labofarm. Dla pacjentów nietolerujących zapachu waleriany, mamy OPTIMUM Tabletki uspokajające Labofarm powlekane - o tym samym składzie, ale z otoczką. Przy regularnym stosowaniu tych leków obserwujemy, iż próg podatności na stres wzrasta - drobne sprawy nie zakłócają już naszego dnia.

STRESS - 4-8
Gdy pacjent określa swój stres na poziomie 4-8 lub uzna, że Tabletki uspokajające Labofarm nie pomogły mu, stosujemy Valdix: 400 mg sproszkowanego korzenia kozłka. Lek ten jest skuteczny, gdy poziom stresu jest wyższy i obserwujemy problemy z zasypianiem. Valdix nie zawiera substancji pomocniczych, a tabletki są niepowlekane.

STRESS NAJWYŻSZY - 8-10
Pacjentom, którzy określają swój stres na tak wysokim poziomie, proponujemy Valdixextrakt, najmocniejszy lek uspokajający w ofercie Labofarmu. Tak silny stres zdarza się incydentalnie, paraliżuje nas i nie pozwala nam spać - wówczas zalecany jest Valdixextrakt. Zawiera 355 mg wyciągu z korzenia kozłka. Działanie uspokajające wyciągów zostało potwierdzone w wielu badaniach klinicznych, ułatwiały zasypanie i poprawiały jakość snu. Tabletka Valdixextrakt nie zawiera cukrów, w tym laktozy; jest powlekana, co ułatwia połykanie i ogranicza zapach waleriany.

mgr farm. Krzysztof Wódkowski - Labofarm



Najczęściej czytane
Zioła na choroby...
Fitoterapia w cho...
Ruszczyk kolczast...
Reumatoidalne zap...
Selen - pierwiast...
Propolis, mleczko...
Nadciśnienie tę...
Mniszek lekarski
Lucerna - niedoce...
Rośliny leczą b...
Pomarańcza
Polifenole rośli...
Kora dębu i dęb...
Forum Naukowe W G...
Wąkrota azjatyck...
Ostropest plamist...
Zioła na dziecie...
Czosnek - Antybio...
Rumianek
Zioła dla niemow...
Reklama
IWLF Labofarm Centrum Fitoterapii
Nasze leki
IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
Facebook Panacea
© 2005-2018 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.