Home Szukaj Regulamin Kontakt
Menu główne
Strona główna
Prenumerata
Regulamin
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Suplementy diety
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 6
Artykuły > Historia i tradycja > Pajęczyna czy penicylina ...

Panacea Nr 3 (8), lipiec 2004 strony: 30-31

Pajęczyna czy penicylina ...
"Pajęczyna czy penicylina?" To tytuł wystawy, obejmującej problematykę lecznictwa, z uwzględnieniem medycyny ludowej i ziołolecznictwa oraz aptekarstwa z końca XIX i początków XX wieku. Można ją oglądać do końca września w Spichlerzu Opackim w Gdańsku-Oliwie (na terenie ogrodu oliwskiego, w siedzibie Muzeum Etnograficznego).

Połączenie wątków etnograficznych i medycznych, osadzonych w historycznych realiach omawianego okresu, przybliża odbiorcy znaczenie zawodu o wielowiekowej przecież tradycji i utrwalanym przez pokolenia prestiżu społecznym. Wiedza medyczna wybranego okresu to efekt gromadzonych przez wieki doświadczeń, przekazywanych z pokolenia na pokolenie, których źródłem była zarówno oficjalna medycyna, wywodząca swe korzenie ze świata antycznego i cywilizacji łacińskiej, jak i praktyki magiczne, które na wielu terenach przetrwały aż do XX w. Dodać do tego należy zapożyczenia z lecznictwa ludów sąsiednich a także metody stosowane przez miejscowych znachorów, oparte na lokalnych wierzeniach i tradycjach, o czym informuje część opisowa wystawy.
Istotną częścią ekspozycji jest dział poświęcony medycynie ludowej i ziołolecznictwu. Wiedza medyczna różnymi drogami przenikała na wieś do ludu. Dużą rolę w jej szerzeniu odegrały zakony, dwory, wędrujący dostawcy towarów, Cyganie, żołnierze. Najstarsze źródła wskazują na istnienie praktyk leczniczych, które przetrwały do czasów najnowszych, trwając przez całe wieki w swej niezmiennej formie. Do nich należą prezentowane na wystawie sposoby zamawiania choroby i magiczne formuły stosowane przez zamawiaczy czy znachorki. Wierzono, że słowo ma cudowną moc uczynienia tego co oznacza. Podczas rytuału, w którym magia i wiara odgrywały istotną rolę, stawało się ono źródłem mistycznych własności, nabierało znaczenia symbolu - panaceum. Do rozpowszechnionych zabiegów chirurgicznych i terapeutycznych należało puszczanie krwi, stawianie baniek i przystawianie pijawek. Puszczano krew nie tylko w przypadku choroby. Zabieg ten stosowano często jako rodzaj środka profilaktycznego, który miał na celu oczyszczenie organizmu. Podobnie powszechna wśród ludu była wiara w skuteczność pijawek. Bliższych informacji dostarczają zamieszczone na wystawie szkice lekarza i botanika z 1 połowy XVI w., Stefana Falimirza. Wiele z tych praktyk tylko z pozoru wydaje się zbiorem przesądów sprzecznych z nauką czy zdrowym rozsądkiem. Bliższe ich poznanie odsłania drogi, którymi podążała myśl lecznicza, wynikająca z samozachowawczego instynktu, opartego na intuicji i obserwacji natury. We wszystkich działach ekspozycji dostrzegamy wszechobecność ziół oraz sporządzanych z nich mikstur i wywarów. Zainteresowanie człowieka ziołami i wiara w ich lecznicze właściwości datuje się od niepamiętnych czasów. Rośliny zawsze były nie tylko głównym źródłem pożywienia, ale także ważnym sprzymierzeńcem człowieka w walce z chorobą. Nazwy wielu ziół uwiecznione zostały w najstarszych przekazach historycznych - na tabliczkach sumeryjskich i egipskich papirusach, na kartach Starego Testamentu. W starożytności znano już kilkaset roślin leczniczych. W Polsce przez całe pokolenia jednym z podstawowych źródeł wiedzy o leczniczych właściwościach roślin był opisany na wystawie "Zielnik" Szymona Syreńskiego, wydany w 1613 r.

Chlubą ekspozycji jest gabinet lekarza z małego miasteczka z 1 połowy XX w. W ciągu minionego wieku nastąpił w medycynie ogromny postęp, dotyczący wszystkich jej dziedzin. Medycyna z epoki ziół wkroczyła w epokę chemii, zmieniając się w zawrotnym tempie w naukę prawie techniczną. Niestety, często przy tym zapominano o jej humanistycznych korzeniach. Zupełnie inaczej wyglądało życie lekarza na prowincji 100 lat temu. W przeniesionym prawie w całości z Bieżunia gabinecie, w 1908 r. objął praktykę lekarską dr Antoni Franciszek Wolski, spoglądający teraz z pożółkłej fotografii, na której widzimy go w mundurze prezesa Ochotniczej Straży Ogniowej. Lekarze w małych ośrodkach należeli bowiem jednocześnie do miejscowych elit, które nadawały ton życiu publicznemu. We wnętrzu przyciąga wzrok podświetlona klisza, z widoczną kulą karabinową tkwiącą w przestrzelonych płucach byłego żołnierza, niechciana pamiątka z wojennych losów. Przygotowane do nagłego wezwania, kompletnie wyposażone w niezbędny sprzęt podróżne torby, pozostawione na biurku recepty, zawieszone w przedsionku paltot, cylinder i elegancka laseczka sprawiają wrażenie chwilowej tylko nieobecności doktora.

Z gabinetem doktora Wolskiego sąsiaduje apteka przybliżająca niepowtarzalny klimat minionych lat.
Na regałach i stołach aptecznych w idealnym porządku, w równiutkich rzędach, stoją naczynia i osobliwie dziś wyglądające sprzęty, bardziej pasujące do pracowni alchemika. Każde z naczyń ma swoje przeznaczenie, podobnie jak szufladki z porcelanowymi szyldzikami, o czym informują umieszczone na nich napisy. Każda apteka posiadała znaczne ilości specyfików, które przechowywano w drewnianych i blaszanych puszkach, słojach lub konwiach cynowych. Wśród zgromadzonych eksponatów zobaczyć można XVIII- i XIX-wieczne puszki apteczne na surowce roślinne, buteleczki o najrozmaitszych kształtach, naczynia porcelanowe, naczynia ze szkła mlecznego, bezbarwnego, kobaltowego, hialitowego, oranżowego, naczynia kamionkowe, przeznaczone na tajemniczo dziś brzmiące nazwy ówczesnych specyfików, takich jak mucha hiszpańska, nalewka ze stroju bobrowego, spirytus mrówkowy czy sproszkowany róg jelenia... Wiele produktów wytwarzano na miejscu w aptece, dlatego niezbędnym wyposażeniem każdej apteki był odpowiedni sprzęt laboratoryjny. Widzimy garnki i kotły miedziane, destylatory do wytwarzania wód aromatycznych, menzury cynowe do odmierzania płynów, prasy do ziół, pigulnice, niezbędne w pracy aptekarza wagi odmierzające produkty z niezwykłą precyzją. Wśród nich zwraca uwagę waga z wizerunkiem mitologicznej bogini zdrowia. Warto zwrócić uwagę na XIX-wieczną apteczkę podróżną w kształcie niewielkiej szkatułki z wysuwanymi szufladkami i licznymi schowkami na specyfiki, które służyły zapobiegliwemu wędrowcy.

Nie można pominąć kącika panien aptecznych. Dworskie apteczki, prowadzone przez panny apteczne, znajdowały się zazwyczaj w specjalnych pomieszczeniach, w sąsiedztwie spiżarni. Znajdziemy tu tradycyjne środki lecznicze stosowane przez babcie, matki czy piastunki. Królują oczywiście zioła, obok nich swojskiego pochodzenia domowe przetwory, takie jak octy winne, lecznicze nalewki, wina zaprawiane ziołami. Przepisy zbierano i przechowywano przez całe lata w specjalnie prowadzonych zeszytach. Domowa medycyna bazowała głównie na wiedzy przekazywanej z pokolenia na pokolenie, stale poszerzanej dzięki wydawanym kalendarzom, czasopismom i książkom. W dawniejszych czasach zapisywana była w tzw. silva rerum ("las rzeczy"), czyli domowych księgach rozmaitości. Na jednej stronie takiej księgi był tekst modlitwy, obok przepis na babkę wielkanocną, a dalej porady praktyczne, dotyczące stawiania baniek... Interesującym uzupełnieniem kolekcji jest zbiór fotografii i rycin o tematyce zielarskiej, popularnych i specjalistycznych wydawnictw medycznych, wśród nich lekospis z 1817 r., uznany oficjalnie po latach za Farmakopeę Polską I, oraz zbiór reklam i leków przedwojennych firm farmaceutycznych. Kontynuacją prezentowanego na ekspozycji wątku jest kącik poświęcony współczesnej profilaktyce i lecznictwu opartemu na lekach pochodzenia naturalnego, wykonany z pomocą pracowników Labofarmu, którym dziękuję za życzliwość i pomoc w realizacji wystawy.

Barbara Maciejewska
– autorka koncepcji i komisarz wystawy

PAJĘCZYNA CZY PENICYLINA. Organizator wystawy - Oddział Etnografii Muzeum Narodowego w Gdańsku. Współorganizator - Akademia Medyczna w Gdańsku. Komisarz wystawy - Barbara Maciejewska. Eksponaty ze zbiorów Muzeum Farmacji im. Antoniny Leśniewskiej w Warszawie, Muzeum Małego Miasta w Bieżuniu, Muzeum Miasta Gdyni, Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku, Muzeum Ziemi Puckiej, Muzeum Etnograficznego w Gdańsku-Oliwie, Honorowego Środowiskowego Muzeum Farmacji, Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego Oddział w Gdańsku, Zakładu Zbiorów Specjalnych Głównej Biblioteki Lekarskiej w Warszawie, Firmy Labofarm, Tadeusza Florjańskiego, Gabrieli Aleksandrowicz, Marcina Bitela, Martyny Michalskiej, Jacka Ostapkiewicza i Jerzego Zająca. Ekspozycja czynna do 30 września codziennie, oprócz poniedziałków, od 9 do 16, w soboty i niedziele od 10 do 17. Ceny biletów: normalny 7 zł, ulgowy 4 zł, rodzinny 14 zł; z przewodnikiem 30 zł, lekcja muzealna 40 zł.



Najczęściej czytane
Zioła na choroby...
Fitoterapia w cho...
Ruszczyk kolczast...
Reumatoidalne zap...
Selen - pierwiast...
Lucerna - niedoce...
Nadciśnienie tę...
Propolis, mleczko...
Mniszek lekarski
Rośliny leczą b...
Pomarańcza
Wąkrota azjatyck...
Polifenole rośli...
Kora dębu i dęb...
Forum Naukowe W G...
Ostropest plamist...
Zioła na dziecie...
Czosnek - Antybio...
Zioła dla niemow...
Rumianek
Reklama
IWLF Labofarm Centrum Fitoterapii Panacea na poczcie
Nasze leki
IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
Facebook Panacea
© 2005-2019 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.