Home Szukaj Regulamin Kontakt
Menu główne
Strona główna
Prenumerata
Regulamin
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Suplementy diety
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 2
Artykuły > Owoce > Kalina w aptece, w kuchni i w kulturze

Panacea Nr 1 (42), styczeń - marzec 2013 strony: 10-12

Kalina
w aptece, w kuchni i w kulturze

Kalina koralowa Viburnum opulus to roślina owocodajna, szeroko w naszym kraju rozpowszechniona. Rośnie pospolicie na całym niżu, także w niższych partiach gór, głównie w wilgotnych lasach i zaroślach. Jest wyraźnie obecna w lecznictwie i w kulturze, także w sztuce kulinarnej. Obecnie jest klasyfikowana w większości systemów do rodziny piżmaczkowatych Adoxaceae, niekiedy do monotypowej rodziny kalinowatych Viburnaceae. Dawniej zaliczano ją do przewiertniowatych Caprifoliaceae. Jest więc krewniaczką bzów Sambucus. Rośnie w postaci krzewu osiągającego wysokość 1,5-3 m. Liście są pojedyncze, dłoniasto 3-5-klapowe. Białe pięciopłatkowe kwiaty są zebrane w okazałe, baldachokształtne kwiatostany. Tym kwiatostanom, jak również owocostanom, zawdzięczają kaliny swą wartość ozdobną i dla nich są często uprawiane. Kwiatostany kaliny są niekiedy nazywane buldeneż (fr. boule de neige - kula śniegowa). Pora kwitnienia przypada na maj i czerwiec. Owocem kaliny jest czerwony, owalny pestkowiec, dojrzewający we wrześniu, zebrany w baldachokształtne owocostany, pozostający często na krzewach przez zimę.
Owoce kaliny są trujące, jeśli są spożywane w dużej ilości. Spowodowane jest to zawartością saponin. Notowano zatrucia u bydła, koni, a także dzieci, nieświadomie spożywających te atrakcyjnie wyglądające pestkowce. Objawy zatrucia to zapalenie błon śluzowych żołądka i jelit, wymioty i chwiejny chód. U dzieci występują nadto zawroty głowy, zaburzenia mowy, nawet utrata przytomności. Ciężkie zatrucie może prowadzić do śmierci. Zdarza się to jednak niezwykle rzadko, owoce w stanie surowym są bowiem niesmaczne.

W lecznictwie
stosowana jest przede wszystkim kora kaliny koralowej Cortex Viburni Opuli. Jest ona jedynym, pochodzącym z tej rośliny surowcem, mającym zastosowanie w lecznictwie oficjalnym, akademickim.
Zbiera się ją wczesną wiosną, tylko z drzew ściętych. Nie wolno z żywych, ze względu na ochronę kaliny. Zawiera garbniki katechinowe, estry żywicopodobne, olejek eteryczny, skopoletynę (związek z grupy kumaryn), fitosterole, triterpeny, kwas oleanolowy i ursolowy oraz sole mineralne. Ma działanie przede wszystkim rozkurczowe, w mniejszym stopniu także przeciwkrwotoczne, przeciwzapalne, ściągające i uspokajające. Szczególnie silnie działa rozkurczowo na mięśnie macicy. Działaniu rozkurczowemu towarzyszy częściowe lub całkowite zniesienie bólu. Kora kaliny hamuje także słabe i umiarkowane krwawienia z tego narządu. Stosowana jest głównie w ginekologii, przeciwko bolesnym kurczom macicy, poronieniu zagrażającemu, zaburzeniom miesiączkowania oraz dodatkowym krwawieniom w okresie przekwitania.
Preparaty kory działają korzystnie w żylakach odbytu, a podane wewnętrznie nieznacznie obniżają ciśnienie tętnicze.
Stosuje się korę najczęściej w postaci wyciągu płynnego Extractum Viburni Opuli fluidum. W użyciu są także odwar i napar, przeznaczone do picia w zaburzeniach miesiączkowania.
Owoce kaliny koralowej działają podobnie jak kora, nie mają jednak zastosowania w medycynie oficjalnej. W medycynie ludowej wchodzą, wraz z miodem, w skład syropu na suchy kaszel, przeznaczonego zwłaszcza dla notorycznych palaczy.

W kuchni
Na skutek wspomnianych cech owoców kaliny, toksyczności i złego smaku, ich znaczenie spożywcze jest ograniczone. Świeże owoce kaliny koralowej są bardzo gorzkie i dość toksyczne, mają też specyficzny, niezbyt przyjemny zapach, wywołany obecnością kwasu walerianowego i jego związków, dlatego praktycznie nie spożywa się ich w postaci nieprzetworzonej. Nadają się jednak na przetwory po przemrożeniu lub po obróbce wysoką temperaturą. W niektórych krajach przetwory takie są wytwarzane na skalę przemysłową. W Polsce owoce kaliny nie mają znaczenia jako surowiec dla przemysłu spożywczego. Przetwory z kaliny sporządza się jedynie w warunkach domowych, w ograniczonym zakresie. Z owoców kaliny wytwarza się syropy, dżemy, przeciery, wina i nalewki. Napoje alkoholowe, bazujące na owocach kaliny, cechuje charakterystyczny, przez niektórych ceniony bukiet. Często dla poprawienia smaku do przetworów kalinowych dodaje się miód. Ze względu na dużą zawartość pektyn w owocach kaliny koralowej, dodaje się je niekiedy do dżemów z innych owoców, dla poprawienia ich konsystencji.

W kulturze
- zwłaszcza polskiej i ukraińskiej – kalina pojawia się bardzo często. W literaturze polskiej jest wiele ustępów, odnoszących się do tego krzewu i jego owoców. Najbardziej znany jest wiersz Kalina Teofila Lenartowicza (*1822 †1893), zwanego Lirnikiem Mazowieckim.

Rosła kalina z liściem szerokiem,
Nad modrym w gaju rosła potokiem.
Drobny deszcz piła, rosę zbierała,
W majowym słońcu liście kąpała.
W lipcu korale miała czerwone,
W cienkie z gałązek włosy wplecione.
Tak się stroiła jak dziewczę młode
I jak w lusterko patrzyła w wodę.

Wiatr co dnia czesał jej długie włosy,
A oczy myła kroplami rosy.
U tej krynicy, u tej kaliny
Jasio fujarki kręcił z wierzbiny
I grywał sobie długo, żałośnie,
Gdzie nad krynicą kalina rośnie.
I śpiewał sobie: dana! oj dana!
A głos po rosie leciał co rana.

Kalina liście zielone miała
I jak dziewczyna w gaju czekała.
A gdy jesienią w skrzynkę zieloną
Pod czarny krzyżyk Jasia złożono,
Biedna kalina, snać go kochała,
Bo wszystkie swoje liście rozwiała,
Żywe korale rzuciła w wodę,
Z żalu straciła swoją urodę.

Wiersz był kiedyś powszechnie znany jako piosenka – z muzyką Ignacego Komorowskiego (*1824 †1857). O popularności Kaliny świadczy wzruszający zapis (1950) w pamiętniku Jana Lechonia (*1899 †1956): Przypomniała mi się pieśń Ignacego Komorowskiego „Kalina” do słów Lenartowicza, a potem jego pomnik na Powązkach: jakiś chłopiec wiejski z wiankiem w rękach i napis „Śpiewakowi Kaliny”. Moja matka, ile razy chodziliśmy na Powązki, zawsze mnie prowadziła na ten grób także. I nieraz śpiewała „Kalinę”, a ja płakałem rozumiejąc, że musi być bardzo nieszczęśliwa, skoro śpiewa tak strasznie smutne piosenki…

Innym znanym utworem z motywem kaliny jest małopolska pieśń ludowa, przytoczona m.in. w powieści Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej (*1841 †1910).

Ty pójdziesz górą, ty pójdziesz górą,
a ja doliną;
Ty zakwitniesz różą, ty zakwitniesz różą,
a ja kaliną.
Ty pójdziesz drogą, ty pójdziesz drogą,
a ja łozami;
Ty się zmyjesz wodą, ty się zmyjesz wodą,
ja mymi łzami...
Ty jesteś panną, ty jesteś panną
przy wielkim dworze;
A ja będę księdzem, a ja będę księdzem
w białym klasztorze...
A jak pomrzemy, a jak pomrzemy,
każemy sobie
Złote litery, złote litery
wyryć na grobie...
A kto tam pójdzie albo pojedzie,
przeczyta sobie:
Złączona para, złączona para
leży w tym grobie!

Zarówno w literaturze, jak i w folklorze kalina symbolizuje dziewictwo, piękno, żywotność, często jest literacką figurą młodej dziewczyny. Dla tej symboliki gałązki i owoce kaliny używane były i są w różnych częściach kraju w ludowych obrzędach weselnych – jako elementy składowe korowajów (rodzaj ozdobnego chleba) i rózg weselnych. W niektórych częściach Podlasia krzewy kaliny, symbolizujące czystość i smutek, sadzono na grobach dziewcząt i młodzieńców. Te nagrobne kaliny były nietykalne. Ich zniszczenie było uważane za ciężki grzech. Figuratywne wykorzystanie kaliny – pokazane w cytowanych utworach – było domeną poezji. Podobnie jest u Józefa Bohdana Zaleskiego (*1802 †1886) w wierszu Młodo zaswatana:

Czyż ja na polu, nie kalina?
Czyż ja na polu, nie jedyna?
Czemuż mnie tak w moje rano
W pączkach jeszcze połamano
Niedolaż moja!
Moja niedola!

Późnoromantyczny poeta oparł swój wiersz na motywach ludowych, co pokazuje Maria Rodziewiczówna (*1863 †1944), która w powieści Światła cytowała podobny utwór:

Czyż ja w ługu nie kalina była?
Czyż ja w ługu nie czerwona była?
Wzieli-że mnie, połamali,
W pęczki drobne powiązali,
Gorzka dola moja, czarna dola moja!

Trudno podejrzewać, by pisarka splagiatowała wiersz Zaleskiego. Zapewne oboje znali pieśń ludową, gdzieś z pogranicza polsko-ukraińskiego, bo ten ług to ewidentny rutenizm, i wykorzystali ją w swoich utworach. Podobnych pieśni ludowych z motywem kaliny jest wiele – zarówno w polskim, jak i w ukraińskim folklorze. Kalina jest w nich zwykle kojarzona z dziewczyną. Władysław Kopaliński (*1907 †2007) w swoim Słowniku mitów i tradycji kultury nie zamieścił co prawda hasła kalina, ale jest hasło Kalinka w ogrodzie stojała z objaśnieniem: pieśń ludowa, znana w Polsce północnej i na Śląsku, o podróżniku, który płaci karczmarce za przespanie jednej nocy z usługującą dziewczyną; w czasie rozmowy z dziewczyną dowiaduje się, że jest ona jego siostrą.
Nie tak bezpośrednio – jak w tradycji ludowej czy w przytoczonych utworach – używa figuratywnej, alegorycznej funkcji kaliny Bolesław Leśmian (*1877 †1937) w wierszu W południe:

Na skroń kalinom, ujrzanym w dali,.
Paść złotym kurzem w purpur pożodze -.
I nie odróżnić ust twych korali.
Od owych kalin na owej drodze!.
.

Wcześniej Juliusz Słowacki (*1809 †1849) pisał w Beniowskim:

Oj! nakarmiła się gorzką kaliną! (...)
Cóż? oszukana – ha? kwiatku kaliny (...)
A czerwieniéjesz teraz jak kalina.

Wieszcz bardzo widać kalinę lubił, bo w Balladynie pojawia się ona pięć razy – zarówno jako alegoria dziewczyny, głównie tytułowej bohaterki, jak też element opisu przyrody.
Ta druga funkcja literacka kaliny pojawia się w wielu innych utworach, zwłaszcza w poematach epickich i w powieściach. Wystarczy wspomnieć opisy przyrody w Panu Tadeuszu Adama Mickiewicza (*1798 †1855), w Jarynie Józefa Ignacego Kraszewskiego (*1812 †1887), w Gehennie Heleny Mniszkówny (*1878 †1943) czy w Czaharach Rodziewiczówny.
Kalina pojawia się też w przysłowiu, odnotowanym w Księdze przysłów, przypowieści i wyrażeń przysłowiowych polskich (1889-94) Samuela Adalberga (*1868 †1939): Pan Bóg za glinę, ja za kalinę. Tu również symbolizuje młodą dziewczynę.
Skojarzenia rośliny i dziewczyny są żywe do dziś. Są tym mocniejsze, że w języku polskim, podobnie jak i w innych językach słowiańskich, występuje żeńskie imię Kalina, choć nie ma pewności, czy pochodzi ono od nazwy krzewu. Wykorzystano tę zbieżność w telewizyjnym serialu filmowym Jan Serce (1981), w reżyserii Radosława Piwowarskiego, ze znakomitą rolą Kazimierza Kaczora. Główny bohater poszukuje owoców kaliny, jako lekarstwa dla swej chorej matki. W tym samym czasie zakochuje się w dziewczynie o imieniu Kalina. To nie jedyny przykład kaliny jako motywu w kinematografii. Znany rosyjski reżyser Wasilij Szukszyn nakręcił film Kalina czerwona (1973), który uchodzi za najlepszy w jego dorobku.

Nie tylko koralowa
Kalina koralowa nie jest jedynym reprezentantem swojego rodzaju. Na świecie występuje około 175 gatunków kalin, choć niektórzy znawcy kwestionują tę liczbę, uważając wiele z nich za podgatunki, odmiany lub synonimy. W Polsce rośnie jeszcze dziko kalina hordowina Viburnum lantana o czarnych owocach, powszechnie uznawanych za niejadalne. Nie ma ona obecnie znaczenia ani leczniczego, ani spożywczego. Badania archeologiczne na terenie Szwajcarii wykazały, że w dawnych czasach jej owoce miały spore znaczenie kulinarne.
Na kontynencie amerykańskim największe znaczenie wśród kalin – zarówno spożywcze, jak i lecznicze – ma kalina śliwolistna Viburnum prunifolium, ang. Black Haw. Dla miejscowej, rdzennej ludności jej czarne, centymetrowe, bardzo soczyste owoce stanowią źródło pożywienia. Występują one w wielu amerykańskich przepisach kucharskich.
Zastosowanie lecznicze kory kaliny śliwolistnej Cortex Viburni Prunifolii jest podobne jak koralowej, uchodzi ona jednak za bardziej specyficzną w kierunku macicy. Jest też stosowana przeciwko bólom żołądka i innych narządów wewnętrznych.

mgr Artur Rumpel

Mgr Artur Rumpel jest farmaceutą, antropologiem kulturowym i publicystą. Ukończył Śląską Akademię Medyczną (obecnie UM) i Uniwersytet Śląski.

Piśmiennictwo dostępne w redakcji



Najczęściej czytane
Zioła na choroby...
Fitoterapia w cho...
Ruszczyk kolczast...
Reumatoidalne zap...
Selen - pierwiast...
Lucerna - niedoce...
Nadciśnienie tę...
Propolis, mleczko...
Mniszek lekarski
Rośliny leczą b...
Pomarańcza
Wąkrota azjatyck...
Kora dębu i dęb...
Polifenole rośli...
Forum Naukowe W G...
Ostropest plamist...
Zioła na dziecie...
Czosnek - Antybio...
Zioła dla niemow...
Rumianek
Reklama
IWLF Labofarm Centrum Fitoterapii Panacea na poczcie
Nasze leki
IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
Facebook Panacea
© 2005-2019 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.