Home Szukaj Regulamin Kontakt
Menu główne
Strona główna
Prenumerata
Regulamin
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Suplementy diety
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 2
Artykuły > Terapia > Epidemia otyłości i roślinne odchudzacze

Panacea Nr 3 (40), lipiec - wrzesień 2012 strony: 16-17

Epidemia otyłości
i roślinne „odchudzacze”

Otyłość od dawna przestała być problemem li tylko kosmetycznym czy estetycznym. Wiele osób po prostu cierpi z jej powodu. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest zasadnicza modyfikacja stylu życia ludzi, zwłaszcza w krajach rozwiniętych. Początek rozwoju nie był dla ludzkiego gatunku łatwy. Na każdy kawałek pożywienia człowiek musiał ciężko zapracować, więc nie było problemu nadmiaru jedzenia. W naszych czasach pojawił się problem konsumpcjonizmu. Kiedyś człowiek jadł tyle, ile potrzebował lub na ile mógł sobie pozwolić… Dziś nie je już tylko tyle, ile potrzebuje. Je tyle, na ile ma ochotę lub wydaje mu się, że ma ochotę... A gdy ochota przeważa nad rozsądkiem, zaczyna się problem. Nastąpiło wyraźne zachwianie równowagi między ilością kalorii wprowadzanych do organizmu a ilością kalorii spalanych.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) nadwaga to problem miliarda ludzi, ponad 300 milionów z nich cierpi z powodu otyłości.

Nie jest więc przesadnym stwierdzenie, że zapanowała prawdziwa epidemia otyłości. Nie jest to tylko problem poszczególnych ludzi. To problem całych społeczeństw, ponieważ otyłość jest główną przyczyną cukrzycy typu 2, nadciśnienia i zwiększonego poziomu cholesterolu. To prowadzi do chorób związanych z układem krążenia, w tym chorób serca – głównych „zabójców” w krajach rozwiniętych.
Ludzie nie radzący sobie z nadmiarem kilogramów, poszukują gorączkowo rozwiązania tego problemu na półce z lekami. Oczekują – co jest charakterystyczne dla naszych czasów we wszystkich dziedzinach – efektów szybkich, trwałych i osiągniętych… bez trudu. Niestety, bez trudu nie ma efektów. Rynek wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom i oferuje setki specyfików.

Jak wyłączyć lipazę?
Lipaza jest enzymem wydzielanym przez trzustkę. Jej funkcją jest hydroliza trójglicerydów (w takiej postaci tłuszcze spożywamy z pokarmem) do monoglicerydów i wolnych kwasów tłuszczowych, które ulegają wchłanianiu w jelitach. Przy osłabieniu aktywności enzymu, zmniejsza się ilość wchłanianych składników pokarmowych, tym samym kalorii. Może się to przyczynić do spadku masy ciała.
W przypadku wielu roślin stwierdzono – w niektórych przypadkach na razie tylko na zwierzętach – ich zdolność inhibicji, czyli opóźnienia reakcji lipazy. Wymienić tu można korę jałowca pospolitego Juniperus communis, herbatę chińską Thea sinensis, kłącza żeńszenia japońskiego Panax japonicus, nasiona kozieradki pospolitej Trigonella foenum graecum, liść szałwii Salvia officinalis czy winorośl Vitis vinifera.
Na podobnej zasadzie działają też inhibitory amylazy – zarówno tej wydzielanej przez trzustkę, jak i obecnej w ślinie. Produkty zawierające inhibitory amylazy, otrzymane z fasoli lub pszenicy, obniżają wagę, ponieważ hamują hydroliz ę złożonych węglowodanów, przez co mniejsza ilość cukrów prostych dostaje się organizmu i bilans energetyczny jest korzystniejszy.

Pomoc z morza
Morszczyn pęcherzykowaty Fucus vesiculosus jest glonem należącym do brunatnic, występującym w Morzu Północnym, w Atlantyku, także w Bałtyku. Surowcem wykorzystywanym w lecznictwie jest wysuszona plecha thallus, zawierająca m.in. związek o charakterze polisacharydowym kwas alginowy oraz jod, którego część występuje w połączeniach organicznych – lepiej przyswajalna postać tego pierwiastka. Właśnie te dwa składniki, obecne w morszczynie, pomagają w zrzuceniu zbędnych kilogramów. Kwas alginowy, jako substancja nieulegająca trawieniu, nie jest wchłaniany, sam zaś wchłania znaczne ilości wody. Powoduje to pęcznienie i znaczne zwiększenie objętości, czego efektem jest wypełnienie przewodu pokarmowego, zmniejszenie łaknienia i regulacja perystaltyki. Obecny w surowcu jod, wbudowując się w hormony tarczycy (tyroskynę i trójjodotyroninę), zwiększa poziom metabolizmu organizmu remedium metabolicum, co sprzyja utracie masy ciała.

Podstawą jest błonnik
Według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), zalecane dzienne spożycie błonnika dla osoby dorosłej to 20 do 40 g. W Afryce dzienne spożycie błonnika wynosi około 60 g, dlatego niska jest tam zachorowalność na schorzenia układu pokarmowego, w tym raka jelita grubego. Na błonnik (błonnik pokarmowy, włókno pokarmowe) – który jest kompleksem heterogennych substancji pochodzenia roślinnego, nie ulegających trawieniu przez enzymy przewodu pokarmowego człowieka – składają się m.in. glukany (wielocukry złożone z glukozy), do których należą ß-glukany, celuloza. Błonnik tworzą też fruktany (polimery złożone z fruktozy): inulina, fruktooligosacharydy (FOS), hemicelulozy, a wśród nich pentozany (ksylany, arabany) i heksozany (najbardziej znany przedstawiciel mannan), pektyny i polisacharydy izolowane z roślin morskich (agar, kwasy alginowe).

Głównym źródłem błonnika pokarmowego w codziennej diecie człowieka są produkty zawierające ziarna zbóż, warzywa, owoce oraz nasiona roślin strączkowych.

Poszczególne produkty różnią się zarówno pod względem ilości, jak rodzaju włókna pokarmowego. W zbożach dominują hemicelulozy, owoce bogate są w pektyny, a niektóre warzywa w ligninę.
Jedną z najważniejszych cech fizycznych błonnika jest zdolność do pęcznienia, tym samym absorbowania wody w swojej matrycy, którą tworzą polisacharydy i lignina. Powstaje uczucie sytości, co w połączeniu z dłuższym zazwyczaj żuciem produktów bogatych w błonnik, zmniejsza znacznie wielkość posiłków i przyjmowanych kalorii. Tworząc trudno przepuszczalną błonę powlekającą przewód pokarmowy, błonnik spowalnia wchłanianie cukrów, co obniża poziom glukozy we krwi.

Na zbytek masy ananasy…
Na zbytek masy ananasy… Każdemu znana i przez większość z nas lubiana bylina z rodziny ananasowatych Bromeliaceae, czyli ananas jadalny Ananas comosus, zawiera enzym bromelinę, która obecna jest zarówno w owocostanie ananasa, jak i w jego łodygach. Bromelina nie jest pojedynczą substancją, jest mieszaniną enzymów proteolitycznych, ułatwiających trawienie białek, tłuszczy – wpływa na metabolizm, ułatwia przemianę materii. Owoce ananasa zawierają dość dużo błonnika, stanowią więc doskonały składnik diety dla osób, które chcą stracić zbędne kilogramy. Działają przeciwzapalnie i przeciwobrzękowo. Liczne preparaty, stosowane w otyłości, otrzymywane są głównie z osi pędu ananasa jadalnego, jaka pozostaje po obcięciu owocu.

Z Indonezji
Popularnym składnikiem wielu preparatów odchudzających w ostatnich latach jest tropikalna roślina pochodząca z Indonezji Garcinia cambogia. Zawiera w owocach HCA, czyli kwas hydroksycytrynowy. Związek ten jest inhibitorem enzymu, liazy cytrynianowej zależnej od ATP, która dostarcza substratów do lipogenezy, do przekształcania nadmiaru węglowodanów w materiał zapasowy – tłuszcze. HCA pobudza również syntezę glikogenu w wątrobie, która poprzez sygnał wysyłany do centralnego układu nerwowego może spowodować zmniejszenie łaknienia, co istotnie wpływa na ilość przyjmowanych kalorii i na redukcję tkanki tłuszczowej.

To nie przychodzi samo
Otyłość, jak większość chorób cywilizacyjnych, nie rozwija się z dnia na dzień. Można powiedzieć, że na zbędne kilogramy człowiek długo i ciężko pracuje… Skoro tak, to również ich pozbycie się wymaga czasu i wysiłku. Nie ma odchudzania „łatwego i przyjemnego”…
Zioła i preparaty z nich otrzymywane, które w większości przypadków działają łagodnie, regulując funkcje fizjologiczne organizmu i przywracając stan naturalnej równowagi, są doskonałym dodatkiem do zdrowej, mądrej diety i do ćwiczeń fizycznych. Odchudzanie oparte na tych trzech filarach daje efekty dobre i trwałe.

prof. dr hab. Kazimierz Głowniak
mgr farm. Jarosław Widelski

Prof. dr hab. Kazimierz Głowniak jest od 1992 kierownikiem Katedry Farmakognozji z Pracownią Roślin Leczniczych UM w Lublinie. Autor ponad 150 oryginalnych prac twórczych i przeglądowych, wpółautor kilku książek z zakresu fitochemii. Współtworzył obowiązującą obecnie Farmakopeę. Członek naukowych towarzystw fitochemicznych o zasięgu ogólnopolskim i międzynarodowym.
Mgr farm. Jarosław Widelski ukończył Wydział Farmaceutyczny AM w Lublinie (2000). Jest pracownikiem Katedry Farmakognozji z Pracownią Roślin Leczniczych UM w Lublinie.

Piśmiennictwo dostępne w redakcji



Najczęściej czytane
Zioła na choroby...
Fitoterapia w cho...
Ruszczyk kolczast...
Reumatoidalne zap...
Selen - pierwiast...
Lucerna - niedoce...
Nadciśnienie tę...
Propolis, mleczko...
Mniszek lekarski
Rośliny leczą b...
Pomarańcza
Wąkrota azjatyck...
Polifenole rośli...
Kora dębu i dęb...
Forum Naukowe W G...
Ostropest plamist...
Zioła na dziecie...
Czosnek - Antybio...
Zioła dla niemow...
Rumianek
Reklama
IWLF Labofarm Centrum Fitoterapii Panacea na poczcie
Nasze leki
IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
Facebook Panacea
© 2005-2019 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.