Home Szukaj Regulamin Kontakt
Menu główne
Strona główna
Prenumerata
Regulamin
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 3
Artykuły > Podróże > Maroko - orientalna brama Afryki

Panacea Nr 3 (36), lipiec - wrzesień 2011 strony: 32-34

Maroko
– orientalna brama Afryki

Maroko to kraj na styku kontynentów, kultur i religii. Nie bez znaczenia dla kulturowego dziedzictwa była burzliwa historia tego kraju. Wpływy Fenicjan i Rzymian, najazdy i protektoraty (hiszpański i francuski) widoczne są zarówno w architekturze, języku, jak i w życiu codziennym współczesnych Marokańczyków. Ten tygiel różnorodności spowodował powstanie specyficznej, orientalnej mieszanki, która zachwyci każdego.
Zwiedzając Maroko, trzeba przede wszystkim pamiętać, by obejrzeć cztery miasta królewskie.

Meknes
z największym rozmachem rozwijało się za panowania okrutnego władcy Mulaja Ismaila. Najbardziej zachwyca Medyna, czyli stara część miasta. Tradycje arabskiej ornamentyki łączą się tu z elementami francuskimi w harmonijną całość. Fascynujące zdobienia towarzyszą monumentalnym dziełom Ismaila: brama Mansura (Bab el-Mansour), kompleks pałacowy złożony z 24 oddzielnych części (niestety, większość została wyburzona przez jego syna), plac Lalla Aouda, pełniący dawniej rolę meszwaru, czyli miejsca parad i przeglądu sułtańskiego wojska, liczącego 16 tysięcy czarnoskórych niewolników, oraz stajnie na 12 tysięcy koni!
Będąc w Meknes, trzeba też zwiedzić znajdujący się nieopodal Volubilis – muzeum na otwartej przestrzeni. Zachowały się tu ruiny rzymskiego miasta oraz zapierające dech w piersiach mozaiki podłogowe.

Marrakesz
słynie z ogromnego suku. Można na nim kupić absolutnie wszystko, zaczynając od marokańskich przypraw, oliwek, biżuterii, tradycyjnych dżelab i bambooshy, aż po suszone sępy i jaszczurki, sproszkowane żaby oraz inne składniki magicznych mikstur. Jednak największą atrakcją Marrakeszu jest barwny, głośny i multikulturowy plac Jamaa el-Fna. To właśnie tu najlepiej widoczna jest mieszanka, którą tworzy dziedzictwo tego kraju. Muzycy gwana towarzyszą zaklinaczom węży. Kolorowi sprzedawcy wody spacerują pomiędzy stoiskami z daktylami i świeżo wyciskanym sokiem pomarańczy. W kawiarenkach pije się qahwa bil-halib, czyli kawę z kardamonem i cynamonem lub pali się fajki wodne. Wieczorami plac zamienia się w ogromną restaurację, gdzie każde stoisko oferuje tradycyjne dania, takie jak harira, tajin i kuskus.

Fez
Miejscowe farbiarnie, choć odstraszają zapachem garbowanych skór i farb, urzekają swoją urodą. Kamienne kadzie, oglądane z dachów domów, przypominają plaster miodu. Na ich wąskich ścianach balansują mężczyźni zajmujący się barwieniem skór. Upadek jest nieprzyjemny, gdyż mieszankę barwiarską przygotowuje się m.in. z moczu krowiego i z odchodów gołębi... Dawniej dodawano do nich naturalne roślinne barwniki, które obecnie zastępowane są trwalszymi i bardziej urozmaiconymi barwnikami sztucznymi.

Rabat
to ostatnie królewskie miasto, zarazem obecna stolica Maroka. Liczy dokładnie tylu mieszkańców, co Warszawa (także całe państwo Maroko ma liczbę ludności zbliżoną do Polski). Rabat był przez wieki znany w Europie jako… centrum piractwa w zachodniej części basenu Morza Śródziemnego. Są tu liczne pozostałości budowli rzymskich: mury obronne, forum, termy, resztki budowli publicznych (np. łaźnie z XIV w.).

Śladami Hassana II i… Bogarta
Zwiedzając Maroko, nie można pominąć Casablanki, największego miasta kraju (wielkości Berlina) i bardziej w świecie znanego niż stolica. Choćby z kultowego filmu noir, melodramatu Michaela Curtiza Casablanca (1942), z Humphreyem Bogartem i Ingrid Bergman w rolach głównych. Nas jednak interesują odleglejsze czasy, szczególnie meczet Hassana II. Został zaprojektowany przez francuskiego architekta Michela Pinseau. Wzniesiono go na cyplu, dlatego z trzech stron otoczony jest wodami Atlantyku. Meczet przytłacza swoim ogromem. Z zewnątrz ozdabiają go marmurowe posadzki, błękitne mozaiki 124 fontann, gigantyczne kolumny, ażurowe zdobienia drzwi i ścian. To jednak nic w porównaniu z tym, jak bajecznie ozdobione jest jego wnętrze!

Na wielbłądzie
Warto także pojechać do Merzougi i wybrać się na grzbiecie wielbłąda do Erg Chabi – tak jak Arab z poezji Juliusza Słowackiego: Klęka mój wielbłąd jak Iman ubogi, co się w modlitwie odwraca do wschodu. Jukami garby ładuję do drogi, kilka daktylów w zapasie od głodu...
Erg Chabi to gigantyczna ruchoma wydma – długości 22 km!, wysokości 150 m i szerokości 5 m. Po całym dniu spiekoty, ukojenie przyniesie noc spędzona w jednej z oaz, pośród niewiarygodnie rozgwieżdżonego nieba, oraz szklaneczka berber whisky, czyli bardzo słodkiej zielonej herbaty, zaparzonej z miętą Mentha spicata Nana.

Różnorodność
Maroka dotyczy także klimatów i krajobrazów. Na powierzchni 447 tys. km2 (tyle co powierzchnia Polski + Czech i Słowacji) będziemy mieli okazję zobaczyć największą pustynię świata Saharę, najwyższe pasmo górskie w północnej Afryce - Atlas Wysoki (z najwyższym szczytem Jabal Tubkal 4167 m n.p.m) oraz Ocean Atlantycki i Morze Śródziemne.

Wielorakość biotopów
miała wpływ na porastającą kraj roślinność. W Maroku można podziwiać piękne, wiecznie zielone lasy cedrowe oraz endemiczne lasy arganiowe. Śródziemnomorski klimat sprzyja wzrostowi gajów oliwnych, sadów migdałowych, a nawet winnic.

W hammamie
Marokanki od wieków wiedzą, jak wykorzystać bogactwo flory. Tę wiedzę przekazywały sobie z pokolenia na pokolenie, podczas zabiegów w hammamie. Wszystkie tradycyjne zabiegi, upiększające ich ciała, oparte są na ziołach.
Hammam, czyli orientalna łaźnia parowa (tak marokańska, jak np. turecka), jest miejscem relaksu, salonem spa, elementem życia społecznego, w którym nie ma podziału na klasy społeczne czy zróżnicowanie wiekowe. Jest natomiast podział na płcie, dlatego kobiety i mężczyźni mają łaźnie oddzielnie. Hammam jest dostosowany do nakazów islamu, które wymagają starannej higieny. W typowym hammamie jest basen, przejściowa sala zimna, borma, czyli sala ciepła z licznymi niszami i ławkami, sala parowa bardzo gorąca i kolejna sala ciepła, w której myje się i stopniowo wychładza ciało. Tradycyjnie sklepienia sauny powinny być łukowe, a wnętrza oświetlone delikatnym, nastrojowym światłem. Taka aranżacja sprzyja relaksacji, szczerym zwierzeniom i ploteczkom. Jest to uczta nie tylko dla ciała, ale i dla zmysłów.
Ciepła para rozszerza naczynia krwionośne, poprawiając ukrwienie wszystkich mięśni i narządów ciała. Rozluźniając mięśnie, zmniejsza odczuwanie bólu. Para rozszerza także pory skóry, sprzyjając wchłanianiu dobroczynnych substancji z kosmetyków.

Czarne mydło
Najpierw skórę poddaje się oczyszczaniu mechanicznemu, poprzez pocieranie jej rękawicą z włókien kassawy oraz czarnym mydłem. Wykonuje się je z pasty warzywnej, powstałej poprzez ich macerację, potem wymieszaniu powstałego przecieru z oliwą z zielonych i czarnych oliwek. Do mydła dodawane jest także masło shea i miód. Powstała maź ma ciemnobrązowy kolor i właściwości pieniące. Wytworzona w trakcie mycia piana jest bardzo gęsta i kremowa, ma intensywny orientalny zapach. Czarne mydło można stosować do wszystkich rodzajów skóry. Zawiera żelazo, witaminy A i E oraz naturalne filtry przeciwsłoneczne. Ma działanie nawilżające, ujędrniające, odżywcze i ochronne. Usuwa zanieczyszczenia i toksyny nie tylko z powierzchni skóry, ale także z jej głębszych warstw. Ma działanie peelingujące, gdyż mechaniczne czyszczenie skóry czarnym mydłem powoduje usunięcie martwego naskórka. Nie jest to jedynie kosmetyk pielęgnujący skórę, ale także lek ziołowy. Leczy się nim chroniczną egzemę, trądzik i rozmaite wysypki. Korzystnie wpływa na gojenie poparzeń słonecznych. Niweluje przebarwienia skóry i rozstępy. Oczyszczona z martwych komórek i innych zewnętrznych zanieczyszczeń, skóra staje się delikatna, jedwabiście gładka, miękka i jędrna, gotowa na kolejną dawkę substancji odżywczych.

Rassoul i beloun
Przed wejściem do sali parowej nakłada się na ciało maseczkę rassoul. Przygotowuje się ją z mieszanki glinki ghassoul, henny oraz suszonych kwiatów róży i lawendy. Działa kojąco na nerwy i odżywczo na skórę. Jest bogata w mikroelementy, takie jak krzemionka, magnez i potas. Reguluje wydzielanie sebum, działa jak naturalny peeling enzymatyczny, złuszczając martwy naskórek. Ze względu na zawartą w maseczce hennę, nie można jej stosować na włosy. Dlatego są one pokrywane maseczką o nazwie beloun. W jej skład wchodzi rumianek, płatki róż, olejki (herbaciany, z czarnuszki i oliwek) oraz czerwona glinka, bogata w żelazo, krzem i potas. Kosmetyk ten wzmacnia włosy, nabłyszcza je i wygładza, ułatwiając rozczesywanie. Wpływa odżywczo na skórę głowy i cebulki włosów, powodując ich wzrost i zapobiegając wypadaniu.

Dobroczynny olejek
Po przejściu przez kolejne gorące baseny i salę parową, a następnie wychłodzeniu ciała, wsmarowuje się w nie olejek arganiowy. Otrzymuje się go poprzez mechaniczne zgniatanie orzechów drzew arganiowych Argania spinosa, nazywanych przez Berberów drzewami życia. Aby otrzymać litr płynnego złota, jak nazywają ten olejek, należy zużyć 30 kg owoców. Olejek o lekko czerwonawym zabarwieniu ma fenomenalne właściwości dla skóry, włosów i paznokci. Zawiera dużą ilość witaminy E, przez co ma właściwości antyoksydacyjne. Zawarte w nim antyoksydanty chronią strukturę skóry i włosów przed zniszczeniami powodowanymi czynnikami zewnętrznymi. Jego stosowanie na płytkę paznokci sprawia, że stają się one gładsze, twardsze i przestają się rozdwajać. Zawiera też związki fenolowe oraz tirukallol łagodzący objawy alergii skórnych. Olejek wykazuje także działanie przeciwzapalne, łagodzące i sprzyja gojeniu ran. Wchodzący w jego skład skwalan i nienasycone kwasy tłuszczowe wspomagają regenerację bariery hydrolipidowej naskórka oraz uzupełniają niedobory składników tłuszczowych w skórze. Wpływając korzystnie na regulację nawodnienia, elastyczność, odżywienie oraz odnowę komórkową, wykazuje skuteczne działanie przeciw starzeniu się skóry. Wspomaga również regulację pracy gruczołów łojowych. Współczesne badania wykazały, że olejek arganiowy jest skuteczny w zwalczaniu rozstępów oraz celulitu. Jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe (80%), głównie kwasy omega- 6 i omega-9.

Twarz
tonizuje się wodą różaną, która jest produktem ubocznym podczas wytwarzania olejku różanego. Marokańska róża damasceńska jest słynna na całym świecie. Jej największe plantacje porastają dolinę rzeki Sus, nazywaną Różaną Doliną. Co roku zbiera się tu około 4 tysięcy ton kwiatów, a na zakończenie plonów odbywa się festiwal róż. Woda różana ma właściwości łagodzące i rozjaśniające, nawilża skórę. Jest także naturalnym kosmetykiem przeciwzmarszczkowym. Regeneruje skórę wrażliwą i przesuszoną, ze skłonnością do pękających naczynek. Sprawia, że skóra staje się elastyczna, promienna i jedwabiście gładka. Ze względu na urzekający zapach, pełni rolę perfum. Islam oprócz czystości nakazuje także, by kobieta nie posiadała innego owłosienia na ciele niż to na głowie. Dlatego Marokanki od wieków stosują do depilacji specjalną pastę cukrową. Po usunięciu włosków, przynajmniej przez dwa dni nie powinno się chodzić do łaźni.

* * *

Do Maroka warto jechać o każdej porze roku, jednak najlepiej jest udać się tam jesienią. Gdy u nas dni stają się ponure i szare, tam nadal świeci słonce. Na zwiedzenie najważniejszych miejsc potrzeba przynajmniej dwóch lub trzech tygodni. Jednak kto raz zasmakuje orientu i tego niezwykłego kraju, będzie chciał do niego wracać wielokrotnie. Za każdym razem przeżyje na nowo zauroczenie…

mgr Dominika Kustosz – doktorantka w PAN.
Jest biologiem, dziennikarką, fotografem. Jej pasją są podróże i góry.



Najczęściej czytane
Zioła na choroby...
Fitoterapia w cho...
Ruszczyk kolczast...
Reumatoidalne zap...
Selen - pierwiast...
Propolis, mleczko...
Nadciśnienie tę...
Mniszek lekarski
Rośliny leczą b...
Lucerna - niedoce...
Pomarańcza
Polifenole rośli...
Kora dębu i dęb...
Forum Naukowe W G...
Wąkrota azjatyck...
Ostropest plamist...
Zioła na dziecie...
Czosnek - Antybio...
Rumianek
Zioła dla niemow...
Reklama
IWLF Labofarm Centrum Fitoterapii
Nasze leki
IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
Facebook Panacea
© 2005-2018 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.