Home Szukaj Regulamin Kontakt
Menu główne
Strona główna
Prenumerata
Regulamin
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Suplementy diety
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 8
Artykuły > Owoce > Brzoskwinia

Panacea Nr 4 (33), październik - grudzień 2010 strony: 26-27

Brzoskwinia
O tym, że nie wszystko jest takie, jakim się wydaje z nazwy,
można się przekonać na przykładzie brzoskwini...

Łacińskie nazwy brzoskwini zwyczajnej, od której pochodzi większość naszych odmian uprawnych, nawiązują do nazwy kraju: Prunus persica lub Persica vulgaris Mill. Czy to oznacza, że brzoskwinia pochodzi z Persji? Nic podobnego. Pochodzi z północnych i środkowych Chin. Do dziś można tam spotkać dziko rosnącą brzoskwinię kansuańską P. kansuensis Woron., od której prawdopodobnie pochodzi ta brzoskwinia, którą w Polsce znamy. W starochińskiej literaturze z około III w. p.n.e. znajdują się wzmianki na temat uprawy i spożywania brzoskwiń. Do Persji zostały one sprowadzone przez ziemie Buchary i Kaszmiru dopiero w 128 r. p.n.e. Tam też roślina została szybko uszlachetniona. Przeszczepiona przez Rzymian do Italii, miała tak piękne i soczyste owoce, że uznano ją za dar niebios. Chłodnik brzoskwiniowy zajmował poczesne miejsce na stole słynnego po nasze czasy organizatora uczt - Lukullusa. Soczysty i słodki miąższ owoców nie tylko sprawiał rozkosz podniebieniu, utrzymywał także wilgoć organizmu. Polskie słowa wilgoć, sok, płyn można przełożyć na łacinę jako umor, humor... Brzoskwinia „nawilżając” człowieka, czyniła go radosnym, skłonnym do uśmiechu! Zaliczana była wtedy do... używek.
Skąd więc ta persica w nazwie? Nadał ją, w dobrej wierze, wielki szwedzki systematyk Karol Linneusz, nieświadomy prawdziwej ojczyzny brzoskwini.

W Polsce
Jakimi drogami przybyła brzoskwinia do Polski? Nie wiadomo. Może z Bałkanów, z Francji przez Niemcy, a może z innych stron? Wykopaliska w kilku grodach prapolskich świadczą o tym, że choć klimat u nas nie był dla niej przyjazny, to brzoskwinia była w Polsce uprawiana już w X w. Sadzenie brzoskwiń upowszechniło się w wiekach XI-XII, kiedy do Polski sprowadzeni zostali z Francji benedyktyni (1006) i cystersi (1143), zajmujący się chętnie rolą i ogrodnictwem. Brzoskwinie rosły nie tylko w sadach przyklasztornych, także przy pałacach magnackich, gdzie trzymano je nie tylko dla owoców, ale także po to, by cieszyły oko. Średniowieczne ogrody były kształtowane według wyobrażeń rajskiego ogrodu. Brzoskwinia, ze swoją postacią, urodą i smakiem owoców, wydawała się drzewem przeniesionym wprost z biblijnego Edenu.
W okresie renesansu wiele się zmieniło. Zmieniły się także ogrody, które teraz miały się nie tylko podobać, ale też dawać pożytek. Brzoskwinie nie zostały jednak zapomniane. Joannes Hortulanus Italicus – Włoch, od 1546 r. ogrodnik pracujący dla króla Zygmunta Augusta w Wilnie – własnoręcznie szczepił brzoskwinie, uważając je za jedyny owoc godny królewskich ust. Oczywiście, magnaci nie chcieli być gorsi. Bartolomeo Ridolfi, ogrodnik Wawrzyńca Spytka, również uprawiał te drzewa, a każdą z brzoskwiń uśmierconych przez mrozy, serdecznie opłakiwał... Takie delikatesy rosły na ogół w równie niepospolitym towarzystwie: fig i winorośli. Z biegiem lat brzoskwinia stała się u nas popularnym drzewem i choć przez Polskę przebiega północna granica zasięgu jej występowania, to jest ona dość często uprawiana, zwłaszcza na obszarach południowych i zachodnich.

Wrażliwa na mróz
To piękne drzewo jest bardzo wymagające, zwłaszcza w odniesieniu do temperatury. Najlepiej rośnie i owocuje na terenach, gdzie lato jest ciepłe, a jesień długa i słoneczna. Zimą znosi mróz, ale nieokryta, wymarza do linii warstwy śniegowej lub ginie całkowicie w temperaturze -25°C. Obumarłą koronę można jeszcze odbudować z pędów, które wyrosną z części pnia chronionej przez śnieg. Brzoskwinia jest wrażliwa na spadki temperatury na przedwiośniu oraz na przymrozki wiosenne w kwietniu i w maju. Nawet temperatura -7°C może uszkodzić pąki, a -5°C większość kwiatów. Zawiązki owoców opadają już przy temperaturze -1°C do -2°C.
Brzoskwinia ma duże zapotrzebowanie na wodę, ale dobrze rośnie i owocuje nawet w okolicach, gdzie roczna suma opadów wynosi około 500 mm. Gleby powinny być niezbyt zwięzłe, zasobne w składniki pokarmowe, o dobrej strukturze i przepuszczalnym podłożu. Odczyn glebowy powinien być zasadowy: przy pH poniżej 6 drzewa źle rosną i owocują. W terenach górzystych najodpowiedniejsze są wystawy południowo-zachodnie i zachodnie. Brzoskwinia nie jest długowieczna – dożywa tylko 20-25 lat. Osiąga wysokość do 5-7 m, ale zazwyczaj jest niższa, zostało to osiągnięte w wyniku uprawy. Korona jest szeroka i gęsta. Liście szerokolancetowate, faliście ząbkowane, z wierzchu błyszczące. Kwiaty są różowe, pięciokrotne, samopylne. Niektóre odmiany tworzą kwiaty o płatkach stosunkowo dużych, nazywanych kwiatami różowatymi, inne tworzą płatki małe, niepozorne – nazywane dzwonkowatymi. Brzoskwinia kwitnie w kwietniu, jeszcze przed pojawieniem się liści. Owocem jest kulisty lub lekko wydłużony pestkowiec o masie około 100-200 g, omszonej skórce, żółtej, z czerwonym rumieńcem. Często spotykane nibybrzoskwinie o gładkiej i błyszczącej skórce, to po prostu nektaryny. Są one mutacjami brzoskwiń. Miąższ brzoskwiń jest, zależnie od odmiany, biały lub żółty. Pestka jest pokryta bruzdami, a ich ilość i głębokość są cechami odmianowymi.
Brzoskwiniowe liście zawierają wiele witamin, flawonoidów i garbników, także niewielką ilość kwasu cyjanowego. Wywar z liści lub kwiatów uchodzi za dobry środek przeciwko robakom, zaparciom i wysypkom (egzemom).

Owoc brzoskwini
jest zasobny w witaminy A i PP, w mniejszych ilościach także witaminy B1, B2, B5, H i M. Obficie występują składniki mineralne: wapń, fosfor, magnez, żelazo i mangan. W porównaniu z innymi owocami, brzoskwinie zawierają niewielkie ilości kwasów organicznych – przede wszystkim jabłkowy i cytrynowy. Wśród węglowodanów przeważa sacharoza (około 9,3%), mniej jest fruktozy i glukozy. Celuloza jest skupiona w skórce owocu i w miąższu niemal nie występuje. Brzoskwinie są ubogie w garbniki. Specyficzny przyjemny aromat nadają owocom olejki eteryczne i glukozydy. 100 g owoców to 162 kJ, czyli 39 kcal, ale 100 g suszu brzoskwiniowego to już 1156 kJ = 276 kcal. Jak widać, wysoką wartość biologiczną owoce brzoskwini zawdzięczają swojemu bogatemu i urozmaiconemu składowi chemicznemu.
Owoce brzoskwini są nie tylko bardzo smaczne, ale również zdrowe. Pobudzają żołądek do wydzielania soku trawiennego i ułatwiają trawienie, co jest szczególnie korzystne przy tłustej diecie. Ze względu na oddziaływanie zasadotwórcze, są polecane przy nadkwasocie. Łagodzą też odruch wymiotny i wpływają korzystnie na produkcję czerwonych krwinek, co jest cenną właściwością przy anemii. Są zalecane także w diecie w chorobach wątroby.
Dzięki wysokiej zawartości potasu, brzoskwinie działają moczopędnie i usprawniają czynność serca, przez co są pomocne w chorobach serca i krążenia, wymagających odwodnienia organizmu. Ludowa medycyna zaleca regularne spożywanie brzoskwiń dzieciom z zaburzeniami przemiany materii.

Peche Melba
Brzoskwinie należą do najszlachetniejszych owoców deserowych. Jadamy je najczęściej surowe (świeże lub z puszki), ale można też z nich robić konfitury, kompoty, sorbety lub dodawać do ciast, pieczonego drobiu, albo ususzyć.
Brzoskwinie są częstym składnikiem deserów. Najbardziej znana jest słynna francuska Peche Melba, po raz pierwszy wykonana w Londynie, pod koniec XIX w., na cześć słynnej australijskiej gwiazdy operowej Nellie Melby. Wykonanie tego deseru nie jest zbyt trudne: należy sparzyć połówki brzoskwiń i obrać je ze skórki, następnie ugotować w syropie z dodatkiem wanilii. Ostudzone owoce ułożyć w pucharkach na grubej warstwie lodów śmietankowo - waniliowych. Całość powinna być zalana galaretką malinową. Czy to nie brzmi pysznie? Nellie Melby słynęła z „brzoskwiniowej cery”, o którą bardzo dbała. Co wieczór przed snem nakładała na twarz maseczkę z jednej brzoskwini. Umyty owoc obierała ze skórki, rozgniatała i pokrywała nim skórę twarzy i szyi. Zmywała po 20 minutach.

Słodki olejek „migdałowy”
Opis brzoskwini nie byłby kompletny bez wzmianki o pestkach. Zawierają one glukozyd - amygdalinę (do 6,5%), która podczas rozkładu odszczepia trujący cyjanowodór oraz olejek o smaku gorzkich migdałów. Ten olejek produkowany bywa jako „słodki olejek migdałowy” i używany jest zamiast prawdziwego olejku migdałowego.
W nasionach znajduje się do 35% oleju wolnego od amygdaliny, znanego w lecznictwie jako Ol. Persicarum. Ze względu na zawartość amygdaliny, pestki brzoskwiń są silnie trujące. W starożytnym Egipcie wyrok śmierci wykonywany był przez podanie skazańcowi brzoskwiniowych pestek... Była to tzw. „kara brzoskwiń”.

mgr inż. Monika Karabela

Mgr inż. Monika Karabela jest absolwentką Wydziału Ogrodniczego Akademii Rolniczej w Lublinie. Interesuje się roślinami przyprawowymi i leczniczymi.


Najczęściej czytane
Zioła na choroby...
Fitoterapia w cho...
Ruszczyk kolczast...
Reumatoidalne zap...
Selen - pierwiast...
Lucerna - niedoce...
Nadciśnienie tę...
Propolis, mleczko...
Mniszek lekarski
Rośliny leczą b...
Pomarańcza
Wąkrota azjatyck...
Kora dębu i dęb...
Polifenole rośli...
Forum Naukowe W G...
Ostropest plamist...
Zioła na dziecie...
Czosnek - Antybio...
Zioła dla niemow...
Rumianek
Reklama
IWLF Labofarm Centrum Fitoterapii Panacea na poczcie
Nasze leki
IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
Facebook Panacea
© 2005-2019 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.