Home Szukaj Regulamin Kontakt
Menu główne
Strona główna
Prenumerata
Regulamin
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 4
Artykuły > Kosmeceutyki > Kosmetyki z parku

Panacea Nr 3 (32), lipiec - wrzesień 2010 strony: 13-15

Kosmetyki z parku

Drzewo jest prawdziwym magazynem naturalnej energii słonecznej i światła. Emanuje przyjazną energią i uzdrawiającą siłą, którą chętnie nam oddaje w bezpośrednim kontakcie oraz w postaci surowców zielarskich. Z drzew i krzewów możemy też wiele zaczerpnąć dla urody. Kontynuujemy artykuł z poprzedinego numeru PANACEI o surowcach „z parku”, stosowanych w kosmetologii.

Morwa
Morus
Legenda głosi, że pierwszą tkaninę jedwabną uprzędła, 46 wieków temu, nudząca się żona cesarza chińskiego Ho ang. Od tego momentu w ogrodach cesarskich zaczęto sadzić drzewa morwowe, a motyle jedwabnika morwowego otoczono szczególną opieką – za skrzywdzenie ich groziła kara śmierci. Wartościowy jedwab produkują wyłącznie jedwabniki żerujące na liściach morwy białej Morus alba.
Morwie zawdzięczamy też pierwsze w historii banknoty, które zaczęto wytwarzać w IX w. w Chinach z kory morwy białej. Przepis na ich wykonanie można znaleźć w pismach Marco Polo (*1254 †1324). Morwa biała i czarna Morus nigra mają podobne walory lecznicze i spożywcze. W kosmetyce bardziej ceniona jest jednak odmiana biała. Jej liście zawierają substancje hamujące aktywność enzymów rozkładających węglowodany i ograniczające wchłanianie glukozy przez organizm. Dzięki temu zmniejszają przyswajanie cukru po posiłkach. Wyciągi z morwy osłabiają też apetyt na słodycze. Coraz częściej stają się składnikiem środków wspomagających odchudzanie. Mogą też pomóc chorym na cukrzycę.
Morwa ma zdolność hamowania tyrozynazy – enzymu kluczowego dla syntezy melaniny. Z tego powodu jest często wykorzystywana jako komponent środków intensywnie wybielających skórę. Z tego dobrodziejstwa od dawna korzystały chińskie i japońskie piękności. Ulubionym kremem gejsz było smarowidło przyrządzone z kwiatów morwy i oleju wyciśniętego z jej owoców – likwidowało piegi i przebarwienia oraz wygładzało skórę. Bardzo interesujące, chociaż jeszcze niedostatecznie poznane, są właściwości hormonalne morwy białej. Wiadomo, że pędy i liście tego drzewa zawierają hormon wzrostu. W starożytnych Chinach herbatką z nich pojono dzieci wątłe, zbyt wolno rosnące.

Doświadczenia dawnych zielarzy mogą wskazywać na skuteczność kuracji morwowych w walce z nowotworami piersi i jajników u kobiet.

Współczesna fitoterapia wymienia m.in. kwiaty i pędy morwy jako źródło fitosteroli wpływających korzystnie na rozwój i żywotność zwierząt hodowlanych oraz na przyrost masy mięśniowej. Składniki morwy można więc zaliczyć do naturalnych, skutecznych substancji anabolicznych. Co najważniejsze, bezpiecznych, bez niekorzystnych skutków ubocznych. Takie preparaty już są w sprzedaży. Estrogenne działanie morwy wykorzystuje się w gemmoterapii, czyli leczeniu preparatami z pączków roślin. Pączki kwiatowe i liściowe morwy czarnej i białej Gemmae Mori pomagają w leczeniu schorzeń ginekologicznych, łagodzą objawy przekwitania, są pomocne w chorobach gruczołu krokowego oraz w różnych postaciach trądziku.

Jemioła
Viscum album
Gałązki jemioły nieodparcie kojarzą się z wigilią Bożego Narodzenia. Zawiesza się je nad wigilijnym stołem, powinny nam towarzyszyć przez cały rok. To ma przynieść pomyślność, dostatek i spełnienie wszystkich życzeń, wypowiadanych podczas dzielenia się opłatkiem. Jemioła jest półpasożytem, czerpiącym z drzewa jedynie wodę i sole mineralne. Inne substancje niezbędne do życia wytwarza samodzielnie, gdyż jest rośliną zieloną, zdolną do fotosyntezy. Surowcem zielarskim i kosmetycznym jest ziele. Najważniejszymi składnikami aktywnymi ziela są wiskotoksyny (polipeptydy), lektyny (glikoproteidy), flawonoidy, aminokwasy i aminy biogenne. Współczesna medycyna zaleca wyciągi z jemioły na obniżenie ciśnienia krwi, przy pobudliwości nerwowej i w okresie przekwitania. Naturoterapeuci polecają je ponadto do leczenia epilepsji, arteriosklerozy, nerwicy serca i niektórych dolegliwości kobiecych. Jemioła wspomaga też leczenie problemów skórnych: łuszczycy, ciężkich postaci trądziku, przewlekłych infekcji skóry. Napary i ekstrakty z ziela poleca się do przemywania cery tłustej, łagodzenia podrażnień oraz do pielęgnacji włosów i skóry głowy. Maseczki z rozgniecionych (zmiksowanych) świeżych listków, z dodatkiem odrobiny mleka, pielęgnują i odżywiają cerę oraz oczyszczają ją z wyprysków. Maseczki z dodatkiem żółtka i oleju rycynowego stanowią wspaniałą odżywkę, zapewniającą gęste i zdrowe włosy.

Berberys
Berberis vulgaris
W miastach jest krzewem ozdobnym, na wsiach został wytępiony ze względu na przenoszenie rdzy źdźbłowej, niszczącej uprawy zbóż. Medycyna ludowa wykorzystuje niemal wszystkie części tej rośliny: korzenie, korę, liście i owoce. Herbatki z owoców i liści stosuje się przy gośćcu, podagrze, kamicy żółciowej i nerkowej oraz przy łagodzeniu skutków odstawienia morfiny. Kora zawiera alkaloidy, z których najważniejsza jest berberyna, posiadająca właściwości antybiotyczne. Zwiększa ponadto wytwarzanie żółci i wzmaga jej przepływ. Obecnie jej stosowanie zostało ograniczone, gdyż stwierdzono, że odkłada się w sercu, wątrobie i trzustce.
Owoce berberysu zawierają witaminę C, dużo witaminy P, witaminę E, beta-karoten, antocyjany. Przetwory z nich stosuje się jako środek podnoszący ogólną odporność organizmu, jako lek przeciwszkorbutowy, na zwiększenie szczelności styczeń - marzec 2010 naczyń krwionośnych, w zakażeniach bakteryjnych, w stanach zapalnych dziąseł. Dla przemysłu kosmetycznego berberys ma znaczenie głównie jako środek bakteriobójczy, przyspieszający gojenie się ran oraz jako źródło witamin. Witamina C jest niezbędna do syntezy kolagenu w skórze, witamina E jest aktywnym antyoksydantem, rutyna korzystnie wpływa na cerę naczynkową. Toniki i maseczki z owoców berberysu leczą wypryski, łagodzą trądzik i stany zapalne skóry, naprawiają szkody powstałe w wyniku nadmiernego opalania się. Wyciągi z owoców zalecane są do skóry przesuszonej, zniszczonej, łuszczącej się, z wyraźnymi oznakami starzenia. Wykorzystuje się je również do produkcji preparatów przeciwsłonecznych, jako naturalne filtry anty UVA i UVB. Rozcieńczony wodą napar z owoców, połączony z miodem, jest znakomitym tonikiem do cery tłustej. Zmiksowane owoce, z dodatkiem śmietany i soku z cytryny lub z żółtkiem jaja i łyżeczką oleju migdałowego, to świetne maseczki pielęgnujące taką skórę. Nakładamy je na twarz przez złożoną kilkakrotnie gazę, z wyciętymi otworami na oczy i nos, a zmywamy słodkim mlekiem.

Oczar wirginijski
Hamamelis virginiana
To ozdobny krzew pochodzący z Ameryki Północnej. W Polsce występuje w parkach i w ogrodach. Kora i liście zawierają duże ilości garbników, wśród których zidentyfikowano elagotaniny i hamamelitany, nadające oczarowi właściwości ściągające, odkażające, przeciwzapalne i przeciwkrwotoczne. W liściach i korze oczaru obecne są także flawonoidy, kwas galusowy i elagowy, saponiny oraz leukoantocyjnidyny. Papka z namoczonych liści i pędów, połączona z roztartym siemieniem lnianym, służyła amerykańskim Indianom do leczenia ciężko gojących się ran, owrzodzeń i opuchlizn. Obecnie ekstrakty oczarowe stosuje się w przypadkach krwawień, egzem, oparzeń, odleżyn i do rozpuszczania krwiaków podskórnych. Oczar jest znany jako środek łagodzący podrażnienia skórne, szczególnie przy nadwrażliwości na różne składniki kosmetyczne, np. po depilacji lub goleniu. Przyspiesza gojenie się oparzeń, także słonecznych, poprawia ukrwienie skóry, tym samym ją ujędrnia i nadaje zdrowy koloryt. Silne działanie ściągające oczaru pozwala wykorzystywać go do pielęgnowania cery łojotokowej o rozszerzonych porach. Ekstrakty z oczaru występują w składzie kremów, toników i mydeł, szczególnie polecanych do cery naczynkowej, wrażliwej, alergicznej. Spotykamy je także w płynach do higieny intymnej, środkach przeciwpotowych i przeciwtrądzikowych. Nasiona oczaru używane są w przemyśle perfumeryjnym. Dużym powodzeniem w kosmetyce cieszy się woda oczarowa Aqua hamamelidis, która jest destylatem wodnym z liści i świeżych, młodych gałązek oczaru (destylacja z parą wodną). Służy do przemywania twarzy przy łojotoku, oczu przy łzawieniu i przemęczeniu oraz do płukania jamy ustnej. Jest też składnikiem kosmetyków do cery tłustej. Wywiera silne działanie przeciwzapalne, porównywalne z hydrokortyzonem. Na jej bazie można samodzielnie przygotować tonik, dodając w odpowiednich proporcjach wodę miętową, napar ze skrzypu, alkohol 70% i wodę destylowaną. Można też sporządzić krem oczyszczający, którego dodatkowymi składnikami są olej z arniki, olejek melisowy, masło kakaowe i wosk pszczeli.

Rokitnik
Hippophaë rhamnoides
Jest to krzew ozdobny, zwłaszcza jesienią, gdy dojrzewają jego owoce. W niektórych regionach Polski nazywany jest oblepichą. W starożytnej Grecji rokitnikiem karmiono konie, aby miały piękną, lśniącą sierść. Stąd pochodzi nazwa łacińska krzewu hippophae (hippos - koń; phaos - błyszczący). Jagody rokitnika są jadalne, stanowią skarbnicę składników odżywczych. Znajdują się tam znaczne ilości witaminy C, która nie ulega rozkładowi podczas przetwarzania i przechowywania. Dzieje się tak dlatego, że w owocach rokitnika nie występuje askorbinaza – enzym degradujący witaminę C. Inne składniki to witaminy z grupy B, E, F, K, P, kwas foliowy, prowitamina A, prowitamina D, makro- i mikroelementy, flawonoidy, garbniki, karotenoidy. W owocach rokitnika stwierdzono też obecność kumaryn, przeciwdziałających zatorom w naczyniach krwionośnych. Kwasy ursolowy i oleinolowy mają działanie przeciwzapalne, wspomagające gojenie się ran. Dla kosmetologii bardzo cenny jest olej Oleum hippophae, pozyskiwany z nasion i miąższu rokitnika. Szybko się wchłania, regeneruje skórę, chroni ją przed wpływem niekorzystnych czynników zewnętrznych, leczy oparzenia (także słoneczne), odmrożenia, egzemy i stany zapalne błon śluzowych. Zawiera NNKT i dużo kwasu palmitynowego, które regenerują skórę, gdyż są jej składnikami budulcowymi. Olej stosowany jest w kosmetykach przeznaczonych dla cery dojrzałej, suchej, łuszczącej się, zniszczonej nadmiernym opalaniem. W produkcji preparatów do opalania służy jako naturalny bloker promieni UVA i UVB. Jest ceniony również w pielęgnacji paznokci, włosów i skóry głowy, zwłaszcza przy zwalczaniu łupieżu i łysienia. Pulpa ze świeżych owoców (razem z pestkami), nałożona na twarz lub włosy, jest znakomitym kosmetykiem regenerującym. Olej rokitnikowy może być zażywany także w kapsułkach, ma wszelkie zalety tranu.

* * *

Naturoterapeuci zachęcają, aby współczesny, zagoniony człowiek nauczył się nawiązywać głęboki kontakt z drzewami; by wykształcił to w sobie jako wewnętrzną potrzebę, rodzaj indywidualnej psychoterapii. Intuicja podpowie nam, przy którym drzewie powinniśmy się zatrzymać. Należy wtedy objąć pień drzewa, przyłożyć do niego czoło i odbierać płynącą pozytywną energię. Wdychajmy przy tym zapach drzewa, wsłuchujmy się w szum jego liści, rozmawiajmy z nim. To nic nie kosztuje, a korzyści dla ciała i ducha mogą przejść nasze najśmielsze oczekiwania.

dr Elżbieta Kowalska-Wochna
- Wyższa Szkoła Kosmetologii i Ochrony Zdrowia w Białymstoku

Piśmiennictwo:
Bodalski T., Karłowicz-Bodalska K. Ginkgo biloba L. - miłorząb dwuklapowy (chemizm i działanie biologiczne). „Postępy Fitoterapii”, nr 4/2006:95- 205; Jędrzejko K., Kowalczyk B., Bacler B. Rośliny kosmetyczne. Śląski Uniwersytet Medyczny, Katowice 2007; Jurkowska S. Tezaurus. Substancje czynne, wykorzystywane w kosmetykach. Ekoprzem, Dąbrowa Górnicza 1999; Kalina G. Oczar wirginijski. www.naturalnamedycyna. pl; Klaudel L. Miłorząb japoński. PANACEA, nr 2(11)/2005:16- 18; „Natura i Ty”, nr 5-6/2008:54- 57; 7-8/2008:58-61; 1/2009:18- 27; 3/2009:38-40; 7-8/2009:62-66; 9/2009:80-85; 11/2009:24-27; Rokicki P. Berberys - polska cytryna. https:// www.doz.pl; https://farmakognozja. farmacja.pl; https://www.rozanski.cal. pl; https://www.rozanski.ch/gemmoterapia; https://luskiewnik.strefa.pl/fitosterole/ sterole; https://www.magazyndomowy. pl; https://www.atw.krakow. pl; https://pl.wikipedia.org.



Najczęściej czytane
Zioła na choroby...
Fitoterapia w cho...
Ruszczyk kolczast...
Reumatoidalne zap...
Selen - pierwiast...
Nadciśnienie tę...
Propolis, mleczko...
Lucerna - niedoce...
Mniszek lekarski
Rośliny leczą b...
Pomarańcza
Polifenole rośli...
Kora dębu i dęb...
Forum Naukowe W G...
Wąkrota azjatyck...
Ostropest plamist...
Zioła na dziecie...
Czosnek - Antybio...
Zioła dla niemow...
Rumianek
Reklama
IWLF Labofarm Centrum Fitoterapii
Nasze leki
IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
Facebook Panacea
© 2005-2018 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.