Home Szukaj Regulamin Kontakt
Menu główne
Strona główna
Prenumerata
Regulamin
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 9
Artykuły > Natura i sztuka > Turkusowa symbioza

Panacea Nr 3 (28), lipiec - wrzesień 2009 strona: 35

Turkusowa symbioza

Prawoślaz różowy, topolówka wyniosła? Większość osób, zapytanych o te nazwy, pewnie wzruszy ramionami, nie domyślając się nawet, że chodzi o dobrze im znaną malwę ogrodową. W lecznictwie stosowano i stosuje się nadal jej czerwony kwiat, który zawiera najwięcej związków śluzowych. Wchodzi on w skład wielu leków o działaniu zmiękczającym, łagodzącym, powlekającym błony śluzowe w chorobach dróg oddechowych i przewodu pokarmowego. Malwę znalazłem w obrazie mistrza malarstwa francuskiego, wielkiego przyjaciela Fryderyka Chopina. Ferdinand Victor Eugene Delacroix (*26 IV 1798 †13 VIII 1863) był najwybitniejszym przedstawicielem romantyzmu w sztuce – już nie tylko francuskiej, ale w ogóle europejskiej. Obraz Kąpiące się, skąpany w różnorodnych zieleniach, mieni się jak drogocenny kamień, w którym ciemne i jasne miejsca przenikają się nawzajem. Światło w obrazie emanuje z pięknych ciał kobiecych, z łabędzi, z posągu, wreszcie z kwiatów naszej malwy. Niebo, drzewa, rośliny, trawa, woda tworzą jedność, która przenika się bez żadnych granic, bez konturu, do którego tak chętnie przyzwyczaja się nasze oko. Kobieta na pierwszym planie bawi się z pieskiem, jej ciało otulone żółtą suknią, kładzie się w lewą stronę, a ciało kąpiącej się w turkusowej rzece płynie w stronę przeciwną. Przez ten zabieg kompozycyjny artysta uzyskał efekt rozciągnięcia obrazu od środka ku prawej i lewej stronie. Na środku, otoczona zielonobłękitnym blaskiem, postać kobiety spoglądającej na zbliżające się łabędzie. Pospiesznie zabiera ręcznik i chwytając się gałęzi, ucieka z wody, jakby bojąc się nadpływających wielkich białych ptaków, stroszących pióra, gotowych do ataku. Reszta uczestniczek wycieczki pogrążona jest w błogim, piknikowo - sielankowym nastroju. Dostrzegamy wiele drobnych szczegółów, takich jak kolczyki, obrączki, bransolety na dłoniach i nogach. W lewym rogu pięknie namalowany dzban na tacy, stworzony tylko z refleksów światła, przez co niemal traci swą materialność, staje się „metafizyczny”. Po prawej stronie przedmiot naszego zainteresowania – malwa. Sposób, w jakim artysta namalował tę roślinę, zapowiada przyszłych impresjonistów: krótkie, energiczne pociągnięcia pędzlem oddają kształt kwiatów, liści i charakter tej „wyniosłej” ozdoby ogródków. Nad malwą widzimy tajemniczy posąg. Zastanawiam się, co może łączyć półboginie, łabędzie, psa, posąg i malwy? Może to, w zamyśle autora, symbioza świata roślin, zwierząt i ludzi? Harmonia w obrazie, łącząca wszystkie światy w całość, stwarza taką sugestię. Nie ma tu tak znanych odwołań do zmitologizowanego świata ludzi i zwierząt, jak historia Ledy, do której kochanek Zeus przychodzi pod postacią łabędzia. Lub dramatyczna i okrutna zarazem historia Diany i Akteona, gdy bogini, czując się podglądywaną, przemienia Akteona w jelenia, by pożarły go własne psy. Sceny na naszym obrazie to prawdziwa sielanka. Kąpiące się kobiety stylizowane są na przedstawienia mitologiczne okresu renesansu. Można to rozpoznać poprzez biżuterię i ubiór kobiet na pierwszym planie. Autor zdobył się jednak na własną, oryginalną interpretację tradycyjnego tematu, jakim są kąpiące się. Kąpiel ma bowiem zawsze te same, niezmienne znamiona symboliczne: jest oczyszczeniem ciała, urastającym do oczyszczenia duszy. Posąg w oddali ukazuje trwałość i ponadczasowość tej idei oczyszczenia. W końcu nasza malwa, roślina lecznicza, symbolizuje boleść, miłosierdzie i prośbę o przebaczenie. Bardzo wyraziście namalowana, jako jedyna z całego gąszcza wybujałych form roślinnych, daje się zidentyfikować. Jest w obrazie Delacroix elementem odmiennym od pozostałych, może trochę dekoracyjnym, na pewno szczególnym. Do całej idei obrazu dochodzi nowy wątek, który uwspółcześnia pseudomitologiczną scenę kąpiących się. To idea oczyszczenia. W boleści, miłosierdziu, przebaczeniu kryje się cała prawda o człowieku, który pragnie być zbawionym.


Tymoteusz Andrearczyk
www.tymek.art.pl



Najczęściej czytane
Zioła na choroby...
Fitoterapia w cho...
Ruszczyk kolczast...
Reumatoidalne zap...
Selen - pierwiast...
Propolis, mleczko...
Nadciśnienie tę...
Mniszek lekarski
Lucerna - niedoce...
Rośliny leczą b...
Pomarańcza
Polifenole rośli...
Kora dębu i dęb...
Forum Naukowe W G...
Wąkrota azjatyck...
Ostropest plamist...
Zioła na dziecie...
Czosnek - Antybio...
Rumianek
Zioła dla niemow...
Reklama
IWLF Labofarm Centrum Fitoterapii
Nasze leki
IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
Facebook Panacea
© 2005-2018 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.