Home Szukaj Regulamin Kontakt
Menu główne
Strona główna
Prenumerata
Regulamin
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Suplementy diety
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 3
Artykuły > Historia > Rośliny z Zielnika Stanisława Wyspiańskiego

Panacea Nr 2 (23), kwiecień - czerwiec 2008 strony: 32-34

Rośliny z Zielnika Stanisława Wyspiańskiego

Rok 2007 był z woli Sejmu RP Rokiem Stanisława Wyspiańskiego (*15 I 1869 †28 XI 1907). W poprzednim numerze PANACEI przypomniałem najważniejsze przedsięwzięcia związane z tym Rokiem. Przypomniałem też słynny ilustrowany Zielnik krakowskiego mistrza pióra i palety, podkreślając, że także w tym dziele jawi się on nam przede wszystkim jako poeta, a nie botanik. Pracując nad Zielnikiem, pisał do Lucjana Rydla: Malwy, dziewanny, co to za cudne rośliny! Jakie to strzeliste kształtów pędy, jakie to żywe, rozmowne kwiaty… Zgodnie z zapowiedzią, w kolejnych numerach PANACEI pokażę przykłady tych roślin z Zielnika Stanisława Wyspiańskiego, które we współczesnej terapii mają swoje ugruntowane miejsce oraz tych, które dawniej powszechnie wykorzystywano jako surowce lecznicze.

Kasztanowiec pospolity
Aesculus hippocastanum L.
Nazywany też zwyczajnym, końskim, białym. Drzewo to dla Wyspiańskiego miało znaczenie wyjątkowe. Decydował o tym jego pokrój, przepiękne kandelabry kwitnących kwiatów, ich detale oraz siedmiopalczaste liście, czyli dekoracyjność całej rośliny. Wpływ na fascynację kasztanowcem miały liczne okazy tego drzewa, często tworzące w Krakowie i w okolicach miasta cieniste aleje, jak choćby na Plantach. Wyrazem tej fascynacji są liczne dzieła artysty. Moim zdaniem, najpiękniejszym przykładem jest wizerunek kasztanowca w balustradzie klatki schodowej Domu Towarzystwa Lekarskiego przy ulicy Radziwiłłowskiej 4 w Krakowie. Została ona zaprojektowana przez Wyspiańskiego w roku 1904. Jest to brąz odlewany, patynowany i złocony. Poszczególne liście oddzielone są od siebie okrągłymi otworami, o średnicach zwiększających się w stronę krawędzi liścia, co daje zaskakujący efekt wizualny. Na tle liści znajduje się kilka pojedynczych, znacznie powiększonych kwiatów kasztanowca, których zwykle nie oglądamy, przyglądając się całemu kwiatostanowi, mającemu kształt piramidy. Te pojedyncze, stylizowane kwiaty są złocone. Fragment balustrady znajduje się w Muzeum Narodowym w Krakowie. Współczesnym, ale nie dość udanym naśladownictwem tego dzieła, jest ogrodzenie letniego ogródka jednej z kawiarni w Rynku krakowskim. Przykładem malarstwa ściennego jest ozdobny pas liści kasztanowca, zaprojektowany przez Wyspiańskiego również w Domu Towarzystwa Lekarskiego. Girlanda liści w kolorze złotym, białym i żółtym zdobi górną część klatki schodowej. Późną jesienią 1894 r. powstał znany obraz Planty z widokiem na Wawel, przedstawiający szpaler drzew ogołoconych z liści, w lekkiej mgle. Jest to olej na płótnie o wymiarach 110 x 220 cm. Większość Polaków powinna pamiętać jego wizerunek, jeśli dokładnie obejrzała banknot o nominale 10.000 zł sprzed ostatniej denominacji... Podobny, melancholijny charakter mają słynne Chochoły, obraz z roku 1900, wykonany techniką pasteli, 69 x 107 cm. Wśród drzew widzimy kilka słomianych chochołów, osłaniających krzewy na Plantach. Ich wizerunki odbijają się w zamarzniętej tafli wody. Inną znaną pastelą jest niewielki obraz ze szpalerem drzew i światełkiem na horyzoncie Planty w nocy. Wyspiański słynął z precyzyjnego przedstawiania roślin, zwłaszcza kwiatów. Tak też wykonał rysynek tuszem kwiatostanu w pełni kwitnienia, na tle całego liścia. Całość jest wzbogacona gałązką, z kilkoma dużo mniejszymi liśćmi, i sygnowana. Rysunek ten wykonał Wyspiański do ilustracji strony tytułowej, napisanej i wydanej przez siebie książeczki Kazimierz Wielki, obecnie w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie. Ten rysunek i fragment pierwszego obrazu zostały wykorzystane jako ilustracja popularnej, ozdobnej papeterii. W zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie znajduje się też oryginalny karton z kasztanowcem, jako wzór do wykonania polichromii we wspomnianym Domu Towarzystwa Lekarskiego. Ma on duży wymiar 130 x 200 cm, jest wykonany pastelami na papierze. Drzewa kasztanowca pojawiały się w Europie w różnym okresie, w Polsce od 1576 r. Adam Mickiewicz odwołuje się w Panu Tadeuszu do kasztanowca, ale nie bezpośrednio, gdyż prawdopodobnie na Litwie jeszcze tego drzewa nie było. Odnosi się jedynie do maści konia, kasztana, zbieżnej z kolorem opadających jesienią nasion, zwanych popularnie kasztanami. Być może konie tej maści dotarły na Litwę wcześniej niż drzewa, bo kasztanami zostały nazwane gdzie indziej… Niemal wszystkie części morfotyczne kasztanowca są wykorzystywane leczniczo. Najważniejsze są nasiona jako źródło escyny. Jest to zespół saponozydów triterpenowych o działaniu uszczelniającym i uelastyczniającym naczynia. Wynikający stąd efekt przeciwobrzękowy jest wykorzystywany w niemal wszystkich dziedzinach medycyny. Wykorzystuje się też inne ważne związki, jak kumaryny i flawonoidy. W krajach zachodniej Europy kasztanowiec należy, obok dziurawca i miłorzębu, do trzech najczęściej wykorzystywanych roślin leczniczych.

Borówka czarna
Vaccinium myrtillus L.
czyli czernica, borówka czernica lub czarna jagoda. Jej owoc w niektórych rejonach kraju jest nazywany po prostu jagodą i powszechnie wiadomo, o jaką roślinę chodzi. Częściej tej nazwy używa się w centralnej i północno-wschodniej Polsce. Nie jest to oczywiście nazwa prawidłowa, bo jagoda to przecież forma owocu, a nie nazwa gatunkowa. Surowcem leczniczym borówki czernicy są przede wszystkim owoce. Występujące w niej w dużej ilości antocyjany stanowią kompleks glikozydów i działają uszczelniająco na naczynia włosowate, co szczególnie dotyczy mikrokrążenia w obrębie gałki ocznej. Stąd ich zastosowanie w retinopatiach i osłabieniach wzroku, zwłaszcza u osób starszych. To korzystne działanie powinno się wykorzystywać u osób, których praca naraża oczy na szczególne zmęczenie. Dotyczy to kierowców, zwłaszcza przy długotrwałych przejazdach nocą, pilotów, zegarmistrzów, osób pracujących często z komputerem i innych, wykonujących precyzyjne zawody. Drugi kierunek działania, ze względu na garbniki, dotyczy wykorzystania ich jako środka przeciwbiegunkowego, szczególnie u dzieci. Większe dawki mają działanie przeciwrobacze. Rzadziej stosuje się liście, gdzie jeden ze związków, neomyrtylina, pochodna kwasu galusowego, obniża poziom cukru we krwi.

Narecznica samcza
Dryopteris filix-mas Schott
Jej kłącze zawiera przede wszystkim pochodne floroglucyny – związki o silnym działaniu tasiemcobójczym, takie jak aspidynol, albaspidyna, kwas filiksowy. Najsilniej działa kwas filiksowy, który jest zbudowany z trzech układów floroglucyny. Ze względu na dość dużą toksyczność, preparaty lecznicze zawierające wyciągi eterowe stosuje się przeciwko tasiemcom wraz z silnymi środkami przeczyszczającymi – w przypadkach, gdy zawodzą leki syntetyczne.

Glistnik jaskółcze ziele
Chelidonium majus
Należy do rodziny makowatych. Jest to popularny chwast ruderalny, znany z miejsc zacienionych, zarośli i przychaci. Dla celów leczniczych jest zbierany ze stanu naturalnego oraz z upraw i jest surowcem farmakopealnym. W całej roślinie występuje zespół ponad 20 związków alkaloidowych, należących do pochodnych izochinoliny. Reprezentują one trzy typy: protopiny, benzofenantrydyny i protoberberyny. Do najważniejszych należą chelidonina, homochelidonina, norchelidonina, izochelidonina, chelerytryna, sangwinaryna, berberyna i protopina. Wywierają silne działanie fizjologiczne i farmakologiczne. Zlokalizowane są w gęstym soku mlecznym o charakterystycznym, żółtopomarańczowym zabarwieniu. Ziele glistnika jest głównie stosowane jako spasmolyticum w chorobach przewodu pokarmowego, stanach zapalnych dróg żółciowych, kamicy. Najważniejszym i dominującym związkiem jest chelidonina o działaniu podobnym do morfiny, lecz znacznie słabszym, na ośrodkowy układ nerwowy, i nieco słabszym działaniu spazmolitycznym od papawerny na mięśnie gładkie. Świeży sok zerwanej rośliny służy do usuwania kurzajek, ze względu na zawartość chelidoniny i enzymów proteolitycznych. Ziele lub wyciągi są częstymi składnikami leków o działaniu żółciopędnym. Związki te mają także działanie przeciwbakteryjne, przecigrzybicze, przeciwpierwotniakowe i przeciwwirusowe, stąd ich udział w preparatach przeciwgrzybiczych, stosowanych w ginekologii. Wyciągi z surowca pobudzają skurcze macicy, podnoszą ciśnienie krwi, rozszerzają naczynia wieńcowe. Zewnętrznie alkaloidy mają działanie miejscowo znieczulające. Surowiec jest toksyczny i przy dłuższym stosowaniu może wywołać zatrucia. Zanotowano nawet śmiertelne zatrucie u dziecka. Dawniej ziarna pszenicy, namoczone w soku z glistnika, stosowano do pułapek na ptaki i ryby. Jego stosowanie jest przeciwskazane w jaskrze. Glistnik jaskółcze ziele i wymienione związki wiążą swą nazwę z mitologiczną Chelidon z Miletu. Ona i Aedon były córkami Pandareosa. Historia sióstr oraz ich rodziny była pełna zawiłości, zbrodni i gwałtu, wystarczyłaby na długą opowieść. Zeus, ulitowawszy się nad nieszczęśliwą rodziną, zamienił wszystkich w ptaki. Chelidon została jaskółką i otrzymała prawo przebywania w towarzystwie ludzi. Stąd w najbliżym otoczeniu człowieka mamy zarówno glistnik jaskółcze ziele, jak i jaskółki... Niektórzy autorzy podają, że alchemicy w żółtym korzeniu glistnika dopatrywali się korzenia mądrości i nazywali go darem niebios coeli donum. Stąd łacińska nazwa chelidonium. Zespół alkaloidów glistnika, w świeżym zielu lub jego przetworach, działa na ośrodkowy układ nerwowy. Jest to stan lekkiego odurzenia, pojawia się działanie uspokajające. Jak podaje Muszyński, alkaloidy mają słabe działanie narkotyczne. Nie jest to jednak typowe działanie narkotyczne.

Szałwia łąkowa
Salvia pratensis
Nazwa „autorska” Stanisława Wyspiańskiego to Trzewiczki Matki Boskiej. Kiedyś w handlu znajdowały się liście tego gatunku szałwii jako Herba Horminii pratensis, które przede wszystkim zawierają olejek eteryczny i związki diterpenowe. Ten gatunek pokrojem i kolorem kwiatów najbardziej przypomina popularną szałwię lekarską Salvia officinalis L., która jest obecnie powszechnie wykorzystywana w lecznictwie, przede wszystkim jako środek antyseptyczny. Jest to ważna roślina, spotykana w postaci wielu preparatów. Zaliczana do surowców olejkowych, jej głównymi składnikami są tujon, cyneol i kamfora, ponadto zawiera gorzkie laktony diterpenowe, np. karnozol. Znaczną rolę w działaniu surowca odgrywają garbniki katechinowe oraz flawonoidy. Preparaty z szałwii działają antyseptycznie i ściągająco. Udział w tym mają olejek i garbniki oraz działający antybiotycznie karnozol. Surowiec działa przeciwpotnie i hamuje laktację. Największe zastosowanie znajduje w płukaniu jamy ustnej i gardła. Tujon jest silnie toksyczny i działa czerwiobójczo. Ze względu na jego toksyczność, do użytku wewnętrznego powinno się stosować podgatunek szałwii lekarskiej S. officinalis subsp. lavandulaefolia, który nie zawiera tujonu, a dużo więcej cyneolu. Lecznicze pasty do zębów zawierają m.in. wyciąg z szałwii. W Panu Tadeuszu szałwia wisiała w snopach, w starej sernicy, obok białych serów liczonych na kopy. To świadczy, że była wówczas powszechnie stosowana.

Macierzanka
Thymus serpyllum L.
czyli macierzanka piaskowa. Rysowana przez Wyspiańskiego, kojarzy się z inną rośliną tego samego rodzaju, a innego gatunku – z tymiankiem Thymus vulgaris. Obydwie rośliny należą do rodziny Lamiaceae i są surowcami olejkowymi. Olejki są wieloskładnikowe, w przewadze są związki fenolowe, głównym jest tymol. Działają dezynfekująco i wykrztuśnie. Ich charakterystyczny zapach, wraz z eugenolem, możemy wyczuć w gabinetach stomatologicznych. Obydwie rośliny są też znanymi przyprawami kuchennymi. Podobne związki, ale z przewagą izomeru tymolu, jakim jest karwakrol, zawiera lebiodka Origanum, rozpowszechniona przez używanie jej jako podstawowej przyprawy do pizzy. O zastosowaniu ziela lebiodki do tej znanej potrawy decyduje łagodniejszy w smaku i zapachu karwakrol.

Koniczyna łąkowa
Trifolium pratense L
Koniczyna biała Trifolium repens L. - to gatunki chętnie rysowane przez Wyspiańskiego. Autor nazywa je koniczynką różową i białą. Kwiatostany tej rośliny dawniej były powszechnie stosowane jako środek pomocny w leczeniu schorzeń górnych dróg oddechowych, skórnych i przewodu pokarmowego. Badania ostatnich lat stwierdziły występowanie we wszystkich gatunkach koniczyny izoflawonu genisteiny, która ma silne właściwości estrogenne. Wykazano też jej działanie przeciwnowotworowe. Zawiera glikozydy cyjanogenne oraz olej bogaty w tokoferole, czyli witaminy E. Koniczyna łąkowa to słynna Mickiewiczowska dzięcielina z Inwokacji do Pana Tadeusza. W tym przypadku chodzi raczej o koniczynę dziko rosnącą, o kwiatach białych, lekko różowych bliżej dna kwiatowego. Stąd porównanie jej do panieńskiego rumieńca. Koniczynę hodowlaną powoli wprowadzano do uprawy, w czasach Mickiewicza do Soplicowa jeszcze nie dotarła. Dzisiaj to popularna pasza dla koni. W dawnych czasach, podobie jak lucerna, była już znana w Persji, słynącej z hodowli koni. Jest też cenną rośliną miododajną.

Kontynuacja w następnym numerze

dr farm. Krzysztof Kmieć

Dr farm. Krzysztof Kmieć jest pracownikiem Katedry Farmakognozji Wydziału Farmaceutycznego UJ. W latach 2002-2005 członek Senatu UJ. Zajmuje się roślinami leczniczymi, ich historią w rozwoju terapii. Interesuje się zwłaszcza właściwościami leczniczymi kasztanowca oraz jego znaczeniem w sztuce i architekturze. Twórca ponad 2300 ekslibrisów o tematyce farmaceutycznej, medycznej, przyrodniczej, religijnej, orientalnej, muzycznej, górskiej.


Najczęściej czytane
Zioła na choroby...
Fitoterapia w cho...
Ruszczyk kolczast...
Reumatoidalne zap...
Selen - pierwiast...
Lucerna - niedoce...
Nadciśnienie tę...
Propolis, mleczko...
Mniszek lekarski
Rośliny leczą b...
Pomarańcza
Wąkrota azjatyck...
Kora dębu i dęb...
Polifenole rośli...
Forum Naukowe W G...
Ostropest plamist...
Zioła na dziecie...
Czosnek - Antybio...
Zioła dla niemow...
Rumianek
Reklama
IWLF Labofarm Centrum Fitoterapii Panacea na poczcie
Nasze leki
IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
Facebook Panacea
© 2005-2019 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.