Home Szukaj Regulamin Kontakt
Menu główne
Strona główna
Prenumerata
Regulamin
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Suplementy diety
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 8
Artykuły > Terapia > Granice samoleczenia ziołowego.

Panacea Nr 1 (2), styczeń 2003 strony: 10-13

Granice
samoleczenia
ziołowego
Badania kliniczne są bardzo kosztowne. Na całym świecie trzeba będzie tworzyć oszczędniejsze systemy ochrony zdrowia. Rozwiązaniem jest profilaktyka i lepsze wykorzystanie leków pochodzenia naturalnego.

Reklama i lekomania
Szerokie zastosowanie w lecznictwie silnie działających nowych leków syntetycznych przyczyniło się do przedłużenia życia ludzkiego w krajach wysoko rozwiniętych. Ta "rewolucja farmaceutyczna", przynosząca olbrzymie korzyści ludności świata, stała się równocześnie przyczyną wielu nowych problemów: zwiększenia zapotrzebowania na leki, zwiększenia liczby zatruć przewlekłych, nadużywania leków i zależności od nich, etc. Nadużywanie leków wynika między innymi z tego, że wielu chorych oczekuje zbyt wiele od nowoczesnych specyfików, zwłaszcza tych szeroko reklamowanych... Skutki nadużywania - powszechnie znane klinicystom - są groźne. Dlatego powraca się coraz częściej do stosowania leków pochodzenia naturalnego, nie obarczonych tak dużym działaniem niepożądanym.

Taniej
Warto też zwrócić uwagę na aspekt ekonomiczny. W większości krajów świata obserwujemy stały wzrost wydatków na ochronę zdrowia. Badania kliniczne mogą trwać wiele lat i wiążą się z ogromnymi nakładami finansowymi. Rządy poszczególnych państw stają przed koniecznością utworzenia nowego, skutecznego i bardziej efektywnego finansowo systemu ochrony zdrowia obywateli - systemu wykorzystującego m.in. zasoby naturalne. Jednym z czynników ekonomicznych w nowym systemie ochrony zdrowia powinno być upowszechnienie profilaktyki - stanowiącej ważną drogę do podwyższenia poziomu uodpornienia społeczeństwa na wiele chorób i cierpień - a przez to obniżenie kosztów ogólnych późniejszego leczenia.

Bezpieczniej
Z wielu sondaży ośrodków badania opinii publicznej wynika, że wzrastający popyt na leki i nutraceutyki roślinne to nie tylko wskazania pacjentów. Rośnie również liczba zainteresowanych lekarzy praktyków i dietetyków, którzy z przekonaniem zalecają środki pochodzenia roślinnego. Przeprowadzone niedawno przez niemiecki Instytut Badania Opinii Publicznej w Allensbach badanie popularności stosowania ziół wśród 2.172 osób przyniosło bardzo interesujące wyniki. Trzy czwarte ankietowanych wyraziło opinię, iż ryzyko stosowania środków zielarskich jest minimalne - w przeciwieństwie do syntetycznych terapeutyków, gdzie ewentualną szkodliwość stosowania tych środków oceniono na poziomie średnim lub wysokim.

Nie tylko grypa
Na podstawie tych samych badań ankietowych wykazano skuteczność leków pochodzenia roślinnego w poszczególnych jednostkach chorobowych.

Główne zakresy stosowania leków naturalnych to choroby z przeziębienia (69%), grypa (34%), bezsenność (27%), dolegliwości żołądkowe i trawienne (24%) lub bóle głowy (24%).

Ponadto wykazano ich skuteczność w objawach zdenerwowania (21%), w zapaleniach oskrzeli (18%), w osłabieniu psychicznym i fizycznym (15%) oraz w chorobach skórnych (14%). Na tle danych z 1970 r., posiadanych przez Instytut w Allensbach, znamienny jest wzrost skuteczności leków roślinnych w przeziębieniach, bezsenności i nerwowości. Dane te świadczą o niepohamowanym trendzie do samoleczenia środkami zielarskimi.

Od pediatrii do geriatrii
Od lipca 1999 r. jest nas na świecie ponad 6 miliardów. Biuro Programowe ONZ do Spraw Rozwoju (UNDP) opublikowało w lutym 1999 r. Raport o rozwoju społecznym Polski. Wzrost liczby seniorów jest nieuchronny. Systematycznie spada liczba urodzeń, a zwiększa się długość życia. W Polsce "boom 80-latków" przypadnie na lata 2010-2020. O ile reforma emerytalna stanowi pierwszy krok w wychodzeniu naprzeciw wyzwaniom 80-latków, o tyle reforma zdrowotna na razie wiele nie zmieniła. Surowce roślinne stają się z konieczności znów integralną częścią naszego życia codziennego. Zioła, które były przez wiele wieków domeną zielarek i znachorek, doczekały się uznania także w medycynie oficjalnej.

W leczeniu nie zawsze należy się posługiwać lekami najsilniej działającymi. W wielu przypadkach celem leczenia ziołami winno być osiągnięcie poprawy lub wyleczenie przy stosowaniu możliwie słabo działających leków.

Stosowane w terapii zioła i ich przetwory cieszą się dużym i stale rosnącym uznaniem społeczeństwa polskiego. Trudno nie doceniać ich szczególnej roli w chorobach wewnętrznych - zarówno w pediatrii, jak i w geriatrii.

Tradycja i doświadczenie
Preferowanie przez wielu chorych środków ziołowych wynika nie tylko z przekonania, że produkt naturalny działa łagodniej i niesie mniejsze ryzyko niż preparat chemiczny. Znacznie częściej przy wyborze leku ziołowego decyduje dotychczasowe ziołolecznicze doświadczenie pacjenta, wsparte poradnictwem zawodowym lekarza. Zaufanie do leku nabiera szczególnego znaczenia przy chorobach przewlekłych, u chorych w zaawansowanym wieku. W takich przypadkach nie byłoby rozsądnie, ani po lekarsku, udzielać pacjentowi pouczenia akademickiego pro lub contra. Po skutecznej terapii zaufanie chorego powinno się wzmocnić, wskazując walory zastosowanego preparatu roślinnego, obraz i historię ziołowego leczenia. Zyskuje się wtedy trwałego zwolennika tego typu terapii. Lekarz oferujący ziołoterapię musi zatem dobrze znać lek z własnego zawodowego doświadczenia.

Bez dogmatów
Przy ocenie materiałów poznawczych, szczególnie pochodzących z lecznictwa empirycznego, należy postępować nie tylko ze znajomością rzeczy, lecz również należy odrzucać wszelką "naukową", dogmatyczną arogancję. Fakt, że kliniczne badania istnieją tylko dla ważniejszych surowców i przetworów zielarskich znajdujących się na rynku (na przykład dla korzenia kozłka, różnych gatunków jeżówki, wyciągu z liści miłorzębu, ziela dziurawca, kwiatów rumianku, owoców ostropestu, kwiatostanów głogu) nie może być równoważny ze stwierdzeniem, że inne surowce nie posiadają wartości terapeutycznych!
W 1994 r. wydano w Niemczech zarządzenie dla kas chorych o "niewykluczaniu leków specjalnych w następujących rodzajach terapii: fitoterapii, homeoterapii i antropozofii", zmieniające uprzednio negatywne przepisy w tym zakresie. Przy zapisywaniu leków ważny jest efekt działania. Według tego zarządzenia leki można stosować, o ile ogólne medyczne zabiegi były stosowane bez korzystnych efektów. Dotyczy to szeregu preparatów fitoterapeutycznych o wskazaniach żołądkowo-jelitowych, immunoregulujących, jak również roślinnych ginecologica i venenterapeutica.

Aurea mediocritas
Czy pozostałe, o słabszym działaniu zioła mogą powodować szkodliwe działania uboczne? Nie powinny, pod warunkiem stosowania ich w odpowiednich dawkach, przy uwzględnieniu podstawowych zasad postępowania. Odpowiednie leczenie naturalne zacząć jak najwcześniej, przy pierwszych oznakach choroby. Zanim lekarz postawi diagnozę, można już zastosować pierwsze środki do zwalczania gorączki, odtruwania organizmu lub poprawy krążenia. Środki naturalne najczęściej nie są kierowane przeciwko konkretnej chorobie, lecz mają za zadanie podtrzymać funkcje regulacyjne organizmu.

Nie należy przekraczać granic własnej wiedzy i w przypadkach wątpliwych stosować terapię naturalną jako dodatkowe zabiegi - obok zalecanych przez lekarza domowego i zgodnych z jego wskazówkami. W ten sposób można osiągnąć pożyteczną rutynę i doświadczenie w postępowaniu z własnym organizmem.

Wzrastające zainteresowanie i coraz większe stosowanie ziołowych środków leczniczych nie idzie w parze z liczbą leków przepisywanych przez lekarzy. Przeciwnie, od kilku lat spada liczba ordynowanych leków na receptę, co sprzyja tendencjom do samoleczenia naturalnymi środkami leczniczymi.

Na pierwszy znak
Na każdy sygnał choroby powinniśmy szybko reagować, aby nie dać jej szansy rozwinięcia się na dobre w naszym organizmie. Należy reagować szybko na każde odczucie niedyspozycji lub bólu. Rośliny lecznicze są również najbardziej efektywne, gdy czujemy, że nadchodzi przeziębienie, gdy mamy lekkie drapanie w gardle, gdy ścięgna zaczynają boleć, ponieważ je przeciążyliśmy, gdy uczucie ciężkości zwiastuje problemy trawienne lub gdy bezsenność sygnalizuje, że jesteśmy pod nadmiernym stresem. Należy wiedzieć, jak zareagować natychmiast, zamiast zwlekać i po dłuższym czasie iść do lekarza, gdy rozwinie się już poważna choroba. Jeśli ostre dolegliwości - również subiektywnie odczuwane - łatwo nie ustępują lub nawet się nasilają, niezwłocznie należy się skontaktować z lekarzem. Dotyczy to również trwających silnych bólów.
Nie są to z drugiej strony wskazówki do zabawy w lekarza, zwłaszcza do ciągłego stosowania przez osoby przewrażliwione, które uważają, że każda akcja i reakcja organizmu wymaga leczenia... Lekarz powinien wiedzieć, jaki naturalny środek leczniczy, obok zapisanego przez niego, jest w użyciu. Ciężkie, ostre i chroniczne choroby z góry wymagają leczenia przez lekarza. Rośliny lecznicze mogą jednak również znaleźć zastosowanie jako

Środki terapii wspomagającej
Uwzględniając z jednej strony ekonomiczny kryzys ochrony zdrowia, a z drugiej strony dużą wrażliwość na zaburzenia samopoczucia w kręgach laików, rozsądne i przejrzyste samoleczenie przy pomocy łagodnych leków roślinnych prowadzić może do znacznego odciążenia tych, którzy ponoszą koszty.
Samoleczenie łagodnymi lekami jest w pewnym stopniu sekularyzowaną formą medycyny ludowej. Jest oczywiste, że wskazania do stosowania takich środków muszą być zgodne z dzisiejszym stanem wiedzy naukowej. Tak samo jest zrozumiałe, że tylko środki o minimalnych efektach ubocznych mogą trafić bez nadzoru lekarskiego w ręce pacjenta. W aspekcie działań ubocznych bezpieczeństwo stosowanych jeszcze dziś leków roślinnych z tego zakresu można daleko wyżej oceniać niż wolność od działania ubocznego większości środków spożywczych i używek.

Z rozwagą
Przy komponowaniu receptury należy zwracać uwagę, aby poszczególne surowce nie były tak samo silne i nie działały podobnie. Należy przy tym pamiętać, że jakość mieszanki ziołowej nie wzrasta automatycznie z ilością składników.

Ważne jest, aby nie przekraczać granic możliwości samoleczenia i nie przeoczyć momentu, w którym objawy choroby powinny być dokładniej wyjaśnione w wyniku interwencji lekarza.

Każdy pacjent ma prawo wolnego wyboru lekarza i ma prawo leczyć się samemu. Ma też prawo do wyjaśnienia swojego stanu zdrowia lub choroby przez lekarza. Troska o zdrowie jest częścią odpowiedzialności za siebie. Niebezpieczeństwo polega na przecenieniu własnej roli lub na zaniechaniu, które zamyka drogę do lekarza. Zdarza się też upór, który prowadzi do swego rodzaju odmowy; zwłaszcza wtedy, gdy pacjent rozczarował się do postępowania lekarzy lub warunków szpitalnych. Dzisiaj mówi się dużo o godności człowieka. W pojęciu tym zawiera się również odpowiedzialność człowieka za siebie oraz dbałość o zachowanie zdrowia i rekonwalescencję.

prof. Jerzy Lutomski

prof. dr hab. farm., dr h.c.
Jerzy Lutomski
ukończył studia na Wydziale Farmaceutycznym Akademii Medycznej w Poznaniu (1955). Rozpoczął pracę w Instytucie Roślin i Przetworów Zielarskich w Poznaniu.
Jest twórcą 22 patentów i kilkudziesięciu dokumentacji technologii leków roślinnych, autorem lub współautorem kilkudziesięciu polskich leków pochodzenia roślinnego. Dorobek naukowy i popularyzatorski obejmuje 20 podręczników oraz ponad 400 publikacji z dziedziny fitochemii, technologii, analityki, farmakodynamiki leków pochodzenia roślinnego. Redaktor naczelny "Herba Polonica" (od 1995) i "Postępów Fitoterapii" (od 2000). Jest członkiem wielu towarzystw oraz organizacji krajowych i międzynarodowych, m.in. Komisji Farmakopei Polskiej (od 1970), honorowym członkiem Arztliche Gesellschaft für Physiotherapie (od 1979), członkiem International Council for Medicinal and Aromatic Plants - ICMAP (od 1996), przewodniczącym Rady Naukowej Sekcji Fitoterapii Polskiego Towarzystwa Lekarskiego (od 1998). Członek Honorowy Polskiego Komitetu Zielarskiego, którego był prezesem w latach 1995-2001. Laureat niemieckiej Nagrody im. Sebastiana Kneippa. W roku 1985 Senat Akademii Medycznej w Poznaniu nadał profesorowi Lutomskiemu doktorat honoris causa.

antropozofia (gr. ánthropos = człowiek i sophía=mądrość) - teoria wywodząca się z XIX-wiecznego mistycyzmu, głosząca możliwość poznania pozamaterialnego, za pomocą intuicji, poprzez ćwiczenia i praktyki.
nutraceutyki - produkty i półprodukty spożywcze, których spożywanie przynosi człowiekowi korzyści zdrowotne, na przykład zmniejszają ryzyko zawału serca, polepszają metabolizm tłuszczowy, obniżają poziom cholesterolu itp.



Najczęściej czytane
Zioła na choroby...
Fitoterapia w cho...
Ruszczyk kolczast...
Reumatoidalne zap...
Selen - pierwiast...
Lucerna - niedoce...
Nadciśnienie tę...
Propolis, mleczko...
Mniszek lekarski
Rośliny leczą b...
Pomarańcza
Wąkrota azjatyck...
Kora dębu i dęb...
Polifenole rośli...
Forum Naukowe W G...
Ostropest plamist...
Zioła na dziecie...
Czosnek - Antybio...
Zioła dla niemow...
Rumianek
Reklama
IWLF Labofarm Centrum Fitoterapii Panacea na poczcie
Nasze leki
IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
Facebook Panacea
© 2005-2019 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.