Home Szukaj Regulamin Kontakt
Menu główne
Strona główna
Prenumerata
Regulamin
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Suplementy diety
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 3
Artykuły > Nauka > Lek roślinny - stan obecny i perspektywa rozwoju.

Panacea Nr 1, październik 2002 strony: 11-13,16-21

Lek roślinny
- stan obecny i perspektywa rozwoju
Rośliny lecznicze i otrzymywane z nich leki służą człowiekowi od zarania dziejów. Uzyskiwane z nich preparaty były do początków XX w. podstawą lecznictwa.

Dziś w niektórych rejonach świata są bardzo ważną częścią terapii, w innych są pełnoprawnymi uczestnikami rynku leków, w niektórych zaś krajach są marginalizowane i straciły nawet status leków, chociaż są nadal włączane do szeroko rozumianych działań prozdrowotnych.
Zróżnicowane podejście, również w krajach europejskich, spowodowało chaos nomenklaturowy i nie zawsze pod określeniem lek roślinny rozumiano tę samą grupę leków.
Od połowy ubiegłego wieku obserwować można okresy zmiennego zainteresowania lekiem roślinnym - zarówno przemysłu farmaceutycznego, jak i lekarzy. Najmniejszym wahaniom podlega zainteresowanie pacjentów. Przyczyny tego są złożone, związane z właściwościami leku roślinnego, ale także leżące poza nim.

Leki ziołowe - stare jak ludzkość
Stosowane dziś leki podzielić można na 3 zasadnicze grupy, biorąc pod uwagę ich pochodzenie i sposób otrzymywania:

 

  • leki syntetyczne - powstałe na drodze syntezy chemicznej;
  • leki naturalne - otrzymywane głównie ze świata roślinnego (leki roślinne), niekiedy zwierzęcego (np. surowice, leki krwiopochodne, niektóre hormony) bądź z minerałów (np. kreda);
  • leki uzyskane za pomocą metod biotechnologicznych (insulina, interferon).

    Do połowy XX w. najważniejszym źródłem leków był świat roślin, a najstarszą ich postacią zioła, czyli wysuszone i rozdrobnione części roślin.

    Leczenie ziołami jest stare jak ludzkość, a jego początków należy szukać w czasach, gdy człowiek pierwotny stwierdził, że w otaczającej go przyrodzie są rośliny zdolne łagodzić cierpienia chorego.

    Poszukiwanie niezawodnych metod odróżniania tych cennych roślin - od innych, nie tak użytecznych - stało się motorem rozwoju botaniki i dało początek dyscyplinie naukowej zwanej farmakognozją.

    W poszukiwaniu esencji
    Terminem zioła określano wszystkie części uzyskiwane z roślin (liście, kwiaty, owoce, nasiona, ziele, korzenie, korę i drewno). Kryterium wyboru części rośliny był efekt leczniczy uzyskany po zastosowaniu. Była to więc metoda prób i błędów.
    W miarę rozwoju wiedzy wprowadzano inne, poza ziołami, rodzaje leków i tak nauczono się otrzymywać olejki z roślin aromatycznych, zbierać wydzieliny roślin takie jak gumy, balsamy czy soki mleczne, przygotowywać nalewki na winie. Przykładem wydzielin roślinnych może być guma arabska, balsam peruwiański czy opium.
    Wciąż jednak szukano związków występujących w roślinach, które odpowiedzialne są za efekt leczniczy. Uwieńczone to zostało wyizolowaniem w początku XX w. morfiny, akonityny, chininy, atropiny - alkaloidów o silnym działaniu na organizm ludzki.

    Przyczyny zmian w akceptacji leku roślinnego
    Ten kierunek badań zapoczątkował szybki rozwój chemii leków - dyscypliny, która obejmuje dziś wiedzę o licznych naturalnych i zsyntetyzowanych związkach mających zastosowanie w lecznictwie.
    Stale wzrastająca liczba leków syntetycznych spowodowała, że zainteresowanie lekiem roślinnym zmalało. Wydawało się, że synteza chemiczna dostarczy wszystkich związków niezbędnych do leczenia schorzeń. Lekarz, któremu dynamicznie rozwijający się przemysł farmaceutyczny proponował wciąż nowe leki, o określonym kierunku działania, w postaciach łatwych do dawkowania i stosowania, nie chciał podawać leków uciążliwych do przygotowania (jak napary, odwary, nalewki), o sile działania nie zawsze analogicznej a trwałości ograniczonej.
    Na efekt działania leku roślinnego (mieszanki, wyciągu) mogły mieć wpływ różne czynniki: odmiana rośliny i warunki, w jakich rosła; termin zbioru, sposób suszenia i przechowywania; sposób przygotowania leku; zastosowane metody standaryzacji.
    Istniejące w owym czasie metody analityczne nie pozwalały na precyzyjne określenie zawartości związków odpowiedzialnych za działanie leku roślinnego. W niektórych przypadkach związek ten nie był jeszcze znany. To wszystko sprawiło, że w Skandynawii, Anglii czy USA sukcesywnie usuwano z farmakopei i lekospisów większość leków roślinnych.

    Leki roślinne odkrywane na nowo
    Punktem zwrotnym ponownego zainteresowania lekiem roślinnym było odkrycie szeregu nowych, ważnych dla lecznictwa związków, występujących w roślinach, poznanie struktury chemicznej i właściwości farmakologicznych oraz przygotowanie ich w nowoczesnych postaciach leków.
    Jako przykład można podać rezerpinę, która zapoczątkowała skuteczną terapię nadciśnienia tętniczego, lanatozyd C i digoksynę, będące ważnymi lekami w niektórych schorzeniach mięśnia sercowego, czy alkaloidy winblastynę i winkrystynę - służące do przygotowania leków przeciwbiałaczkowych, a ostatnio alkaloid diterpenowy paklitaksel - związek występujący w korze i igłach cisa, znajdujący zastosowanie w leczeniu nowotworów.
    Przykładów tego typu można podać wiele. Rozwój chemii pozwolił, dla większości leczniczych surowców roślinnych, określić związek bądź grupę związków odpowiedzialnych za dzia łanie lecznicze. Umożliwił opracowanie metod standaryzacji, które starały się nadążać za postępem metod stosowanych w ocenie leków syntetycznych.

    Co to jest lek roślinny?
    Do lat 90. ubiegłego stulecia definicja leku roślinnego brzmiała:

    jest to lek uzyskiwany z roślin bądź taki, w którym 50% stanowią związki pochodzenia roślinnego.

    Ze względu na stopień przetworzenia podzielono leki roślinne na:

     

  • surowce roślinne - stosowane pojedynczo lub do przygotowania mieszanek ziołowych, granulatów (np. liść mięty, mieszanka Urosan, granulat - Cholegran);
  • preparaty galenowe - nalewki, wyciągi, alkoholatury, syropy, olejki (np. Tra Valerianae, Sirupus Thymi czy Oleum Anisi). Mogą one być przygotowane w postaci tradycyjnych kropli czy płynów bądź w postaci tabletek, past czy aerozoli (np. Sylimarol, Raphacholin, Fitolizyna, Tymsal);
  • jednorodne związki chemiczne wyodrębnione w skali przemysłowej (np. lanatozyd C, chinidyna, rezerpina, papaweryna, morfina);
  • produkty metabolizmu drobnoustrojów, otrzymane w drodze hodowli na sztucznych podłożach - antybiotyki naturalne.

    Przygotowanie leków roślinnych w XVI wieku (wg. Zielnika Spiczyńskiego z 1556 r.) Chemia podgląda rośliny
    Dokładne poznanie właściwości farmakologicznych wyizolowanych z roślin związków i dalszy rozwój metod syntezy chemicznej pozwoliły na podjęcie prób takiego ich przekształcania, aby posiadały najbardziej korzystne właściwości lecznicze. Ten sposób otrzymywania leków nazwano półsyntezą. Jako przykłady wymienić można rutynę i jej półsyntetyczną pochodną trokserutynę, ergotaminę i dihydroergotaminę, podofilinę i etopozyd, atropinę i homatropinę.
    Półsynteza jest szczególnie przydatna, gdy budowa chemiczna związku, służącego do produkcji leku, jest skomplikowana, a synteza trudna i kosztowna. Poszukuje się wówczas w roślinach związków o podobnej budowie, które po wyizolowaniu służą do dalszej syntezy. Roślina jest więc często sprawniejszym i tańszym laboratorium! Dzięki tej metodzie można było wykorzystać saponiny steroidowe, występujące w roślinach klimatu ciepłego, do produkcji kortyzonu czy hormonów płciowych. Ostatnio wyizolowane z igieł cisa pochodne bakkatyny stosuje się do produkcji paklitakselu, tak potrzebnego leku przeciwnowotworowego.
    Dzięki poznaniu przebiegu biosyntezy związków farmakologicznie aktywnych, zachodzącej w roślinie, opracowano metody ich otrzymywania w laboratoriach, wykorzystując do tego określone tkanki bądź komórki roślinne. Metoda ta pozwala na wyprodukowanie wytwarzanego przez roślinę związku niezależnie od sezonu wegetacyjnego. Dalszy rozwój metod biotechnologicznych umożliwił otrzymywanie w skali przemysłowej takich związków stosowanych w lecznictwie jak efedryna, saponiny korzenia żeń-szeń, geroniol, beta_ metylodigoksyna i szeregu innych. Zakres wykorzystania roślin do produkcji leków stale się rozszerzał, a fitoterapia dysponowała coraz większym asortymentem leków.
    Lekarze, zwolennicy fitoterapii stosowali zarówno tradycyjne leki (mieszanki ziołowe, nalewki) jak i preparaty zawierające pojedyncze związki bądź ich zespoły.

    Tabletka zamiast nalewki...
    Są sytuacje, gdy izolacja związków z roślin jest konieczna a stosowanie naturalnej formy leku (wysuszonej rośliny czy przygotowanej nalewki) jest niepożądane:

     

  • kiedy związek odpowiedzialny za działanie jest zbyt silny i jego dawkowanie musi być ściśle kontrolowane, co nie jest możliwe w przypadku wyciągów będących mieszaniną wielu związków, np. alkaloidów występujących w opium - morfiny, kodeiny, papaweryny, czy glikozydów liści naparstnicy wełnistej - lanatozydu C, digoksyny, lanatozydu A i innych lanatozydów;
  • kiedy związek działający występuje w roślinie w bardzo małej ilości, co wymagałoby zastosowania bardzo wysokich dawek nalewki, aby uzyskać efekt leczniczy;
  • kiedy związkowi, istotnemu dla działania leku, towarzyszą inne, o odmiennym, często silnym działaniu - np. w zielu barwinka różowego występują winblastyna i winkrystyna o właściwościach cytostatycznych w ilości 0,0001%, natomiast ajmalina o działaniu przeciwarytmicznym - w ilości 0,1%;
  • kiedy związek działający jest wrażliwy na kwaśne środowisko żołądka i trzeba go podać domięśniowo lub dożylnie (np. strofantyna, lobelina).

    ...ale
    są także argumenty przemawiające za stosowaniem nadal wyciągów roślinnych. Jest to korzystne ze względów farmakologicznych, jeśli:

     

  • działanie preparatu jest efektem synergistycznego działania kilku obecnych w wyciągu z surowca związków. Efekt działania wyciągu jest znacznie silniejszy niż wynikałoby to ze zsumowania działania poszczególnych, farmakologicznie aktywnych związków (np. działanie nalewki korzenia kozłka - Valerianae radix oraz działania wyizolowanych walepotriatów czy seskwiterpenów);
  • działanie niepożądane wyciągu jest słabsze niż wyizolowanego z niego związku (np. działanie wyciągu z Rhei radix jest mniej drażniące na śluzówkę jelita grubego niż wyizolowanego aglikonu antrachinowego lub zsyntetyzowanej istycyny - jego analogu. Działanie ochronne na śluzówkę jelita wykazują bowiem garbniki czy polisacharydy występujące w surowcach zawierających antranoidy.

    Przygotowanie wyciągów jest także korzystne, gdy dostarczać może tańszego leku; jest celowe, jeśli:

     

  • związek odpowiedzialny za udokumentowane działanie farmakologiczne rośliny nie jest jeszcze znany lub niedostatecznie poznany (np. wyciąg z liści aloesu drzewiastego - Biostymina, preparat torfowy - Chamosaldont);
  • związek jest znany, ale jego izolacja może znacznie podrożyć koszty otrzymywania preparatu, a nie zwiększy w znaczący sposób siły działania (np. wyciąg z owoców ostropestu plamistego - Sylimarol). Najaktywniejszym związkiem wyciągu jest sylibina, mniej aktywne są izomery - sylidionina, sylichrystyna. Oddzielenie ich byłoby jednak bardzo kosztowne.
  • związek w formie wyizolowanej jest bardzo nietrwały bądź ulega zmianom podczas izolacji (alliina i allicyna z czosnku).

    Monoterapia
    Do lat 80. ubiegłego stulecia stosowano powszechnie w terapii leki złożone (polipragmazja), zawierające w jednym preparacie kilka leków o różnych kierunkach działania. Leki roślinne, będące mieszaninami wielu związków farmakologicznie czynnych, odpowiadały tym zasadom leczenia.

    Obecnie powszechnym kierunkiem jest monoterapia, czyli stosowanie leków pojedynczych.

    Praktycznie nie wprowadza się do terapii nowych leków złożonych. W przypadku stosowania kilku pojedynczych leków łatwiej jest dostosować indywidualne ich dawki odpowiednio do stanu pacjenta. Nic więc dziwnego, że preparaty roślinne, zawierające w swym składzie liczne związki, nie znajdują uznania wśród farmakologów i klinicystów. Badania farmakokinetyczne związków syntetycznych dostarczały coraz to nowych informacji o losach leków w ustroju, co umożliwiało dalsze prace nad ich skutecznością i bezpieczeństwem.

    Administracyjne problemy z lekiem ziołowym
    Nie można było tego wykonać, dostępnymi metodami, w przypadku leków roślinnych, co powodowało, że nie spełniały one wysokich kryteriów stawianych lekom, przy wprowadzaniu ich do terapii. Z drugiej strony, leki roślinne były od stuleci, często na zasadzie tradycji, stosowane i powszechnie akceptowane, co uniemożliwiało wykluczenie ich z lecznictwa. Stwarzało to konieczność zróżnicowanego traktowania administracyjnego. W wyniku dyskusji i przeglądu leków roślinnych, wydzielono z nich te, które spełniają postawione kryteria, pozostałym zalecono dostosowanie do obowiązujących wymagań w określonych terminach czasowych.
    Z ustaleń ESCOP wynika, że w grupie leków roślinnych pozostały:

     

  • wszystkie pojedyncze zioła (w postaci pociętej, sproszkowanej, granulowanej czy tabletkowanej);
  • mieszanki ziołowe w analogicznych postaciach;
  • nalewki bądź mieszaniny
  • wyciągów;
  • olejki lotne;
  • oleje roślinne, gumy, balsamy,żywice, soki, polisacharydy, wyciągi płynne, gęste i suche, bądź frakcje wyciągów uzyskane z roślin i stosowane do przygotowania różnych postaci leków: tabletek, granulatów, maści, aerozoli, plastrów.

    Wprowadzona przez ESCOP (European Society Cooperative of Phytotherapy) nowa definicja określa leki roślinne jako środki farmaceutyczne używane w celach leczniczych, które zawierają jako składniki czynne zioła lub przetwory roślinne.

    „Środek dietetyczny”?
    Według tej definicji, do grupy leków roślinnych nie należą obecnie atropina, digoksyna, chinina, mentol czy rutyna, mimo że otrzymywane są z roślin. Do takiego sformułowania definicji leków dążyły od dawna USA i kraje anglosaskie marginalizujące lek roślinny, będący mieszaniną wielu związków. Kraje te zaliczają obecnie leki roślinne, nawet w nowoczesnej postaci, do grupy środków dietetycznych, które podlegają kontroli innych resortów niż resort zdrowia. Nie mogą one mieć wskazań ani opisu działania, jedynie sposób użycia i dawkowanie. Winny także odpowiadać wymaganiom stawianym środkom spożywczym, natomiast nie ma konieczności określania w nich zawartości związku farmakologicznie czynnego.

    Lek roślinny standaryzowany
    Kraje takie jak Niemcy, Szwajcaria, Austria, Francja, w których pozycja leku roślinnego jest wysoka, zużycie duże, a badania prowadzone dynamicznie, nie przyjęły uregulowań anglosaskich. Podobnie postąpiono w Polsce. Preparaty pochodzenia roślinnego pozostały w grupie leków, ale postawiono im określone wymagania z podaniem terminów etapowej ich realizacji, aby do roku 2004 sposób oceny leków syntetycznych i pochodzenia roślinnego mógł być zbliżony. W pierwszym etapie ustalono:

     

  • konieczność właściwej standaryzacji - określenia zawartości związku odpowiedzialnego za działanie farmakologiczne preparatu;
  • zapewnienie właściwych warunków produkcji, odpowiadających zasadom GMP (dobrej praktyki wytwarzania);
  • ustalenia zasad oceny skuteczności i bezpieczeństwa stosowania leków roślinnych.

    W średniowieczu podobnie jak dzisiaj, z roślin leczniczych otrzymywano olejki eteryczne. Ostatni postulat jest trudny do realizacji. Działanie licznych ziół i otrzymanych z nich preparatów zostało potwierdzone w doświadczeniach na zwierzętach laboratoryjnych. Natomiast mało jest nadal wyników badań klinicznych, zwłaszcza wykonanych według obowiązujących obecnie wysokich wymagań, gdyż wiele z tych badań wykonanych zostało 10-20 lat temu, kiedy zasady te nie obowiązywały. Biorąc pod uwagę wysoki koszt związany z wykonaniem badań klinicznych, wiele krajów przyjęło w okresie przejściowym, jako wymóg podstawowy dla leków roślinnych, udokumentowanie bezpieczeństwa stosowania oraz przedstawienie oceny skuteczności produkowanego leku (w proponowanych wskazaniach) na podstawie przeglądu opublikowanych wyników badań dotyczących działania wyciągu z rośliny, z której produkowany jest lek, bądź badań wyizolowanych związków. Ten wymóg łatwiejszy jest do spełnienia, gdyż badania farmakologiczne wyizolowanych z roślin związków są publikowane przez liczne ośrodki naukowe. Specjalnie powołana w Niemczech

    Komisja E
    - złożona z farmakologów, lekarzy i farmaceutów - opracowała monografie standardowe, opisujące działanie i zastosowanie surowców roślinnych z określeniem udokumentowanych wskazań i dawkowania. Pozwoliło to na stworzenie grupy surowców, z których przygotowany lek uznawany jest, zgodnie z posiadaną obecnie wiedzą, za skuteczny i bezpieczny. Część surowców określono jako nie posiadające dostatecznego udokumentowania i dlatego nie powinny być zalecane do stosowania. Te ustalenia bierze się zawsze pod uwagę przy rejestracji leków.

    Monoekstrakty
    Drugim kierunkiem poprawy skuteczności i jakości leku roślinnego jest zwiększenie produkcji leków przygotowanych z pojedynczego surowca roślinnego, czyli monoekstraktów. Jest to szczególnie popierane w krajach Unii Europejskiej. Można w ten sposób uzyskać leki łatwiejsze do standaryzowania, a także do badań zarówno farmakologicznych jak i klinicznych. Przykładem mogą tu być wyciągi z kwiatostanów głogu, liści miłorzębu, liści senesu, cebul czosnku, ziela dziurawca.

    Pożyteczne napary
    Postęp w dziedzinie produkcji leków roślinnych w różnych nowoczesnych postaciach jest niewątpliwy, mimo to stosowane są nadal stare, prymitywne postacie, jakimi są napary z ziół pojedynczych lub mieszanek ziołowych, zawsze traktowanych jako środki pomocnicze w leczeniu. Dzieje się tak nie tylko w Polsce, ale również i w innych krajach europejskich.

    Mieszanki ziołowe mają istotne znaczenie, zwłaszcza w przypadkach tych schorzeń, w których ważne jest wprowadzanie do organizmu wraz z lekiem zwiększonych ilości płynów

    (w profilaktyce kamicy nerkowej, w stanach infekcyjnych dolnych dróg moczowych, w kamicy żółciowej, w stanach infekcyjnych przebiegających z wysoką temperaturą). Nawodnienie ma duże znaczenie na przykład w II etapie przeziębienia, kiedy ważne jest odkrztuszanie zalegającej wydzieliny. Złe nawodnienie organizmu utrudnia wydzielanie rzadkiego śluzu, który rozrzedza gęstą wydzielinę. Dostarczenie wody w naparach umożliwia upłynnienie zalegającej wydzieliny w drogach oddechowych; zapobiega krystalizacji składników litogennych w moczu; zapobiega krystalizacji składników żółci; powoduje "płukanie" układu moczowego, co mechanicznie usuwa kolonie bakterii.

    Remedium na schorzenia cywilizacyjne
    Prognozy w dziedzinie ochrony zdrowia na koniec wieku były w medycynie optymistyczne. Mieliśmy być świadkami wyeliminowania chorób zakaźnych, znacznego wydłużenia życia człowieka, ograniczenia schorzeń związanych z zaawansowanym wiekiem.
    Dziś wiemy, że szczytne hasło WHO - Zdrowie dla każdego - w roku 2000 pozostało tylko pięknym hasłem. W niektórych dziedzinach zaczął się regres, w innych efekty są pozorne. Wymiernym i ważnym osiągnięciem było ograniczenie wielu chorób zakaźnych, a nawet wyeliminowanie tych, które trapiły ludzkość od wieków. Dziś wiemy, że dotyczy to tylko niektórych regionów świata, a część chorób wraca wskutek przywleczenia z innych kontynentów, gdzie ich ogniska nie zostały zlikwidowane. Wydłużenie życia człowieka było w dużej mierze wynikiem statystycznym powstałym wskutek ograniczenia śmiertelności niemowląt.
    Rozwinęły się natomiast choroby cywilizacyjne - układu krążenia, nowotworowe, alergie; częściej występuje cukrzyca. Wzrosła znacznie liczba schorzeń wynikających z niewłaściwego stosowania leków bądź będących efektem ubocznego działania stosowanych leków. Występuje wiele schorzeń przewlekłych, trudnych do leczenia i często do zdiagnozowania.

    Po pierwsze nie szkodzić
    Do najważniejszych kierunków działania w naukach medycznych należą obecnie profilaktyka i położenie większego nacisku na klasyczną zasadę primum non nocere. W obu tych kierunkach leki pochodzenia roślinnego mogą być bardzo pomocne. W skazuje na to ich duże zużycie w niektórych grupach schorzeń.

    Polska a Unia
    W Polsce na pierwszym miejscu należy wymienić leki stosowane:

     

  • w przewlekłych schorzeniach przewodu pokarmowego (zwłaszcza obstrukcje i zaburzenia wydzielania żółci, kamica żółciowa);
  • w przewlekłych schorzeniach układu oddechowego (zwłaszcza nawracające infekcje GDO);
  • w profilaktyce i leczeniu wspomagającym schorzeń układu krążenia (miażdżyca, żylaki podudzi);
  • w profilaktyce i leczeniu schorzeń układu moczowego (zwłaszcza nawracające infekcje dróg moczowych i profilaktyka kamicy moczowej);
  • w leczeniu wspomagającym zaburzeń samopoczucia;
  • w leczeniu wspomagającym łagodnego przerostu gruczołu krokowego;
  • w leczeniu wspomagającym schorzeń narządu ruchu (zwłaszcza średnio nasilonych bólów mięśniowych i stawowych).

    W krajach Unii Europejskiej na pierwszy plan wysuwają się leki roślinne stosowane w zaburzeniach samopoczucia. Mimo wprowadzenia wielu bardzo skutecznych preparatów syntetycznych, leki roślinne są nadal powszechnie stosowane w wymienionych grupach schorzeń. Pełnią rolę środków pomocniczych, uzupełniających terapię, łagodzących przykre objawy, ale i usuwających przyczyny schorzeń. Dostępność tych leków jest szersza, gdyż sprzedawane są bez recept. Toteż bardzo istotnym problemem jest podanie w ulotkach informacyjnych tych danych, które pozwolą lekarzowi na właściwe zaordynowanie, farmaceucie na podanie kupującemu niezbędnych wiadomości o leku, a pacjentowi na bezpieczne ich stosowanie.

    Tylko lek rejestrowany!
    Wśród wielu zwolenników leku roślinnego panuje przekonanie, że są one nieszkodliwe, że nie wywołują działań ubocznych, interakcji z innymi lekami. Istotnie, większość leków roślinnych jest dobrze tolerowana, a częstość występowania poważnych powikłań jest o wiele rzadsza niż w przypadku leków syntetycznych. Jednak u niektórych pacjentów mogą one wywołać podrażnienie błony śluzowej żołądka, biegunki, sta ny niepokoju - zwłaszcza, gdy lek jest niewłaściwie zastosowany. Sygnalizowane są też objawy alergii wywołane przez leki zawierające olejki lotne czy pyłki roślin. Zapoczątkowane przez komisję E gromadzenie wiadomości na temat działań niepożądanych, przeciwwskazań do stosowania oraz interakcji leków roślinnych jest kontynuowane przez urzędy dopuszczające je do stosowania w lecznictwie. Podwyższa to bezpieczeństwo stosowania tych preparatów, które przeszły procedury rejestracyjne. W drukach informacyjnych umieszczane są aktualne ostrzeżenia. Natomiast niewątpliwie zagrożenie dla zdrowia stwarzać mogą leki nierejestrowane, niewiadomego pochodzenia, często o nieujawnionym składzie. Takie, niestety, są też stosowane przez chorych.

    Nowe poszukiwania
    Szybki rozwój fitochemii i farmakognozji, a także agrotechniki, stwarza warunki rozwoju leku roślinnego. Wzrasta zainteresowanie poszukiwaniem nowych roślin - zwłaszcza w obszarach o klimacie tropikalnym - mogących znaleźć zastosowanie w lecznictwie. Dowodem tego jest rozwój etnobotaniki i etnofarmakologii, dostarczających wiadomości o roślinach stosowanych w medycynie ludowej krajów Azji, Afryki i Ameryki Południowej.
    Produkcja i sprzedaż preparatów zawierających związki naturalne należy do działów gospodarki rozwijających się dynamicznie, zarówno w Europie, jak i w USA. Te urzędy rejestracji, które przeniosły leki roślinne do grupy środków dietetycznych, poszukują sposobów na objęcie ich właściwą kontrolą, przyznając, że wyłączenie z grupy leków nie było decyzją najwłaściwszą...

    Dla dobra chorego
    Lekarze poszukują leków roślinnych skutecznych i bezpiecznych. Są możliwości spełnienia tych oczekiwań. Powstało w kraju kilka firm oferujących surowce roślinne (zioła) wysokiej jakości, pozyskiwane z kontrolowanych upraw własnych. Duże osiągnięcia w opracowaniu i wprowadzeniu nowoczesnych metod agrotechnicznych i produkcji leków ma Instytut Roślin i Przetworów Zielarskich.

    Nowo wprowadzane przez przemysł preparaty spełniają wysokie wymagania stawiane przez Instytut Leków i Biuro Rejestracji Środków Farmaceutycznych i Materiałów Medycznych.

    Sukcesywnie prowadzona ocena preparatów zarejestrowanych w Polsce umożliwia wycofanie preparatów przestarzałych i nieskutecznych, a pozostawienie do dyspozycji lekarzy i pacjentów tych, których jakość i bezpieczeństwo są sprawdzone, tak aby mogła być zachowana zasada, że dobro chorego jest prawem najwyższym.

    prof. Halina Strzelecka

    prof. Halina Strzelecka Prof. dr hab. farm. Halina Strzelecka ukończyła studia na Wydziale Farmaceutycznym Akademii Medycznej w Warszawie w roku 1951 i rozpoczęła pracę w Katedrze Farmakognozji, przechodząc kolejno od stanowiska asystenta do kierownika katedry. Stopień doktora nauk farmaceutycznych uzyskała w r. 1962, pięć lat później habilitowała się. Tytuł profesora nadzwyczajnego uzyskała w r. 1972 a profesora zwyczajnego w r. 1990. Pełniła funkcję Dyrektora Instytutu Nauki o Leku AM oraz Dziekana Wydziału. Dorobek naukowy obejmuje ponad 200 prac doświadczalnych i komunikatów zjazdowych, 3 patenty, 4 podręczniki i książki z zakresu leku roślinnego, w tym Chemiczne metody badań surowców roślinnych (kilka wydań) oraz Encyklopedia zielarstwa i ziołolecznictwa. Brała udział w opracowaniu powojennych wydań Farmakopei polskiej (III, IV, V), jest od 20 lat członkiem Komisji Farmakopei Polskiej, przewodniczącą Podkomisji Farmakognostycznej. Jest członkiem Komisji Nauki o Leku PAN, rad naukowych i kolegiów redakcyjnych. Uczestniczy w posiedzeniu Komisji Rejestracji Środków Farmaceutycznych i Materiałów Medycznych, pełniąc funkcję przewodniczącej Zespołu do Spraw Leku Roślinnego oraz wchodząc w skład prezydium Komisji. Jest promotorką 5 prac doktorskich, ponad 300 prac magisterskich, opiekunem rozpraw habilitacyjnych.

    Piśmiennictwo
    Borkowski B. i wsp. Rośliny lecznicze w fitoterapii Poznań 2000; Brevoort E. Der boomende Heilpflanzenmarket der USA Z.f. Phytotherapie 20,99-108,1999; Chmiel A. Biotechnologia roślin leczniczych i problemy jej komercjalizacji Wiadomości Zielarskie 43, 1, 2001; Dymowski W., Lutomski J. Aktualna pozycja leku roślinnego w świecie Herba Polonica, Supl. II 38, 4, 1992; Lang Biopharmakological Characterisation of Herbal Medicinal Products Pharm Ind. 63, 1, 2001; Strzelecka H. Aktualna pozycja leku roślinnego w terapii, wybrane zagadnienia z towaroznawstwa zielarskiego i ziołolecznictwa AM Warszawa 1999; Strzelecka H., Wojtasik E. Jakość leków roślinnych ocenianych w procesie rejestracji Wiadomości Zielarskie 1999, 41, 8-12; Wagner H., Wiesnauer M. Phytotherapie und Phytopraparate w Phytotherapie Gustav Fischer Verlag 1995, 3-19; WHO Guidelines for Assesment of Herbal Medicines Program on Traditional Medicines 1991.



  • Najczęściej czytane
    Zioła na choroby...
    Fitoterapia w cho...
    Ruszczyk kolczast...
    Reumatoidalne zap...
    Selen - pierwiast...
    Lucerna - niedoce...
    Nadciśnienie tę...
    Propolis, mleczko...
    Mniszek lekarski
    Rośliny leczą b...
    Pomarańcza
    Wąkrota azjatyck...
    Polifenole rośli...
    Kora dębu i dęb...
    Forum Naukowe W G...
    Ostropest plamist...
    Zioła na dziecie...
    Czosnek - Antybio...
    Zioła dla niemow...
    Rumianek
    Reklama
    IWLF Labofarm Centrum Fitoterapii Panacea na poczcie
    Nasze leki
    IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
    Facebook Panacea
    © 2005-2019 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.