panacea.pl

:: Kosmetyki z ogrodu
Panacea Nr 3 (28), lipiec - wrzesień 2009, strony: 24-26
Artykuł dodany przez: admin (2009-07-03 08:51:20)


Kosmetyki z ogrodu

ROŚLINY OZDOBNE

Nagietek lekarski Calendula officinalis
Ta piękna roślina jest bardzo ceniona przez zielarzy i kosmetologów. Surowcem są kwiaty brzeżne (języczkowe), wyłącznie w kolorze pomarańczowym. W przemyśle spożywczym z kwiatów nagietka otrzymuje się naturalny barwnik, służący do barwienia tłuszczów (margaryn) i żółtych serów. Wyciągi z nagietka działają kojąco, grzybobójczo, bakteriobójczo i przeciwzapalnie. Są szczególnie przydatne w gojeniu ran i uszkodzeniach skóry, na przykład w otarciach naskórka, bliznach, oparzeniach, owrzodzeniach czy odmrożeniach. Preparaty nagietkowe poleca się też do pielęgnacji cery bardzo suchej, popękanej, wrażliwej i skłonnej do infekcji. Znakomitym kosmetykiem jest olej nagietkowy, uzyskiwany przez macerację płatków kwiatowych w oleju roślinnym. Można go stosować bezpośrednio na skórę. Jest chętnie wykorzystywany do masażu zniszczonej skóry, do pielęgnacji niemowląt oraz jako dodatek do kremów ochronnych. Zastępuje mleczka i śmietanki kosmetyczne do oczyszczania skóry. Hamuje zapalenia skóry, co jest szczególnie korzystne przy problemach trądzikowych. Do okładów i przemywań można też stosować wywar sporządzony z kwiatów świeżych lub suszonych: łyżkę stołową kwiatu zalać 1 l wody, gotować 10 minut. Przy odciskach i kurzajkach poleca się okłady z roztartych świeżych liści nagietka.

Piwonia Paeonia
Piękna i bardzo lubiana roślina ogrodowa. Oszałamiający zapach kwiatów zainspirował kreatorów perfum do tworzenia nut zapachowych z jej udziałem. W tradycyjnej medycynie chińskiej (TMC) surowcem leczniczym jest rozdrobniony i wysuszony korzeń piwonii białej Paeonia lactiflora. Wchodzi on w skład mieszanek normalizujących problemy hormonalne u kobiet i zwiększających płodność. Często występuje w połączeniu z korzeniem lukrecji. W korzeniu piwonii zawarty jest unikalny glikozyd paeoniflorin, który aktywuje aromatazę – enzym uczestniczący w przemianie androgenów w estrogeny, co sprzyja obniżeniu poziomu hormonów męskich, a podnosi poziom żeńskich. Jest to więc zioło typowo kobiece, łagodzące objawy zaburzeń hormonalnych, jak nadmierne owłosienie, łojotok, wypadanie włosów. Nic dziwnego, że piwonią zainteresował się przemysł kosmetyczny. Działanie estrogenne sprzyja utrzymaniu gładkiej i jędrnej skóry, dzięki czemu ekstrakty piwoniowe są idealnym składnikiem kosmetyków opóźniających efekty starzenia. Wielką ich zaletą jest też ochrona DNA komórek naskórka przed uszkadzającym działaniem słońca, co efektywnie osłabia procesy fotostarzenia się skóry. Występują też w suplementach diety o wielokierunkowym działaniu. Piwonia daje dobre wyniki w leczeniu trądziku, dermatoz i wyprysków. W tym celu można stosować ekstrakty z innych gatunków piwonii: P. suffruticosa, P. officinalis lub P. veitchii. Nalewka piwoniowa: 1 szklankę świeżego lub suchego, rozdrobnionego korzenia zalać 0,5 l alkoholu 40-70% lub mocnego czerwonego wina, wytrawiać 14 dni, przefiltrować. Zewnętrznie stosować do przemywania skóry trądzikowej lub z wypryskami (2-3 razy dziennie). Wewnętrznie w dolegliwościach kobiecych, stanach spastycznych mięśni, demencji starczej, chorobie wieńcowej i innych.

Róża Rosa
Jest królową kwiatów, symbolicznym kwiatem miłości, przyjaźni i urody. Olejek różany i woda różana są cenione w produkcji kosmetyków. Na wielką skalę używa ich także przemysł perfumeryjny. Perfumy oryginalne, produkowane w Bułgarii i we Francji, są bardzo drogie. Wysoką cenę tłumaczy się tym, że dla uzyskania 1 kg olejku eterycznego zużywa się około 3 ton płatków róży! Do tego celu najlepiej nadają się róża francuska R. gallica, róża stulistna R. centifolia i róża damasceńska R. damascena. Woda różana (tzw. hydrolat różany) jest produktem ubocznym destylacji olejku parą wodną. Służy jako doskonały tonik do ciała oraz cery dojrzałej i suchej, także jako faza wodna w recepturach maseczek i kremów. Z nasion róży dzikiej R. canina i róży piżmowej (muszkatołowej) R. moschata wytłacza się olej różany o dużej zawartości NNKT, który działa regenerująco na płaszcz lipidowy skóry, przyspiesza gojenie blizn i oparzeń, wygładza zmarszczki. Sproszkowane płatki róży służą jako peeling oraz składnik maseczek nawilżających i regenerujących. Różana parówka na twarz: 2 garście suszonych płatków róży zalać 2 l wrzącej wody. Nakryć głowę ręcznikiem, żeby para nie uciekała. Po 10 minutach osuszyć twarz i zastosować krem pielęgnacyjny. Zabieg odświeża i uspokaja cerę, wspaniały zapach poprawia ogólne samopoczucie.

Nasturcja Tropaeolum majus
Jest byliną tropikalnych lasów Ameryki Południowej, przywiezioną przez hiszpańskich konkwistadorów do Europy. Dobrze zadomowiła się w naszych ogródkach jako roślina jednoroczna. Jej liście i kwiaty można stosować jako dodatki do potraw. Marynowane niedojrzałe owoce stanowią namiastkę kaparów i służą jako pikantna przyprawa do sosów, mięs i ryb. Surowcem leczniczym i kosmetycznym są liście, kwiaty i nasiona. W nasturcji znajdują się pokaźne ilości organicznej siarki (inne bogate jej źródła, to rzeżucha, czarna rzepa, rukiew wodna), która jest ważnym składnikiem białek, enzymów i hormonów (m.in. insuliny). Występuje w skórze, włosach i paznokciach. Jako składnik kosmetyków usuwa nadmiar zrogowaciałego naskórka, hamuje łojotok, działa bakteriobójczo i grzybobójczo. Z tego względu ekstrakty z nasturcji pojawiają się w produktach przeznaczonych do skóry trądzikowej i z trądzikiem różowatym. Występują też w szamponach i innych specyfikach do włosów z łupieżem, stymulujących porost włosów oraz zapobiegających ich wypadaniu. W zabiegach domowych można stosować alkoholowe nalewki (do wcierania) oraz napary (do płukania) włosów. Nasturcję spotykamy też w mleczkach do ciała i płynach do kąpieli, jako składnik orzeźwiający ciało. Płyn wzmacniający włosy: garść świeżych liści, kwiatów i nasion nasturcji oraz garść liści pokrzywy (można dodać kilka listków bukszpanu) zalać 0,5 l wódki. Odstawić w ciemne miejsce na 2 tygodnie, po czym przecedzić. Płyn wcierać energicznie w skórę głowy, 2 razy dziennie.

WARZYWA

Marchew Daucus carota
Jej korzeń zawiera beta-karoten, z którego nasz organizm wytwarza witaminę A. Dostarczając skórze tej witaminy, zapewniamy spowolnienie zachodzących w niej procesów starzenia. Wypijanie codziennie szklanki soku z marchwi zastępuje wizytę w solarium, daje pięknie opaloną skórę, nie wyrządzając jej żadnej szkody. Od czasu do czasu możemy też przyrządzić maseczkę ze świeżej marchwi. Ścieramy marchew na drobnej tarce, lekko odsączamy, dodajemy trochę mąki ziemniaczanej, żeby związać resztę soku. Nakładamy na twarz, szyję i dekolt. Zmywamy wodą po 10-20 minutach. Maseczka wskazana jest dla cery przetłuszczającej się, zanieczyszczonej, bladej i zwiotczałej. Przygotowana z dodatkiem jabłka, dodatkowo nawilży skórę.

Pomidor Lycoperiscon esculentum
Jest bogatym źródłem witamin i minerałów oraz ważnego składnika o nazwie likopen. To naturalny czerwony barwnik z grupy karotenoidów, nadający owocom piękny kolor. Jednocześnie chroni roślinę przed szkodliwym działaniem promieniowania UV. Jest dla rośliny filtrem przeciwsłonecznym i podobnie działa w naszej skórze. Fotoprotekcyjna funkcja likopenu polega na neutralizowaniu procesów wolnorodnikowych, zachodzących w skórze pod wpływem promieniowania UV. Dzięki dużej zawartości potasu, wyciągi z pomidora wspomagają usuwanie z organizmu nadwyżek wody, dlatego dodawane są do preparatów antycelulitowych. Profilaktycznie i dla poprawienia stanu skóry, nie żałujmy sobie w sezonie maseczek z roztartego świeżego pomidora, a codzienne przecieranie twarzy plasterkiem pomidora podziała odświeżająco i oczyszczająco. Wyschnięty sok trzeba zmyć wodą.

Cebula Allium cepa
Ma potwierdzone właściwości terapeutyczne, ale przemysł kosmetyczny raczej za nią nie przepada, ze względu na zapach. Cebulę znajdujemy jedynie w upiększających recepturach domowych i ludowych. Na wzmocnienie włosów (raz w miesiącu) i na łupież (raz w tygodniu) możemy wykonać miksturę ze startej na miazgę jednej cebuli, połączonej z 3 łyżkami spirytusu. Wcierać w skórę głowy. Owinąć głowę folią i ręcznikiem, umyć po 2 godzinach. Niestety, zapach cebuli znika dopiero po kilku myciach. Płukanka do farbowania włosów: 30 g suchych łusek cebuli, 200 ml wody, 1 łyżka gliceryny. Gotować, aż woda się zabarwi. Stosować na umyte włosy i powtarzać do uzyskania wymaganego efektu. Niedawno w laboratoriach kosmetycznych udało się zneutralizować nieprzyjemny zapach czosnku. Dzięki temu został wprowadzony na rynek czosnkowy szampon do przerzedzających się włosów.

WARZYWNA DEPIGMENTACJA

Chrzan Armoracia rusticana
Wybielającą moc chrzanu znały nasze babki i prababki. Robiły z niego skuteczne maseczki na piegi, przebarwienia skóry i plamy starcze. Najprostszym przepisem na preparat wybielający jest ugotowanie utartego korzenia w 0,5 l mleka. Można też przygotować tonik chrzanowy: starty chrzan zalać przegotowaną wodą o temperaturze pokojowej, w proporcji 1:10, przykryć i odstawić na 8-10 godzin. Przed zastosowaniem przecedzić. Uwaga! Zawsze stosujemy chrzan świeżo utarty, gdyż ten kupiony w sklepie może zawierać niepożądane dodatki. Uważamy, aby chrzan nie dostał się do oczu. Miksturę przechowujemy w szczelnie zamkniętych słoikach w lodówce.

Ogórek Cucumis sativus
Jest bardzo skutecznym środkiem na rozjaśnienie skóry i piegów. Jego skórka, miąższ i sok dodatkowo nawilżają oraz ściągają rozszerzone pory, dając świeżą, porcelanową cerę. Maseczka z ogórka jest stara jak świat: plastry ogórka pokrojone razem ze skórką, układamy na twarzy, szyi i dekolcie. Aby uzyskać silniejszy efekt, ogórek można zetrzeć na tarce. Pozostawiamy na skórze 10-15 minut, po czym zmywamy wodą. Do maseczki możemy też wykorzystać obrane skórki z ogórka.

Pietruszka Petroselinum crispum
Preparaty ze wszystkich części rośliny działają wybielająco. Może to być sok z korzenia, dodany do wody, którą myjemy twarz, lub wywar z nasion. Można też przemywać skórę naparem ze świeżego korzenia lub wywarem z naci, co dodatkowo leczy skórę łojotokową, skłonną do wyprysków. Zapobiega też nadmiernemu poceniu się. Pietruszka poprawia również cyrkulację krwi, co jest szczególnie cenne w kremach zmniejszających obrzęki pod oczami. Podobny efekt daje okład z roztartego na papkę surowego ziemniaka. Nie zaleca się pietruszki jako składnika maseczek kosmetycznych, gdyż zawarty w niej olejek eteryczny w bezpośrednim kontakcie ze skórą może ją podrażnić. Przeciw piegom: garść liści gotować przez 20 minut w 0,5 l wody, odcedzić, ostudzić. Przemywać piegi 3 razy dziennie. Piegi można wybielić także zielonymi liśćmi selera, które należy sparzyć wrzątkiem i od razu przyłożyć na skórę.

NA OPARZENIA (TAKŻE SŁONECZNE)
Kąpiel w kapuście. Cztery główki kapusty poszatkować, zmiksować z przegotowaną wodą, dodać do letniej wody w wannie. Po 10-15 minutach kąpieli opłukać się pod prysznicem. Zabieg można powtarzać 3 razy dziennie, zwłaszcza przy poparzeniach dużych obszarów skóry.

Okłady z sałaty. Liście sałaty zanurzyć w oliwie z oliwek i przykładać na poparzone miejsca pół godziny, 3 razy dziennie.

Okłady ze szpinaku. Liście szpinaku ugotować do miękkości w niewielkiej ilości oliwy z oliwek, ostudzić. Przyłożyć na oparzenie, nakryć gazą i po 30 minutach zmyć zimną wodą. Można posmarować sokiem z aronii.

Maść z rzeżuchy. 10 g soku wyciśniętego z rzeżuchy starannie rozetrzeć z 30 g świeżego masła i nakładać grubą warstwą na poparzenia.

Olej z pestek dyni. Świeże pestki utłuc w moździerzu i wycisnąć olej. Smarować poparzone miejsca. To również doskonała maseczka do suchej, zniszczonej cery.

* * *

Stary ludowy zwyczaj nakazuje, aby przed ucięciem gałązki poprosić drzewo o zgodę i potem podziękować. Podziękujmy naszym przyjaciołom z ogródka za to, że oddają nam część swojego piękna.

Kontynuacja w następnym numerze

dr Elżbieta Kowalska-Wochna
- Wyższa Szkoła Kosmetologii i Ochrony Zdrowia w Białymstoku

Piśmiennictwo:
Źródło przepisów: Faber S. 100 receptur samoleczenia roślinami w medycynie naturalnej. Wyd. Astrum, 1999; Kołodziejczak A. Domowy salon piękności. Wyd. Borgis, 2008; Radwańska I. Zdrowie i uroda. Wyd. Printex, 2003; „Natura i Ty”, nry 5-6, 7-8, 9-10 /2008 oraz 1 i 4 /2009.




adres tego artykułu: http://www.panacea.pl/articles.php?id=2810