Home Rejestracja Szukaj Kontakt

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu swiadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczacych cookies oznacza, że beda one zamieszczane w Państwa urzadzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień przechowywania i uzyskiwania dostępu do cookies przy pomocy ustawień przegladarki lub urzadzenia końcowego, z których Państwo korzystacie. X

Menu główne
Strona główna
Logowanie
Księga gości
Rekomenduj nas
Prenumerata
Kontakt
Szukaj
Labofarm
IWLF Labofarm
Działy artykułów
Aktualności
Apiterapia
Aromaterapia
Badania
Badania kliniczne
Badania laboratoryjne
Centrum Fitoterapii
Człowiek i natura
Dermatologia
Dodatki żywnościowe
Edukacja
Felieton
Forum Aptekarskie
Herbarium
Historia
Historia i tradycja
Informacja naukowa
Informacje
Kosmeceutyki
Kosmetologia
Kultura
Kwiaty
Monografie roślin leczniczych
Natura i literatura
Natura i sztuka
Naturalne stanowiska
Nauka
Nauka i terapia
Nowości
Nutraceutyki
Od wydawcy
Ogrody
Ogrody botaniczne
Opieka farmaceutyczna
Opinie
Osobliwości
Owoce
Perspektywy
Pielęgnacja
Poczet wielkich fitoterapeutów
Podróże
Polemiki
Prace badawcze
Prawo
Problemy zdrowotne
Przyroda
Rośliny lecznicze
Rośliny niebezpieczne
Rynek
Stanowiska naturalne
Sztuka
Technologia
Terapia
Tradycja
Uprawy
Warzywa
Weterynaria
Wspomnienia
Wydarzenia
Z biblioteki
Z laboratorium
Zielarstwo
Zielnik
Zioła przyprawowe
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 5
Artykuły > Historia > Bursztyn leczniczy i magiczny

Panacea Nr 2 (39), kwiecień - czerwiec 2012 strony: 32-33

Bursztyn
leczniczy i magiczny

W Muzeum Farmacji im. mgr Antoniny Leśniewskiej w Warszawie 25 kwietnia została otwarta wystawa Skarb Bałtyku – bursztyn w lecznictwie. Jak zauważyła na wernisażu prof. dr hab. Barbara Kosmowska- Ceranowicz z Muzeum Ziemi PAN w Warszawie, członkini Światowej Rady Bursztynu, jest to pierwsza wystawa poświęcona wyłącznie tej tematyce. Eksponaty na wystawę pochodzą ze zbiorów własnych Muzeum Farmacji oraz z bogatych kolekcji bursztynu czterech innych muzeów: Muzeum Ziemi PAN w Warszawie, Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, Muzeum Zamkowego w Malborku i Muzeum Północno-Mazowieckiego w Łomży. Renesans zainteresowania właściwościami kopalnych żywic jest widoczny w aptekach i drogeriach. Receptury na preparaty lecznicze z bursztynu – opracowane i wypróbowane przez starożytnych lekarzy, średniowiecznych medyków czy ludowych znachorów – znajdują naukowe uzasadnienie w laboratoriach współczesnych badaczy.

Bursztyn bałtycki
jest najlepiej znaną żywicą kopalną – zastygłą żywicą drzew iglastych z rodziny sosnowatych, rosnących w eocenie (ponad 40 milionów lat temu). Drzewa te porastały ówczesny ląd na północy Europy, zwany Fennoskandią. Bursztyn na teren Polski został przeniesiony przez wielką rzekę, która usypała deltę w eoceńskim morzu, pokrywającym wówczas nasz obszar. Uważa się, że obfita produkcja żywicy przez bursztynodajne drzewa była spowodowana silnym zanieczyszczeniem atmosfery, wynikającym z dużej aktywności wulkanicznej w rejonie Morza Północnego. Płynna żywica pokrywała uszkodzone miejsca pni, gałęzi i korzeni, chroniąc je przed groźnymi dla drzew drobnoustrojami. Bryłki zastygłej żywicy, leżące w osadach delty gdańskiej, zmieniły właściwości chemiczne i fizyczne.

Bałtyckie złoto
znane było już w starożytnym Babilonie, Egipcie, Grecji, Rzymie, a nawet w Chinach. Wyprawy po bursztyn podejmowali Fenicjanie drogą morską, Celtowie i Rzymianie lądem, najczęściej wzdłuż spławnych rzek oraz budowanymi specjalnie drogami. Ich pozostałościami są fragmenty drewnianych pomostów, odkryte w Bągarcie, w powiecie sztumskim. Ozdoby bursztynowe, związane z kultami i wierzeniami, znane były wszystkim znaczącym kulturom europejskim oraz kulturom Środkowego i Dalekiego Wschodu różnych epok. Okrągłe, płaskie tarczki bursztynowe, ozdobione promieniście rozmieszczonymi szeregami małych kółeczek, łączyły się z kultem solarnym i magią płodności, podobnie jak figurki wyobrażające kobiety. Amulety w kształcie toporków miały zabezpieczać przed nieszczęściem, zoomorficzne przynosiły myśliwym powodzenie w czasie polowań, a figurki męskie wiązano z kultem przodków. W magiczną moc bursztynu wierzyli również starożytni Grecy i Rzymianie, przedstawiając w bursztynie bogów i herosów. W grobowcach egipskich bursztyn miał ochraniać mumie przed zniszczeniem i rozkładem, a także strzec zmarłego w życiu pozagrobowym. Tradycje starożytne miały kontynuację w tradycjach ludowych, także polskich. Na Kurpiach panny młode zawieszały jako amulet choć jeden przezroczysty bursztyn z inkluzją, zwaną tam wścibkiem (wściubiony w polskich gwarach znaczy wepchnięty do środka). W chatach kurpiowskich umieszczano pod sufitem pająka lub kierec – tradycyjne ozdoby składające się z rozmieszczonych promieniście sznurów bursztynowych koralików.

Panaceum
Pliniusz Starszy w Historii naturalnej opisał zwyczaj wieśniaczek z północnej Italii, noszących naszyjniki z bursztynu nie tylko dla ozdoby, ale i dla zapobiegania zapaleniu migdałków i bólom gardła. Bursztynem, w napojach lub noszonym jako amulet, leczono napady szału i problemy z oddawaniem moczu.
Greccy lekarze Hipokrates, Areteusz z Kapadocji i Galen, a także uczeni świata islamu, którzy bardzo często też byli lekarzami, jak Ibn al-Gazzar czy Awicenna, zalecali chorym bursztyn podawany w formie pigułek lub mikstur, przygotowywanych z proszku bursztynowego, zmieszanego z wodą, mlekiem, piwem lub winem. W średniowieczu uważano, że bursztyn jest jednym z sześciu leków o najwyższej skuteczności terapeutycznej. Pozostałe to strój bobrowy, rtęć, kamfora, kamień winny i złoto. Bursztyn miał pomagać na wiele chorób, na przykład na problemy urologiczne, kaszel i suchoty, wzdęcia i biegunkę, palpitacje. Stosowano go jako środek do tamowania krwotoków, łagodzący choroby oczu i zwiększający płodność. Miał nawet umacniać ruszające się zęby. Tak uważali zarówno medycy średniowieczni, np. św. Hildegarda z Bingen, jak i renesansowi, wśród nich Paracelsus. Nadworni lekarze księcia pruskiego Albrechta Hohenzollerna – Andreas Aurifaber i Severin Göbel – stosowali bursztyn w leczeniu różnych chorób, a ich zwierzchnik posłał Marcinowi Lutrowi, cierpiącemu na kamienie nerkowe, bryłkę białego bursztynu. Do połowy XVI w. używano bursztynu głównie w formie bryłek do nacierania lub noszenia na ciele, do namaczania w wodzie, winie lub miodzie, jako proszek zażywany sam lub w mieszance z ziołami albo palono go dla okadzania pomieszczeń.
W 1546 r. niemiecki przyrodnik, lekarz i górnik Georgius Agricola dokonał suchej destylacji bursztynu – prażenia bez dostępu powietrza. Otrzymał terpentynę, kalafonię, olej bursztynowy i kwas bursztynowy w postaci białych kryształków.
Kwas ten uważano początkowo za sól i nazywano sal succini lub sal volatile. Dopiero w końcu XVII w. angielski chemik Robert Boyle stwierdził, że jest to kwas. Kwas bursztynowy stanowi od 3 do 8% masy bursztynu bałtyckiego. Za najskuteczniejszy środek leczniczy uważał Agricola uzyskany w procesie suchej destylacji olej bursztynowy. Zaczęto go używać w całej Europie, a bursztyn do jego wyrobu najczęściej sprowadzano z Polski. Zalecany był przy syfilisie, kamieniach nerkowych i przeziębieniu. Znany środek trzeźwiący Aqua Luciae składał się z oleju bursztynowego, spirytusu i amoniaku. W pierwszej polskiej farmakopei Pharmacopoeia Regni Poloniae (1817) bursztyn wymieniony jest jako surowiec, opisane są nalewki bursztynowe.
Wiele środków leczniczych zawierających bursztyn znał warszawski lekarz Jan Karol Jerzysław Freyer (*1808 †1867), autor pierwszej polskiej monografii O bursztynie, za którą otrzymał tytuł doktora filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim (1833). Freyer wymieniał różne środki produkowane z bursztynu: tynkturę bursztynową (nalewkę spirytusową), tynkturę bursztynową eteryczną, olej bursztynowy, piżmo sztuczne i kwas bursztynowy, podając ich zastosowanie, często także dawkowanie. O kwasie bursztynowym pisał, że pomaga w dolegliwościach histerycznych, apopleksji nerwowej i paraliżach, w konwulsjach towarzyszących gangrenie. Używał piżma sztucznego, powstającego przez połączenie oleju bursztynowego z kwasem azotowym. Środek ten miał być skuteczny, podobnie jak piżmo, w cierpieniach nerwowych. Informował, że angielscy lekarze zalecają okadzanie bursztynem w przypadku gruźlicy.

Weryfikacje naukowe
W wyniku badań doświadczalnych poznawano właściwości bursztynu, m.in. to, że nie wchodzi on w reakcję z kwasami. Próbowano więc wykorzystać go do wytwarzania aparatury medycznej i drobnego sprzętu laboratoryjnego (tygle, szalki, bagietki). Znane jest zastosowanie bursztynu w aparatach służących do przetaczania krwi. Przez wiele lat poszukiwano materiału, który nie powodowałby szybkiego krzepnięcia krwi. Okazało się, że w naczyniach wykonanych z prasowanego bursztynu krew krzepnie znacznie wolniej niż w szklanych, wykonywano więc z niego elementy aparatów do transfuzji. Tego typu sprzęt używany był w Niemczech w latach 30. i w warunkach polowych podczas II wojny światowej. Olej bursztynowy stosowany jest także obecnie, m.in. do dezynfekcji i leczenia stanów zapalnych skóry. W czystej postaci działa wysuszająco, więc w przypadku dłuższych kuracji, np. w dolegliwościach reumatycznych, używa się go z wazeliną lub lanoliną jako maść. Kwas bursztynowy i jego sole potasu, sodu i amonu stosowane są nadal w lecznictwie, dostępne w rosyjskich aptekach. Czysty kwas, uzyskiwany także w wyniku destylacji bursztynu, produkowany jest obecnie na skalę przemysłową drogą syntezy chemicznej – jako środek konserwujący żywność (symbol E363). W spa w Rosji, Japonii, USA i na Ukrainie jest możliwość leczenia licznych dolegliwości przy użyciu bursztynu do masażu aktywnego (polerowaną bryłką bursztynu). Stosowany jest też masaż punktowy igłami zakończonymi bursztynem oraz lecznicze spacery po warstwie bursztynowego żwirku. Masaż pasywny to m.in. kąpiele w podgrzewanych bryłkach bursztynu. W Polsce dostępne są parafarmaceutyki, takie jak nalewka, żel i maść bursztynowa. Z łatwością możemy też kupić liczne kosmetyki zawierające wyciągi z bursztynu, m.in. kremy, pilingi, szampony, toniki. W latach 90. chemicy z Instytutu Biopolimerów i Włókien Chemicznych w Łodzi opracowali metodę produkcji modyfikowanego bursztynem teksturowanego jedwabiu poliamidowego, przeznaczonego zwłaszcza na wyroby pończosznicze o właściwościach antyreumatycznych. W ostatnich latach naukowcy łotewscy podjęli dalsze badania nad możliwością jeszcze innego wykorzystania bursztynu. Cienkie włókna poliamidowe napylano bursztynem i otrzymano nici wykazujące właściwości antybakteryjne i termoizolacyjne. Dzięki opracowaniu jeszcze nowszej technologii, polegającej na wbudowywaniu nanocząstek bursztynu w poliamid i przędzeniu z niego włókien, otrzymano nici, które zdaniem badaczy mogą mieć zastosowanie w chirurgii naczyniowej.

Dr hab. Iwona Arabas, prof. PAN - Muzeum Farmacji im. Antoniny Leśniewskiej Oddział Muzeum Historycznego m. st. Warszawy
Dr Joanna Popiołek - Muzeum Historyczne m. st. Warszawy
Mgr Alicja Pielińska - Muzeum Ziemi PAN w Warszawie

komentarz[0] |

Najczęściej czytane
Fitoterapia w cho...
Zioła na choroby...
Reumatoidalne zap...
Selen - pierwiast...
Ruszczyk kolczast...
Propolis, mleczko...
Pomarańcza
Nadciśnienie tę...
Rośliny leczą b...
Mniszek lekarski
Polifenole rośli...
Forum Naukowe W G...
Kora dębu i dęb...
Lucerna - niedoce...
Zioła na dziecie...
Ostropest plamist...
Czosnek - Antybio...
Rumianek
Zioła dla niemow...
Wąkrota azjatyck...
Reklama
IWLF Labofarm Labovet
Nasze leki
IWLF Labofarm IWLF Labofarm IWLF Labofarm
Facebook Panacea
© 2005-2017 Panacea.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.